aby założyć posty i tematy.

Hyde Park

PreviousPage 13 of 244Next

Obywatela Kane'a również nie odbierałem jako filmu jakoś specjalnie ciężkiego w odbiorze. Zgadzam się z Jankiem, ten film został skonstruowany w sposób, który tak naprawdę upowszechnił się dekady później. Oczywiście dla takiego odbiorcy jak ja, nie jest to film wszech czasów, ale oglądając go ma się świadomość, że kino z bardzo wysokiej półki.

Też nie odebrałem Obywatela jako ciężki film - historia jest dość prosto podana. Wydawało mi się jakby dla reżysera forma była jednak ważniejsza od treści.

A jakby ktoś miał ochotę nadrabiać coś z takich staroci to polecam "Bulwar zachodzącego słońca".

Nawet nie pamiętam, czy oglądałem kiedyś "Bulwar...". W czasach mojego późnego dzieciństwa/wczesnej młodości w polskiej telewizji można było zobaczyć wiele filmów sprzed lat. Oglądałem je wtedy namiętnie, ale to było tak dawno, że niektóre seanse już dawno mi się w głowie zatarły. Może czas wrócić do nich? Macie jakiś swoich faworytów sprzed wielu, wielu lat, takie powiedzmy, sprzed 1970 roku, które widzieliście niedawno i uważacie za wciąż dobre, za takie, które się nie zestarzały jakoś specjalnie?

Filmy Sergio Leone bardzo fajnie się starzeją i nadal sprawiają dużo frajdy, także dlatego, że mimo metrażu są bardzo dynamiczne. Kilka lat temu oglądałem "Dwunastu gniewnych ludzi" i byłem pod wrażeniem tego jak nadal się trzymają, chyba teatralność nadaje tutaj pewien ponadczasowy nawias.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Ja starsze filmy zostawiam sobie na później, będę je oglądał wraz z ich setnymi urodzinami. 😉

Ale też pierwszy film, który przyszedł mi na myśl, to też "Dwunastu gniewnych ludzi".

"12-stkę" przypomniałem sobie kilka lat temu i zgadzam się z Wami. Myślę, że wiele czarnych kryminałów, które opierały się przede wszystkim na historii i klimacie da się dziś obejrzeć bez nudy. Do tego worka wrzuciłbym te najlepsze, klasyczne westerny, z moim ulubionym "Rio Bravo" na czele. Pamiętam z kolei, że dość ciężko po latach oglądało mi się filmy z Jamesem Deanem, jego maniera mocno przeszkadza.

Miałem tak samo! Próbowałem obejrzeć "Buntownika bez powodu", ale cały czas miałem przed oczami Tommy'ego Wiseau i wyłączyłem 🙂

Ja ogólnie jestem wychowany na cyklach Kałużyńskiego i Raczka więc ciężko mnie zagiąć jakimś klasykiem, ale Bulwar oglądałem dopiero rok temu. Często te cykle zaczynały się ok. 22 no i zaczynałem oglądać nie wiedząc nic o tych filmach i kończyło się na tym, że oglądałem do północy a na drugi dzień po szóstej trzeba było wstawać do szkoły.

"Dwunastu" to jest faktycznie ponadczasowy film i się chyba nigdy nie zestarzeje. Myślę, że "Powiększenie" Antonieniego dobrze się trzyma i Nocny kowboj ale to rok 1969. Ze starci kiedyś zrobił kiedyś na mnie wrażenie "Mężczyzna w białym ubraniu". Każde stare S-F wygląda dzisiaj trochę komicznie, ale "Zakazaną planetę" warto zobaczyć.

Mężczyznę... z Obi-wanem widziałem. Fajny. Z trochę już chyba zapomnianych klasyków pamiętam, że "Trzeci człowiek", którego widziałem z kilkanaście lat temu, też mi się podobał. Jeśli chodzi o "manieryczność" to chyba styl Humphreya Bogarta nadal da się oglądać. I Clarka Gable'a. Tego typu role chyba również starzeją się nieco wolniej. Niedawno przypomniałem sobie naszą Ewę, która chce spać. Fajny, przyjemny i o zaskakująco absurdalnym humorze, jak na czasy, w których powstał.

Ciekawostka. W TVN obejrzałem krótki materiał o Auguście Agbola O’Brown, nigeryjskim muzyku, który walczył w Powstaniu Warszawskim i był (prawdopodobnie) jedynym czarnoskórym Powstańcem. Świetny materiał na film, albo nawet serial.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Historia już był kilka razy opisywana przez prasę

Ali" - losy jedynego czarnoskórego powstańca warszawskiego - Facet

Możliwe, tym bardziej, że w Wawie jest taki mały postument z opisem jego historii. No i ma nawet wpis na wiki.

Nic, tylko zrobić research, napisać scenariusz. Ja mogę popytać niektórych ludzi, czy są zainteresowani, żeby nakręcić film. 😀

bardzo fajny profil (czy też fanpage) na facebooku, jak ktoś lubi popatrzeć jak dawniej kina wyglądały. Jest nawet zdjęcie kolejowego wagonu kinowego - nie miałem pojęcia, że coś takiego w polsce istniało  https://www.facebook.com/kino.przyjechalo/

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Powiem Wam, że coś dziwnego dzieje się z infrastrukturą Filmwebu ostatnimi czasy. Mam wrażenie, że tak źle jeszcze nie było. Od jakichś dwóch tygodni nie działają powiadomienia o skomentowaniu oceny- ok, zdarzały się błędy, ale były naprawiane w przeciągu kilku dni. Od jakiegoś czasu użytkownicy skarżą się na boty przebrane za ładne panie zapraszające do znajomych i podające linki do jakichś (pewnie zawirusowanych) stron- ok, zdarza się. Tyle, że nie jest to usuwane. Dostałem takie zaproszenie dwa dni temu i konto dalej istnieje.

https://www.filmweb.pl/user/Bohdana468

The Weeknd zebrał całe ZERO nominacji do Grammys.

https://variety.com/2020/music/news/weeknd-grammy-snubs-1234839064/

 

Cytat z Szaman data Listopad 24, 2020, 18:34

Powiem Wam, że coś dziwnego dzieje się z infrastrukturą Filmwebu ostatnimi czasy. Mam wrażenie, że tak źle jeszcze nie było. Od jakichś dwóch tygodni nie działają powiadomienia o skomentowaniu oceny- ok, zdarzały się błędy, ale były naprawiane w przeciągu kilku dni. Od jakiegoś czasu użytkownicy skarżą się na boty przebrane za ładne panie zapraszające do znajomych i podające linki do jakichś (pewnie zawirusowanych) stron- ok, zdarza się. Tyle, że nie jest to usuwane. Dostałem takie zaproszenie dwa dni temu i konto dalej istnieje.

https://www.filmweb.pl/user/Bohdana468

Zauważyłem ten problem z powiadomieniami.

Ciekawostka z regionu. W końcu chyba w Szczecinie stanie pomnik Szefa Wszystkich Szefów 😉 Rozstrzygnięcie konkursu na projekt za kilka dni. Dam Wam znać jaki projekt wygrał .

Zapewne do wszystkich dotarła wiadomość, że nie żyje Diego Maradona. Był genialnym piłkarzem, ale bardzo nieodpowiedzialnym i nieobliczalnym człowiekiem. Przez te wszystkie lata zrobił wiele, by zniszczyć swoją legendę (choć myślę, że uwielbienie, którym go darzą w Argentynie niewiele zmalało). Ja pamiętam jednak, że już w latach największych swoich sukcesów trudno go było lubić. Mimo to, świat piłki stracił jednego z najwybitniejszych swoich przedstawicieli.

Pokazywali histerię w Argentynie gdy ostatnio go operowano, wolę sobie nie wyobrażać co dzieje się w tym momencie. Nie jest to typ człowieka którego darzyłem szczególną sympatią, widziałem w nim trochę takiego Tony'ego Montanę, większość uważa, że miał mózg przeprany dragami, ale sądzę, że jest tak jak piszesz Rob- nigdy nie wzbudzał sympatii. Oczywiście nie jest to wielkie zaskoczenie, że Pele dożył 80-tki, a on ledwie 60-tki w sytuacji chyba wszelkich możliwych uzależnień.

No ale w sumie ktoś go tam pewnie kochał z rodziny, więc życzyłem mu boskiego stąpania po tym łez padole jeszcze przez ładnych parę lat. Nie wyszło.

PreviousPage 13 of 244Next