W ten weekend polskie kina zdominuje ostatnia część Gwiezdnych Wojen, ale obejrzy ją znacznie mniej widzów niż dwie poprzednie.

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie obejrzy w weekend prawdopodobnie ok. 400 tys. widzów. Film miał od środy seanse przedpremierowe i spodziewamy się, że łączna widownia wyniesie ok. 560 tys. Wynik ten oznaczałby dopiero szóste miejsce wśród najlepszych tegorocznych otwarć, za Królem Lwem (470 tys.) a przed Kobietami mafii 2 (374 tys.). Poprzednia część, Ostatni Jedi zgromadziła w ciągu pierwszych pięciu dni 782 tys. widzów, a w sam weekend 559 tys. Wygląda na to, że w tym przypadku otwarcie będzie zbliżone do tego, które zaliczył Łotr 1 506 tys. w pięć dni i 384 tys. w weekend. Oprócz tego, że recenzje i opinie widzów są mieszane, to jego premierę wyznaczono w samym środku świątecznych przygotowań i zakupowego szału. Dwa lata temu premierę wyznaczono pięć dni wcześniej. To, że nie jest to dobra data na premierę w Polsce wskazuje zeszłoroczny start Aquamana, który w ciągu pierwszych pięciu dni zgromadził tylko 153 tys. widzów, a za tydzień 169 tys. w ciągu 3 dni. Zresztą widownia prawie wszystkich filmów wyświetlanych w tamtym roku przed Wigilią była niższa niż w weekend po Świętach.

Ponieważ seanse Skywalkera stanowią ok. 50% wszystkich seansów w multipleksach, wiele filmów wyleciało z repertuaru, a inne mają mocno ograniczoną ich liczbę. Przez to spodziewamy się dużych spadków, tym bardziej że tydzień temu frekwencja była wysoka z powodu Święta Kina.

Kraina lodu 2 straci ok. 60%, a jej ogólna widownia to ok. 2,35 mln widzów. Do tegorocznego lidera, Króla Lwa, brakuje zatem jeszcze 150 tys.

Na trzecim miejscu znajdzie się komedia Jak poślubić milionera, która również straci dużo widzów (ponad 50%), ale zbliży się do Krainy lodu.

Tymczasem kryminał Na noże, którego widownia od czasu premiery pozostawała prawie na tym samym poziomie, tym razem poniesie duże straty. Spadła znacznie ilość jego kopii – w tym tygodniu nie jest on już grany w żadnym kinie sieci Helios.

Jeżeli chodzi o animację Misiek i chiński skarb, to sązimy, że obejrzy ją ok. 25 tys. widzów. Pierwszą odsłonę tej animacji obejrzało w 2016 r.  w premierowy weekend aż 85 tys. widzów. Rok temu część drugą już tylko 41 tys.

Z kolei film w reżyserii Edwarda Nortona – Osierocony Brooklin – miał już seanse przedpremierowe w ubiegłym tygodniu. Łącznie spodziewamy się 36 tys. widzów, a w ten weekend ok. 23 tys.

Ogółem kina odwiedzi ok. 700 tys. widzów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.