Wczoraj pisaliśmy o tym, że „The LEGO Movie 2″ zaliczy najprawdopodobniej ponad pięciokrotnie słabsze rezultat otwarcia w niemieckich kinach niż trzecia część serii How to Train Your Dragon” oraz najsłabszy pośród wszystkich dotychczasowych filmów LEGO. Teraz otrzymaliśmy pierwsze szacunki dotyczące zarobków animacji Warner Bros. w amerykańskich kinach. Nie jest dobrze.

Jak podano wczoraj wieczorem, „The LEGO Movie 2: The Second Part” zarobił podczas przedpremierowych pokazów w amerykańskich kinach w sumie $2,1 mln. Kwota ta obejmowała nie tylko wpływy z czwartkowych pokazów popołudniowo-wieczornych, które rozpoczęły się o 16:00, lecz zawierała także $600 tys. pochodzące z wcześniejszych pokazów tego filmu, które odbyły się dwa tygodnie temu. Jest to zdecydowanie lepszy rezultat od tego, który przed pięcioma laty uzyskał oryginał. Wtedy przychody z pokazów przedpremierowych wynosiły $400 tys., natomiast premierowy weekend animacja zakończyła z kwotą $69 mln. Wynik ten uznano za ogromną niespodziankę i sukces finansowy. Wynik z pokazów przedpremierowych „The LEGO Movie 2” jest zbliżony do tego, który osiągnął dwa lata temu spin-off serii, „The LEGO Batman Movie„. W przeciwieństwie do nowości,  zarobki tamtego filmu pochodziły tylko z czwartkowego wieczoru.

Mimo prognoz analityków mówiących o $50-55 mln podczas premierowego weekendu (jak sam obstawiałem $57 mln), wyniki z pokazów przedpremierowych drugiej części głównej serii filmów LEGO zaczęły wskazywać raczej na słabszy rezultat z weekendu otwarcia od tego, który przed dwoma laty osiągnęła animacja poświęcona Batmanowi ($53 mln). Powody do niepokoju dla twórców tej kosztującej niemalże $100 mln produkcji mogły zacząć się pojawiać po pojawieniu się wczoraj późnym wieczorem wczesnych szacunków dotyczących wyniku piątkowego oraz z całego pierwszego weekendu wyświetlania. Deadline podawało wtedy, że „The Second Part” zarobiło pierwszego dnia $11 mln (w tym $2,1 mln z pokazów przedpremierowych) i jest na drodze do $40 mln podczas weekendu otwarcia. Dzisiaj szacunki te zostały jednak zaniżone. Wiele wskazuje na to, że druga część przygód Emmeta zarobiła wczoraj $8,9 mln i zakończy swój pierwsze weekend z przychodami rzędu ok. $33 mln.

To oznacza, że wpływy względem pierwszej części (bez uwzględnienia inflacji) zmaleją o 48%, jeżeli chodzi o pierwszy dzień wyświetlania, oraz o 52% pod względem premierowego weekendu. Nawet jeżeli „The LEGO Movie 2” zaliczy wzrost wpływów względem poprzedniego filmu z tego uniwersum jakim było „The LEGO Ninjago Movie ($20,4 mln), to jednak jednak nie jest to duże pocieszenie. Zainteresowanie marką Ninjago w Ameryce było na tyle małe, że poświęcony jej film zaliczyła jako pierwsza kinowa produkcja LEGO wyższe (choć nieznacznie) wpływy na rynku zewnętrznym niż tym amerykańskim. Po raz pierwszy nie udało się także uniknąć strat na poziomie dystrybucji kinowej.

Poniżej zbiór najważniejszych box office’owych informacji na temat filmów LEGO:

Dane: Box Office Mojo

Spadek popularności marki filmów LEGO dotyczy nie tylko rynku amerykańskiego, ale także zewnętrznego – zarówno w kwestii kolejnych produkcji, jaki i „głównej” serii (choć to właśnie w Ameryce postępuje on szybciej). Jednocześnie koszty produkcji tych filmów wzrastają. I choć „The LEGO Movie 2” – podobnie jak oryginał i spin-off poświęcony Batmanowi – powinien wygenerować zysk już na poziomie dystrybucji kinowej, to może być on tym razem na tyle niewielki, że dalsze „ciągnięcie” tej serii stanie się ryzykowne i po prostu nieopłacalne dla Warner Bros. A przecież jeszcze trzy lata temu to właśnie filmy LEGO, wraz ze spin-offami serii o Harrym Potterze i ekranizacjami komiksów DC, miał być jednym z trzech filarów działu produkcji filmowej tego studia. Jak sytuacja wygląda teraz, chyba nie trzeba nikomu mówić. Warto również zaznaczyć, że Warner Bros. nie ma póki co zaplanowanej kolejnej LEGO przygody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.