W roku 1993, po 5 latach spadków widowni, wreszcie nastąpił wzrost frekwencji – wyniósł 1,8 mln widzów i został wypracowany tak naprawdę dzięki jednemu filmowi. Liczba kin ponownie spadła, tym razem o 70 i wynosiła 705. Spadła również liczba seansów do 282 tys. (mniej było tylko w roku 1946), co dawało liczbę 400 rocznie na kino, a więc średnio niewiele ponad jeden seans dziennie na kino. Czyli podsumowując – niewiele się zmieniło od poprzedniego roku, branża nadal była w głębokim dołku.

Podsumowania poprzednich lat możecie przeczytać w dziale historia

Wreszcie po raz pierwszy w latach 90. wszedł na polskie ekrany film, który zapełniał sale kinowe do ostatniego miejsca. „Park Jurajski” Stevena Spielberga przyciągnął 2 735 908 widzów, stając się niekwestionowanym liderem wśród najpopularniejszych filmów jakie weszły do naszych kin od początku lat 90. Poprzedni lider, „I kto to mówi” miał tylko 1,11 mln widzów. Ogromna kampania reklamowa, m.in. programy telewizyjne i filmy dokumentalne pokazujące wykorzystane techniki komputerowe i proces tworzenia filmu, wzbudziły zainteresowanie nawet tych widzów, którzy od kilku lat oglądali filmy wyłącznie w domowym zaciszu. „Park Jurajski” był jednak produkcją, której realizacyjną wielkość w pełni można było doświadczyć wyłącznie na ekranie kinowym.

Podium uzupełniły dwie produkcje reprezentujące bardzo popularne na przełomie lat 80/90 parodie filmowe. Druga część „Hot Shots”, w której tym razem Jim Abrahams wziął na warsztat głównie filmy akcji z lat 80 z Sylvestrem Stallone i Arnoldem Schwarzeneggerem, uzyskał wynik dwukrotnie lepszy od „jedynki”. Natomiast wielki mistrz tego gatunku, Mel Brooks, stworzył swój film na fali popularności „Księcia złodziei”, ale zaczerpnął też ze wcześniejszych ekranizacji legendy o Robin Hoodzie.

Na czwartym miejscu „Bodyguard” z będącym na fali popularności Kevinem Costnerem i topową wówczas piosenkarką Whitney Houston.  Produkcji tej nie zaszkodził półroczny poślizg w stosunku do premiery amerykańskiej.  Natomiast niewielka odległość daty premiery polskiej od amerykańskiej nie za bardzo przysłużyła się oglądalności innego głośnego tytułu Warner Bros. Mowa o kultowym już „Ściganym” z Harrisonem Fordem, który wszedł do polskich kin zaledwie dwa miesiące po amerykańskiej premierze. Wynik tego filmu nie zachwyca, wynosi bowiem tylko 236,5 tys. widzów.

Kadr z filmu „Hot Shots 2”

Bardzo dobrze wypadły nowe animacje Disneya: „Aladyn” i „Piękna i Bestia” – obie zbliżyły się do granicy pół miliona widzów. To dopiero przedsmak tego, co Disney przygotował na kolejny rok.

Z polskich produkcji najwyżej uplasował się film Krzysztofa Kieślowskiego „Niebieski” z trylogii „Trzy kolory”. Była to koprodukcja polsko-francuska.  Niżej na liście znalazła się komedia „Uprowadzenie Agaty”, która była w 1993 roku najbardziej popularną w całości polską produkcją. W tym samym roku polscy twórcy mocno skierowali swoją uwagę na młodego widza. W podsumowaniu mamy aż trzy  filmy skierowane do dzieci i młodzieży: „Łowca – ostatnie starcie”, „Goodbye Rockefeller” i „Smacznego telewizorku”.

Znakomicie radziły sobie parodie filmów akcji. Gorzej spisywało się „prawdziwe” kino akcji , które  zaczynało odchodzić do lamusa wraz z latami 80-tymi. Filmy ze wspomnianymi już wyżej gwizdami tego gatunku nie miały już zbyt dużej widowni. Przyzwoicie wypadł film ze Stallone „Na Krawędzi”, na który sprzedano 216,5 tys. biletów. Słabiej został przyjęty film Schwarzeneggera „Bohater Ostatniej Akcji”, który sam w sobie był pastiszem kina akcji. Obejrzało go 160,5 tys. widzów. Jeszcze gorzej radziła sobie trzecia ikoniczna gwiazda kina akcji, nazywany „mięśniami z Brukseli”, Jean Claude Van Damme. W 1993 roku do polskich kin weszły dwa jego filmy. Co ciekawe dość dobrze oceniany debiut hollywoodzki Johna Woo, „Nieuchwytny Cel” zebrał tylko 75 tys. widzów, przegrywając z mniej głośnym „Uciec, Ale Dokąd?” (95 tys. sprzedanych biletów).

Największe frekwencyjne rozczarowanie to 75 tys. widzów „Zabójczej broni 3”, która była jednym z największych hitów 1992 roku na świecie. Na tak słaby wynik wpływ miało zapewne to, że został on wprowadzony do polskich kin prawie 1,5 roku po amerykańskiej premierze. W tym czasie wielu potencjalnych widzów zdążyło zobaczyć ten tytuł kilka razy na domowym sprzęcie. Podobnie słabo sprzedała się parodia, która najwięcej czerpała właśnie z serii filmów z Melem Gibsonem, czyli „Strzelając Śmiechem”. Rezultat był tylko trochę lepszy, wyniósł bowiem 92 tys. widzów.

O tym, że polski rynek kinowy był wtedy w powijakach, mogą świadczyć dwa głośne filmy z Tomem Cruisem, które osiągnęły bardzo przeciętne rezultaty. Mowa o „Firmie”, którą obejrzało tylko 156 tys. widzów oraz „Ludziach Honoru”, w którym brylował także niezapomniany Jack „You can’t handle the truth” Nicholson. Ten drugi zdołał zebrać jedynie 123 tys. widzów.

Najpopularniejsze filmy roku 1993. Pełne zestawienie znajduje się w dziale statystyka

 TytułKrajWidowniaOtwarciaDystrybutorData premiery
1Park JurajskiUSA2 735 908223 537ITI3.09.93
2Hot Shots 2USA572 71175 645Syrena20.08.93
3Robin Hood: Faceci w RajtuzachUSA - Francja537 648Syrena24.12.93
4BodyguardUSA532 82355 128Solopan21.05.93
5DrakulaUSA490 055 68 182Syrena12.02.93
6AladynUSA463 185Syrena6.12.93
7Piękna i BestiaUSA409 116Syrena28.05.93
8Gorzkie GodyFrancja - USA - Wielka Brytania282 510Imperial5.02.93
9FortepianAustralia - Francja - Nowa Zelandia275 687Solopan26.11.93
10Zapach KobietyUSA258 534ITI26.03.93

Tekst: Ernest Kubica i Daniel Lewandowski

opracowanie danych: Daniel Lewandowski na podstawie – Krzysztof Kucharski Kino Plus Film i dystrybucja kinowa w Polsce 1990-2000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.