Zarówno jeżeli chodzi o serię How to Train Your Dragon, jako i o młody jeszcze rok 2019, to poprzeczka dla najlepszego otwarcia nie była zawieszona szczególnie wysoko.

Trzecia część musiała zarobić ponad $49,5 mln, żeby wyprzedzić obu swoich poprzedników. Na takim poziomie w 2014 roku wystartowała bowiem druga część serii. Natomiast w celu osiągnięcia najlepszego tegorocznego otwarcia wystarczyło wyprzedzić „Glass„, który zarobił nieco ponad miesiąc temu $40,3 mln podczas swojego premierowego weekendu. „How to Train Your Dragon 3: The Hidden World” zarobiło tymczasem $55,5 mln od piątku do niedzieli, choć w prognozach dawano mu szanse na rezultat o $10 mln słabszy. Najnowsza animacja DreamWorks jest zatem małą box office’ową niespodzianką w okresie niezbyt udanych rezultatów notowanych przez inne filmy. Pierwsze siedem tygodni nowego roku nie były tak słabe od ośmiu lat.

Finał smoczej trylogii zaliczył także dziewiąte najlepsze w historii otwarcie okresu zimowego (styczeń-luty), a także ósme dla lutego, przy czym tylko jedna inna animacja, która miała premierę w tym miesiącu, osiągnęła lepszy rezultat. Było to „The LEGO Movie” w 2014 roku z otwarciem na poziomie $69,1 mln. Jako że trzecia część przygód Czkawki i Szczerbatka była wyświetlana podczas specjalnych pokazów przedpremierowych 2 lutego, na jej koncie znajduje się w sumie nieco ponad $58 mln. Brak mocnej konkurencji w kolejnych tygodniach oraz dobre recenzje i opinie widzów powinny przyczynić się do niezłych nóg, które mogą doprowadzić animację do wyniku końcowego lepszego do tego, który osiągnęła druga część ($177 mln).

Do pierwszej dziesiątki poza Smokami trafiły jeszcze dwie inne produkcje. Jedną z nich jest komediodramat „Fighting with My Family” opowiadający historię zawodniczki WWE, Paige. Film ten trafił przed tygodniem do wąskiej dystrybucji, gdzie zarobił na otwarcie w 4 kinach niezłe $139 tys. W piątek jego dystrybucja została poszerzona o ponad 2700 kin, w których zarobił mniej więcej zgodne z oczekiwaniami $8 mln. Drugą nowością, choć nie do końca w szerokiej dystrybucji, jest chrześcijański dramat „Run the Race„, który, będąc wyświetlanym 853 kinach, zarobił prawie $2,3 mln.

W pierwszej dziesiątce doszło poza tym do dość dużych spadków wpływów pozostałych wyświetlanych właśnie filmów. Największy z nich zaliczyła nowość poprzedniego weekendu, „Alita: Battle Angel„. Wpływy tej produkcji skurczyły się o 58%, do $12 mln. Oznacza to, że po 11 dniach wyświetlania na koncie tego kosztującego $170 mln filmu znajduje się zaledwie $60,7 mln. To wynik niższy od tego, który osiągnął on podczas premierowego weekendu w chińskich kinach. Z dobrego wrażenia po małej niespodziance, jaką był przed tygodniem znacznie lepszy od prognozowanego wynik otwarcia, zostało niestety niewiele. Film Roberta Rodrigueza zarobi więc w rozrachunku ostatecznym w amerykańskich kinach najpewniej nie więcej niż $85-90 mln  i będzie zdany na łaskę pozostałych rynków (przede wszystkim Chin).

Jeżeli chodzi o inne nowości poprzedniego weekendu – „Isn’t It Romantic” oraz „Happy Death Day 2U” – to zanotowały one podobne spadki na poziomie 47%. Komedia romantyczna zarobił tym razem $7,5 mln, co zwiększa jej ogólny wynik do $33,8 mln. Tymczasem przychody horroru wyniosły $5 mln w weekend, a po 12 dniach wyświetlania na jego koncie znajduje się $21,6 mln.

Jako że dzisiaj w nocy odbędzie się oscarowa gala, kilka słów o nominowanych filmach. Obecnie najwyższe wpływy notuje nadal „Green Book„. $2,1 mln pozwoliło mu zająć 11. miejsce w zestawieniu. Pozostali nominowani w głównej kategorii – przynajmniej ci nadal wyświetlani w kinach – zarobili w ten weekend poniżej miliona dolarów. Ciekawostka: „Bohemian Rhapsody” brakuje już tylko nieco ponad $600 tys., żeby wyprzedzić „Solo: A Star Wars Story” i wskoczyć do pierwszej dziesiątki najbardziej dochodowych filmów 2018 roku w amerykańskich kinach. W ten weekend wpływy filmu o Queen wyniosły $645 tys.

Tymczasem „Zimna wojna” zarobiła $330 tys. po 20-procentowym spadku wpływów względem poprzedniego weekendu i ma na swoim koncie już ponad $4,1 mln. To oznacza, że polski kandydat do Oscara wyprzedził polskiego zdobywcę Oscara sprzed czterech lat. „Ida” zarobiła bowiem w sumie $3,8 mln.

Więcej szczegółów, m.in. informację o tym, jak niewiele do przekroczenia pułapu $100 mln brakuje remake’owi „Nietykalnych” po tym weekendzie, znajdziecie na Box Office Mojo.

Pierwsza dziesiątka:

Premiery następnego weekendu: thriller „Greta” oraz najnowsza komedia Tylera Perry, „A Madea Family Funeral„.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.