aby założyć posty i tematy.

Hyde Park

PreviousPage 163 of 244Next

Gdybyś go znał to wcale byś się nie zdziwił, to gość o mega specyficznym stylu za który akurat wciąż go lubię.

Spodobało mi się 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Mierzwiak data luty 12, 2024, 19:35

Gdybyś go znał to wcale byś się nie zdziwił, to gość o mega specyficznym stylu za który akurat wciąż go lubię.

Piszesz o Korwinie, czy o tym drugim gościu? 😛

Nie o Korwinie, ojesu 🙂

A wiecie, że to jest ten od kolorku Amaretto, tylko kilka lat młodszy? 🙂

https://stars-impresariat.pl/aktorzy/374

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Genialne! 😀

Świetny pomysł 🙂

Nowy Pearl Jam. Płyta 19 kwietnia.

Eddie Vedder jest już zbyt zmęczony, a ja już zbyt znudzony. Nic nie będzie między nami z tego singla. Akurat "Rearviewmirror" mi wyskoczył obok i trochę się obudziłem 🙂

Już nawet nie włączam. (Post) grunge skreśliłem dawno temu.

w Polsce Lidl pewnie nie miałby problemu znaleźć wśród pracowników Roberta Lewandowskiego, bo z Igą Świątek mogłoby być trudniej.

Była kiedyś taka reklama Marc-Pol, gdzie występował sobowtór Wałęsy, że niby Wałęsa tak kupuje.

Odpowiem tutaj żeby nie zaśmiecać tematu o filmie:

Cytat z Marek Pilarski data luty 15, 2024, 21:13

Heh

https://twitter.com/Variety/status/1758204560709988541?t=5xQlRjlykINZZ_SnmiOD5A&s=19

Markowi nie podoba się (?) zbroja Zendajki, ja tymczasem chciałbym zwrócić uwagę na, moim zdaniem, dość obleśną sesję z Kristen Stewart w magazynie Rolling Stone. Oczywiście nasza Kristen to teraz wyzwolona lesbijka więc absolutnie nie wolno tych zdjęć krytykować bez bycia posądzonym o jakąś-tam-fobię. Zastanawiam się skąd te podwójne standardy? Dlaczego ilekroć w grę wchodzi osoba queer (cokolwiek to znaczy) wszystko musi się obracać wokół seksu, prób - w tym przypadku dość prymitywnej - wywołania kontrowersji, bycia edgy?

Myślę że gdyby kiedyś taką sesję zrobiła sobie którakolwiek z hetero aktorek z klasą jak Sandra Bullock czy Nicole Kidman, kolektywnie uznalibyśmy to za absolutny niewypał i zgodzili się, jak bardzo jest to nieatrakcyjne i po prostu słabe. (Przy czym używam tu słowa "nieatrakcyjne" nie po to, by powiedzieć że Stewart powinna się stylizować na seksbombę, ale by podkreślić, że - przynajmniej dla mnie - jest to estetycznie zwyczajnie odpychające.)

https://www.rollingstone.com/tv-movies/tv-movie-features/kristen-stewart-love-lies-bleeding-collaborations-fiancee-dylan-meyer-1234965161/

Wygląda jak heroinistka na stacji benzynowej w Teksasie, na przełomie czerwca i lipca, 1993 roku 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Nie no, podobało mi się, tylko w pierwszym momencie nie wiedziałem co powiedzieć i było mnie stać tylko na "Heh". Później całą noc myślałem o tym outficie. 😉

Cytat z Szaman data luty 16, 2024, 19:03

Wygląda jak heroinistka na stacji benzynowej w Teksasie, na przełomie czerwca i lipca, 1993 roku 🙂

Przez chwilę wyobraziłem sobie jej cennik 😛

To jeszcze Jennifer Lopez i tekst jednej z jej nowych piosenek o Afflecocku:

Missing your body

Climbing on top of me

Slipping inside of me

Way that I ride it

Bodies aligning

Look at our timing

Cytat z Mierzwiak data luty 16, 2024, 17:36

Odpowiem tutaj żeby nie zaśmiecać tematu o filmie:

Cytat z Marek Pilarski data luty 15, 2024, 21:13

Heh

https://twitter.com/Variety/status/1758204560709988541?t=5xQlRjlykINZZ_SnmiOD5A&s=19

Markowi nie podoba się (?) zbroja Zendajki, ja tymczasem chciałbym zwrócić uwagę na, moim zdaniem, dość obleśną sesję z Kristen Stewart w magazynie Rolling Stone. Oczywiście nasza Kristen to teraz wyzwolona lesbijka więc absolutnie nie wolno tych zdjęć krytykować bez bycia posądzonym o jakąś-tam-fobię. Zastanawiam się skąd te podwójne standardy? Dlaczego ilekroć w grę wchodzi osoba queer (cokolwiek to znaczy) wszystko musi się obracać wokół seksu, prób - w tym przypadku dość prymitywnej - wywołania kontrowersji, bycia edgy?

Myślę że gdyby kiedyś taką sesję zrobiła sobie którakolwiek z hetero aktorek z klasą jak Sandra Bullock czy Nicole Kidman, kolektywnie uznalibyśmy to za absolutny niewypał i zgodzili się, jak bardzo jest to nieatrakcyjne i po prostu słabe. (Przy czym używam tu słowa "nieatrakcyjne" nie po to, by powiedzieć że Stewart powinna się stylizować na seksbombę, ale by podkreślić, że - przynajmniej dla mnie - jest to estetycznie zwyczajnie odpychające.)

https://www.rollingstone.com/tv-movies/tv-movie-features/kristen-stewart-love-lies-bleeding-collaborations-fiancee-dylan-meyer-1234965161/

No ja to widzę nieco inaczej 😉 Nie odbierz tego osobiście, nie chcę też by zabrzmiało to protekcjonalnie (jeśli tak jednak jest, to z góry przepraszam), ale Twoje odczucia wg mnie wpisują się w trend nieustającego męskiego zdziwienia i jednocześnie niezrozumienia tego na czym polega rewolucja obyczajowa, która przetacza się od kilku lat przez naszą część świata. Jednym z jej przejawów jest walka kobiet o prawo pokazywania siebie w taki sposób, na jaki ma się ochotę (i patrząc szerzej, na robienie tego, na co ma się ochotę). Czyli w sposób, jaki dotąd był zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn (z czym faceci, w znacznej mierze, nie potrafią się pogodzić). Wizerunek kobiety kształtowany był przez wieki przez jej wygląd, seksualność, a przede wszystkim męskie wyobrażenie tego czym jest kobiecość (i do czego i dla kogo kobieta została stworzona, o tym zresztą był monolog Ferrery w "Barbie"). Dziś nowoczesna kobieta, a Kristen na pewno taką się czuje, nie chce by postrzegano ją przez pryzmat jej urody i seksualności. Chce mieć prawo (podobne do tego jakie mają mężczyźni) by móc wyglądać jak uważa za stosowne, w tym również nieładnie, aseksualnie, czy wręcz obleśnie. I co najważniejsze, nie zastanawiając się, czy jakiemuś facetowi wyda się nieatrakcyjna, a jej sesja odpychająca.

Podam przykład z życia wzięty. Córka znajomej, kumata, inteligentna i sympatyczna studentka od kilku lat nosi zimą męską, o wiele za dużą, zniszczoną (i kupioną w szmateksie) kurtkę skórzaną. Bardzo ją lubi, bo... odstrasza facetów. Pokolenie wcześniej pewnie ubrałaby się dziewczęco, a może nawet seksownie, zacisnęłaby zęby i udawała, że nie słyszy męskich zaczepek. Dzisiejsze ma gdzieś męskie postrzeganie, broni się przed nim w inny sposób. Oby następne nie musiało się tym zupełnie przejmować.

Przejawem takiej (męskiej) postawy były np. reakcje naszej politycznej prawej strony na protesty kobiet ponad 2 lat temu i ich oburzenie, że kobiety... przeklinają.

Statystyczny facet nigdy nie zrozumie tego wkurwienia (Bo przecież "Komu to przeszkadzało?"). Ponieważ nigdy nie czuł tego, co przeciętna kobieta czuje każdego dnia, od momentu gdy zaczyna rozumieć jak zbudowano świat. Tak jak biały człowiek nigdy w pełni nie zrozumie tego jak być czarnym, syty, jak to jest codziennie być głodnym i spragnionym, hetero, co oznacza być gejem, wolny, jak być prześladowanym itd.

To zdjęcie (nie wiem czy cała sesja), to prawdopodobnie również kpina z ostatniej krytyki kampanii reklamowej Calvina Kleina. I podwójnych standardów właśnie. Kampanii, w których w podobnie seksownych sesjach wystąpili FK Twigs oraz Jeremy Allen White. Zgadnij komu się oberwało.

Jeszcze raz przepraszam, jeśli brzmi to jak łajanie. Ale tak po prostu widzę ten problem.

Sednem mojej wypowiedzi, może to umknęło, nie było to, że Stewart jako kobieta nie może wyrażać siebie tak, jak chce; to, że kobiety mogą robić co chcą i wyglądać jak chcą jest dla mnie od zawsze oczywiste i nie widzę tutaj najmniejszego pola do dyskusji.

Chodziło mi przede wszystkim o to, że w parze z tęczą zazwyczaj idzie jakiś rodzaj krążacej wokół seksu prowokacji i afirmacja brzydoty. O swoistym wymazywaniu, tak po prostu, kobiecości nie wspominając; kiedyś mieliśmy tzw. chłopczyce, dzisiaj to niebinarne albo gender fluid cosie które obrażają się, jak użyjesz wobec nich zaimka rodzaju żeńskiego i nie widzę tu kompletnie związku z sympatyczną opowieścią o za dużej kurtce Twojej znajomej 🙂

Piszesz o rewolucji obyczajowej? Oj bardzo, ale to bardzo mnie ciekawi co by powiedziały te wszystkie kobiety walczące dekady temu o podstawowe prawa, czy później o tak, wydawać by się mogło, trywialne rzeczy jak noszenie spodni, gdyby się dowiedziały kto dzisiaj dostaje wszelkiego rodzaju nagrody Woman of the Year 😉 (ale to jakby jeszcze osobny temat, choć dla mnie Stewart jest częścią tego, dość szerokiego, zjawiska)

No nadal nie mogę się zgodzić 😉 Tym bardziej, że tym co teraz napisałeś potwierdziłeś to (wg mnie) tym bardziej. Sednem mojej wypowiedzi było bowiem to, że faceci tak chętnie wyrażają swoje oburzenie na temat wszystkiego tego, co kobiety robią wbrew ich postrzeganiu świata. Najpierw piszesz, że Kristen jako kobieta ma prawo do wyrażania siebie jak chce, ale zaraz potem przeczysz temu, oburzając się, że (co dotyczy tego jak Kristen sama siebie wyraża) "w parze z tęczą zazwyczaj idzie jakiś rodzaj krążącej wokół seksu prowokacji i afirmacja brzydoty". Czyli innymi słowy: "Kristen ma prawo do wyrażania siebie, ale dlaczego robi to w taki brzydki, odpychający i "niekobiecy" sposób?". Więc kobiety mają prawo wyrażać siebie tak jak mają na to ochotę, czy jednak nie do końca? 😉 Ale spoko, nie musimy dalej tego ciągnąć. Nie mam większej nadziei, że uda nam się dojść do porozumienia. Nie ma nic złego w tym, że się różnimy w tym temacie 😉

Kurczę, mam wrażenie, że mnie totalnie nie rozumiesz 🙂

Tak, Kristen jako kobieta ma prawo wyrażać siebie, jak tylko chce [pozbawiona kontekstu teoria], ale nie uważasz, że ma to swoje granice? Czy w tej konkretnej sesji zdjęciowej widzisz jeszcze kobietę? Bo ja nie i to jest mój "problem." To jest jakiś koleś z ręką w majtkach (odważne! *roll eyes*), więc spoko, możemy sobie dywagować o kobietach wyrażających siebie, ale jeśli jedynym, co taka kobieta wyraża, jest nic innego, jak męskość, to o czym tu tak naprawdę rozmawiać?

To wszystko bardzo ładnie brzmi, ekspresja siebie i w ogóle, ale co ona tutaj reprezentuje? Jaki to jest wzór (i przede wszystkim czego) dla młodych dziewczyn, które w celebrytach często widzą autorytety?

Polecam też zobaczyć obraz nędzy i rozpaczy jakim jest dzisiaj Emma Corrin. Było obwiązywanie sobie piersi, by spłaszczyć klatkę piersiową, były zaimki she/they, teraz they/them i tytułowanie Mx. Ciekawe czy pisałbyś to samo gdyby to spotkało Twoją kobietę, pewnie nie, przecież wyglądając jak 16-letni chłopiec z anoreksją ona tylko wyraża swoją kobiecość 😉

PreviousPage 163 of 244Next