aby założyć posty i tematy.

Hyde Park

PreviousPage 14 of 244Next

Zgodzę się z wami. Niesamowicie oglądało się jego wyczyny na boisku i zupełnie nie miałem ochoty go słuchać i oglądać poza boiskiem - już wtedy wygadywał głupoty z legendarną "ręką Boga" na czele. Bardzo kibicowałem Argentynie w finale Mistrzostw w Meksyku. Wtedy jako dzieciak byłem maniakiem piłki nożnej i chciałem, żeby dali łupnia RFN. Nawet już nie chodziło o to, że to nienawidzeni w tamtym czasie w Polsce Niemcy, ale odmienne style gry - niemiecka schematyczna maszyna i niesamowicie radosna Argentyna.

To jest mega! Robert Patrick na planie Terminatora 2. Nawet nie wiedziałem, że tak go "skanowali".

https://www.facebook.com/548513951865584/posts/3776114272438853/

Już nie pamiętam, gdzie pisaliśmy o Gadze, więc napiszę tutaj 😉 W Na Ekranie umieszczono dwa zestawienia najbardziej znienawidzownych bohaterów filmowych, z podziałem na tych, których uwielbiamy nienawidzić i na tych irytujących. Zgadnijcie gdzie, obok Jar Jara, Jane Foster, Belli ze Zmierzchu, Amidali oraz Rose z trylogii sequeli, znalazła się postać zagraną przez Gagę w "Narodzinach gwiazdy" 😉

Tak się dzieje gdy trzeba stworzyć durny ranking ale nie ma się pomysłu na miejsca w nim 🙂

Cytat z Mierzwiak data Listopad 28, 2020, 00:19

Tak się dzieje gdy trzeba stworzyć durny ranking ale nie ma się pomysłu na miejsca w nim 🙂

Większość miejsc w obu rankingach jest sensowna. Choć kilka (w tym Gaga) jednak nietrafiona.

Cytat z Mierzwiak data Listopad 28, 2020, 00:19

Tak się dzieje gdy trzeba stworzyć durny ranking ale nie ma się pomysłu na miejsca w nim 🙂

Slow news week, to muszą wymyślać głupie rankingi. Ten musi być wyjątkowo głupi, pewnie jeszcze jest to opinia jednej osoby, której nie znam i której zdanie nie obchodzi mnie.

Obejrzałem dzisiaj Króla szczurów - polecam, chociaż książka podobno i tak lepsza. Aktor na zdjęciu (ten po lewej) strasznie przypomina mi z profilu jednego z polskich aktorów, grą aktorską w niektórych momentach też. Zgadniecie którego?

FilmMusic.pl - muzyka filmowa, soundtrack, ost, biografia, kompozytor,  partytura, score

O rany, tak na pierwszy rzut oka - Gierszał?

Cytat z Marek Pilarski data Listopad 28, 2020, 00:53

Slow news week, to muszą wymyślać głupie rankingi. Ten musi być wyjątkowo głupi, pewnie jeszcze jest to opinia jednej osoby, której nie znam i której zdanie nie obchodzi mnie.

Wyświetliło mi post o tym na Facebooku, widzę, że to praca zbiorowa redakcji i na zdjęciu jest Umbridge, więc w sumie można wejść i poczytać. 😛

Cytat z Ernest Kubica data Listopad 28, 2020, 01:12

Obejrzałem dzisiaj Króla szczurów - polecam, chociaż książka podobno i tak lepsza. Aktor na zdjęciu (ten po lewej) strasznie przypomina mi z profilu jednego z polskich aktorów, grą aktorską w niektórych momentach też. Zgadniecie którego?

FilmMusic.pl - muzyka filmowa, soundtrack, ost, biografia, kompozytor, partytura, score

Fabijański?

 

A sam film widziałem, choć dawno temu. Pamiętam, że bardzo mi się wtedy podobał, a George Segal był świetny.

Trochę jak Benedict Cucumberbatch, ale to nie Polak.

Dla mnie też raper Fabijański 🙂 Ale gdy ostatnio siedział u Stanowskiego to wyglądał na osobę z zaburzeniami dwubiegunowymi która potrzebuje pomocy, więc już nie będę się z niego nabijał. Wiem, że niby aktor, ale gość siedząc w ciągu dwóch godzin programu był na przemian agresywny, wesoły i smutny (nawet rozpłakał się na wizji).

Tak - chodziło mi o Fabijańskiego.

Was I again a noise?” – “You were indeed” • idlesuperstar: Happy 76th Birthday James Fox [b:...

Aktorstwo faktycznie świetne, jedynie obóz i jego więźniowie wyglądali dość lajtowo, ale odchudzić ich tak jak to wyglądało w rzeczywistości mogłoby odbić się na ich zdrowiu

Jeszcze taka ciekawostka - autor książki Krół szczurów James Clavell, był scenarzystą pierwszej Muchy z 1958r.

Cytat z Szaman data Listopad 28, 2020, 12:42

Dla mnie też raper Fabijański 🙂 Ale gdy ostatnio siedział u Stanowskiego to wyglądał na osobę z zaburzeniami dwubiegunowymi która potrzebuje pomocy, więc już nie będę się z niego nabijał. Wiem, że niby aktor, ale gość siedząc w ciągu dwóch godzin programu był na przemian agresywny, wesoły i smutny (nawet rozpłakał się na wizji).

Jak w zeszłym roku był na Q&A po pokazie "Mowy ptaków" w Opolu, to też się trochę dziwnie zachowywał, jakby był po jakiejś grubej bibie na kacu albo jakby był po jakichś nielegalnych środkach. Na początku w ogóle wyszedł, bo ktoś do niego zadzwonił, i Żuławski musiał przez 10 minut sam siedzieć i opowiadać. A poza tym może nie był w humorze, bo kazali mu specjalnie z Warszawy do Opola przyjeżdżać. 😛

Cytat z Ernest Kubica data Listopad 28, 2020, 14:44

Tak - chodziło mi o Fabijańskiego.

Was I again a noise?” – “You were indeed” • idlesuperstar: Happy 76th Birthday James Fox [b:...

Aktorstwo faktycznie świetne, jedynie obóz i jego więźniowie wyglądali dość lajtowo, ale odchudzić ich tak jak to wyglądało w rzeczywistości mogłoby odbić się na ich zdrowiu

 

Wiesz, to nie był jeszcze czas, gdy aktorzy torturowali się, by zagrać rolę osoby z niedoborem lub nadmiarem wagi 😉

Odnośnie Lady Gagi jeszcze, bo wczoraj było trochę o niej pisane. Wczoraj jadąc samochodem słyszałem "Poker Face" i znów mi się coś przypomniało, bo już kiedyś nad tym się zastanawiałem. Chodzi mianowicie o to, że Lady Gaga praktycznie nie istnieje w polskim radiu. Radia słucham tylko podczas jazdy autem, ale przełączam między 10 różnymi stacjami i od kiedy pamiętam, bardzo rzadko puszczali coś od niej. Jak już puszczają, to raczej starsze tytuły: "Poker Face" czy "Bad Romance", na które trafiam trzy razy w porywach do pięciu w ciągu roku, "Alejandro" może 1-3 razy do roku, poza tym niektóre utwory "raz na ruski rok".

W tym roku kilka razy słyszałem "Stupid Love", ale przez bardzo krótki okres (według Wikipedii utwór dotarł na 51. miejsce listy Polish Airplay). Z "Rain on Me" było podobnie, ale tu jest trochę dziwna sytuacja, bo utwór na jeden tydzień wskoczył bardzo wysoko  (na trzecie miejsce Polish Airplay), a tydzień później spadł o kilkadziesiąt pozycji. I pamiętam, że właśnie przez jeden tydzień w lipcu chyba kilka razy trafiłem na ten utwór na różnych stacjach, a później piosenka znów przestała być grana, co ma odzwierciedlenie w tej liście przebojów.

Jeszcze dziwniejsza jest sytuacja z "Shallow", bo w najlepszym momencie utwór ten był na 27. miejscu tygodniowego zestawienia Polish Airplay TOP100 i nawet nie trafił na całoroczną listę TOP100 za 2019, mimo że w Polsce osiągnął on status diamentowy (Wikipedia podaje, że to odpowiednik 100 tys. sprzedanych egzemplarzy, choć nie wiem, na jakiej podstawie określa się obecnie u nas status singla), a soundtrack był drugim najlepiej sprzedającym się albumem w Polsce w 2019 roku.

I teraz pytanie - wiecie może na jakiej zasadzie wybierane są utwory, które są puszczane w radiu? Od czego/kogo to zależy? Dlaczego utwory niektórych są puszczane praktycznie cały czas, a innych zdecydowanie rzadziej, nawet jeżeli się okazuje, że ludzie słuchają ich poza radiem (przykład "Shallow")?

P.S. Na YouTube teledysk do "Shallow" przekroczy jeszcze w tym roku pułap miliarda wyświetleń. Ale do "Baby Shark Dance" będzie brakowało jeszcze ponad 6 miliardów. 😛

Radia nie słucham właściwie już od wielu lat, choć oczywiście czasem gdzieś trafię na jakieś radiowe dźwięki. Wiem jednak, że puszczanie jakiejś pojedynczej piosenki (max dwóch-trzech) wykonawcy, który ma lub miał całą masę przebojów, nie jest niczym nowym czy zaskakującym. Jeśli słuchacie radia to zastanówcie się jakie ostatnio słyszeliście piosenki A-ha, poza "Take On Me", Eurythmics poza "Sweet Dreams" czy Tears For Fears poza "Everybody Wants To Rule The World". Nawet giganci muzyki pop i rocka, jak Michael Jackson, George Michael, Queen czy Madonna są reprezentowani w polskim radiu przez maksymalnie kilka piosenek.

 

Jak wyżej, osobiście poczyniłem już tę obserwację lata temu.

Z jednej strony rozumiem że największe hity są nimi nie bez powodu i je też trzeba przypominać, ale to wręcz niesamowite że przy tak bogatej ilości znanych przecież singli wspomniani Jackson czy Madonna funkcjonują w polskim radio jako twórcy trzech przebojów na krzyż. A Whitney Houston? Nie kojarzę bym słyszał w radio jej inną piosenkę niż I Wanna Dance with Somebody lub I Will Always Love You. Można kpić ze śmietnika pokroju Eski, ale z drugiej strony okazuje się, że te niby lepsze stacje, w których można teoretycznie usłyszeć faktycznie dobrą muzykę, są w równym stopniu plebejskie w swoim podejściu do jej prezentowania słuchaczom.

Co ciekawe, był czas gdy dobrej muzyki można było posłuchać w radiu. Oczywiście naturalnym źródłem mniej oczywistych dźwięków były kiedyś stacje publiczne, w tym rozgłośnie lokalne. Ale i stacje komercyjne nie stroniły od ciekawych rzeczy, zwłaszcza te sprofilowane. Było, minęło.

Słuszna uwaga z tymi dwoma utworami artystów. Od Jacksona najczęściej słyszę "Bad" i "Billie Jean", od Madonny "La Isla Bonita", "Like a Prayer" i chyba "Hung Up", od George'a Michaela "Freedom" i poza tym to chyba "Wake me Up..." od Wham!, a od Houston te dwie wymienione przez Mierzwiaka i jeszcze "One Moment in Time", choć słyszę też nieraz inne jej piosenki, niekiedy nawet takie, które słyszę po raz pierwszy, ale poznaję po głosie.

Co do Gagi - ona jednak nadal tworzy i teoretycznie jest mocno mainstreamowa, a jednak polskie stacje nie puszczają zbyt często jej nowości, gdy te wychodzą. Najdziwniejsza jest sytuacja właśnie z "Shallow", to taka idealna piosenka dla Radia Zet albo RMF. Z kolei te ostatnie nowości to bardziej materiał dla Eski i Maxxx, a jednak nie puszczają jej, a na foli ostatniego albumu był chyba nawet znaczek którejś z tych stacji. Co więcej, jak już słyszałem "Stupid Love" i "Rain On Me", to chyba głównie na Zet.

Dlatego się zastanawiam, czy radia muszą więcej płacić za możliwość puszczania utworów Gagi niż chociażby - pozostając w tym samym gatunku - Duy Lipy albo Avy Max, i dlatego rzadziej to robią, a gdy np. dodatkowo słuchacze nie głosują na jej utwory w tych wszystkich notowaniach wieczornych, to mają dodatkowy argument, żeby zbyt często nie puszczać?

PreviousPage 14 of 244Next