Pierwszym krajem, w jakim wystartował pierwszy fabularny film live action o Pokemonach, Detective Pikachu, jest Japonia. Nie mamy niestety oficjalnych wyników z weekendu, ponieważ Japończycy cały tydzień świętowali i poniedziałek też jeszcze jest dniem wolnym. Posiadamy jedynie wyniki, które są estymacją wyliczoną przez tamtejszych specjalistów od box office’u.

Według tych wyliczeń film zarobił od piątku do niedzieli $6,5 mln. W Japonii do wyniku weekendowego liczony są tylko przychody z soboty i niedzieli, więc oficjalny wynik otwarcia to $4,1 mln. Wśród otwarć 18 animacji z serii Pokemon wyświetlanych w japońskich kinach dałoby to 12. miejsce. Nie wystarczyło to do zwycięstwa, więcej zarobiło bowiem Avengers: Endgame$5 mln (37,3 mln od premiery). Te dwie hollywoodzkie produkcje nie dały jednak rady japońskiej animacji Detective Conan: The Fist of Blue Sapphire ($5,2 mln), która wyświetlana jest tam już czwarty tydzień i łącznie zarobiła już $66,6 mln.

Jaki ostatecznie wynik może osiągnąć w Japonii Detective Pikachu? Bardzo ciężko to określić, rynek japoński jest bowiem nieobliczalny. Przy podobnym otwarciu Bohemian Rhapsody zarobił w sumie aż $115 mln. Patrząc bardziej realnie, animacje z serii Pokemon miały otwarcia w okolicach $3-5 mln i osiągały zwykle mnożnik x10. Wskazywałoby to na wynik w okolicach $40 mln. Z drugiej strony wyniki otwarcia produkcji hollywoodzkich stanowią najczęściej 15-25 % końcowego przychodu. Na ten moment typowałbym $30-35 mln.

Długometrażowe filmy o Pokemonach nie są obecnie jakoś szczególnie popularne w Japonii. Ostatnim filmem na szczycie weekendowego podsumowania był Pokemon 10 w 2007 roku. Najlepsze wyniki należą ciągle (zarówno w dolarach, jak i w jenach) do dwóch pierwszych filmów wyświetlanych 20 lat temu: Mewtwo Strikes Back (1998) zarobiło $67,8 mln, a Pokemon: Revelation Lugia (1999) $64,8 mln.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.