aby założyć posty i tematy.

Hyde Park

PreviousPage 24 of 244Next

Macie jakieś noworoczne postanowienia filmowe?

Ja mam jedno, które już wprowadziłem w życie (a do którego zainspirował mnie @juby) - nie tylko rezygnuję z wystawiania ocen, ale usunąłem (na Letterboxd, z filmwebu już nie korzystam) wszystkie już wystawione. Co prawda kiedyś też tego zaprzestałem, ale tylko od pewnego momentu, bez kasowania tych już wcześniej wystawionych, ale chyba właśnie dlatego ostatecznie się z tego wycofałem. Teraz pozbyłem się tego "bagażu" i jest świetnie, za mną już kilka seansów i czuję swego rodzaju ulgę 🙂

Jedyną formą oceny przy jakiej zostaję (pomijając krótszą lub dłuższą opinię) jest serduszko, dla filmów ulubionych oraz takich które z takiego czy innego powodu lubię, w jakiś sposób się wyróżniają.

Też o tym już kiedyś myślałem, nawet kilka razy. Dawno temu zrezygnowałem z serduszek przy ocenach, później z krótkich opisów na Filmwebie, choć niekiedy mi się jeszcze zdarza coś napisać, może też kiedyś zrezygnuję z ocen i będę zaznaczał sobie na FW, że tylko obejrzałem.

Postanowień nie robię sobie, choć tak się składa, że w pierwszym tygodniu nowego roku codziennie coś obejrzałem, jak nie film, to serial, dawno tak nie miałem. Dzisiaj będę kontynuował tę serię.

Oj ja bym tak nie mógł, nadal lubię wystawiać cyferki. Także dla siebie samego, bo czasem trafiam na FW na jakiś horror oceniony 10 lat temu z którego nie pamiętam nawet jednej sceny. Ale mam chociaż małe świadectwo swoich odczuć.

Ja z kolei przy okazji kasowania ocen trafiłem na całe mnóstwo chociażby 1 i 2 którym sam się dziwiłem, bo nawet jeśli nie pamiętałem danego filmu jakoś wyjątkowo dobrze, to na tyle by powiedzieć sobie "Dałeś 1? Serio?" 🙂

No i od dawna wkurzało mnie że już w trakcie filmu zastanawiałem się nad oceną.

Z jednej strony oceny pokazują jak kiedyś ważny był dla mnie jakiś film (po latach trochę wstyd przed sobą samym, że niektórym dawałem takie oceny). Z drugiej ocena 7. to równie dobrze film z którego po latach kilka scen ciągle we mnie siedzi i taki gdzie zupełnie nic nie mogę sobie przypomnieć.

Z postanowień filmowych - może nie całkiem noworocznych, to miałem zamiar obejrzeć wszystkie polskie filmy fabularne po 1945 roku, których jeszcze nie widziałem, zaczynając od najstarszych.

Oj to może boleć 🙂

Może bez tych o których wiem, że są bardzo złe.

Cytat z Szaman data Styczeń 6, 2021, 16:29

Z kolei Andrzej Piaseczny kończy dzisiaj 50 lat. To dopiero koniec epoki. Mały wtedy byłem, ale szaleństwa nastolatek na jego punkcie nie zapomnę nigdy 🙂

Niezły miks: Majka Jeżowska i Nergal śpiewają o dragach i piciu, a Piasek w koszulce z tęczowym sercem wykrzykuje "JE*AĆ BIEDĘ, PiS i KONFEDERACJĘ!", a to wszystko w kameralnym gronie, przy winku xD

 

Jak trzeba być głupim aby wrzucić to do internetu? 🙂

A jak głupim trzeba być by relacjonować na żywo szturm na Kapitol na swoim profilu na fejsie? 🙂

Ludzie już nie tylko nie sa w stanie funkcjonować bez smartfonów, ale zatracili jakiekolwiek wyczucie względem tego kiedy warto włączyć nagrywanie a kiedy może jednak nie. O kręceniu pionowych filmików nie wspominając, to potworne 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Ktoś z Was korzystał z serwisu Rakuten? Jakie doświadczenia, wrażenia?

I jeszcze inne pytanie, odnośnie "Gorączki" (o której pisałem w opiniach), na temat jednego, bardzo ważnego w skutki wątku filmu. Otóż kamykiem, który uruchomił lawinę zdarzeń było impulsywne działania Waingro w trakcie pierwszego napadu. To on doprowadził też Van Zandta do Maczety, w wyniku czego policja poznała cel ostatniego napadu. Do czego jednak Waingro był potrzebny przy pierwszej akcji? Czy naprawdę nie dałoby się jej przeprowadzić bez jego, ryzykownego (nikt z ekipy przecież go nie znał, był z polecenia) udziału? Zastanawialiście się może nad tym kiedyś?

Dostałem powiadomienie na maila, że ktoś tutaj o mnie wspomniał, więc czuję się wywołany do tablicy. 🙂

Jak napisał Mierzwiak, zrezygnowałem z oceniania filmów. Swoje powody podawałem już odpowiadając pod kilkoma moimi ocenami, ale jeśli chcecie je zebrane do kupy, wylałem swoje myśli TUTAJ. Trzymam się swojego postanowienia dziesiąty dzień i czuję się świetnie (jak powiedział Denzel Washington na koniec Lotu Zemeckisa: "For the first time in my life, I am free"). 😉 Zwierzyłem się ze swojego planu Mierzwiakowi i młodszemu bratu, których zainspirowałem do tego samego, ale za każdym razem zaznaczam - nikogo nie namawiam aby iść w moje ślady. Nie ma nic złego w ocenianiu, gorzej jeśli ma się z tym problem, jaki ja uważam że mam. W sumie jedyną osobą, która na moją decyzję zareagowała negatywnie jest jeden forumowy czepiacz, który wszędzie za mną łazi i komentuje. 😛 Ale nie zraziłem się, zamiast oceniać wolę napisać jedno zdanie, czy nawet jedno słowo określające, jak bardzo film mi się podobał (lub nie). W niespełna godzinę usunąłem praktycznie wszystkie moje oceny z Letterboxd, ale już na Filmweb nie ma tak pomocnej opcji, tam trzeba całkiem usunąć ocenę i oznaczyć ponownie + jest limit 100 ocen dziennie, więc na razie stare gwiazdki zostają (usunąłem jedynie setkę od najstarszego filmu prawie do końca lat 50-tych). Ponadto, jeśli nadal będę się łapał na myśleniu o "cyferkach", rozważam usunięcie któregoś z kont. Z jednej strony wolę zostać na Letterboxd, bo mam tam już wszystko bez ocen i bardzo przydatna jest funkcja ustawiania daty każdego seansu dla danego filmu (w ten sposób wiem np. ile razy i kiedy dokładnie oglądałem Infinity War, nie muszę tego pamiętać, a widziałem film już 5 razy). Z drugiej strony, Filmweb (mimo niedawnych zmian) wciąż ma najlepszy, najbardziej przejrzysty system przeglądania własnych ocen (ilość filtrów), mam tam więcej ocenionych tytułów, konto od ponad 13 lat (chyba moje najstarsze w sieci) i to tam piszę komentarze... Muszę to jeszcze przemyśleć, może jednak zachowam oba, zobaczymy.

@szaman Akurat tobie polecałbym mały detoks 😉 Może nie od samego oceniania, ale pamiętam jak w trakcie oglądania Irlandczyka pisałeś co o nim myślisz u Marka na fw, bo zrobiłeś pauzę, i jak teraz czytam komentarz Mierzwiaka o ludziach, którzy nie potrafią funkcjonować bez smartfonów... No u mnie za takie oglądanie już byś dostał opieprz, właśnie dlatego kino jest dla mnie miejscem niezastąpionym do oglądania filmów.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z robgordon data Styczeń 10, 2021, 13:12

I jeszcze inne pytanie, odnośnie "Gorączki" (o której pisałem w opiniach), na temat jednego, bardzo ważnego w skutki wątku filmu. Otóż kamykiem, który uruchomił lawinę zdarzeń było impulsywne działania Waingro w trakcie pierwszego napadu. To on doprowadził też Van Zandta do Maczety, w wyniku czego policja poznała cel ostatniego napadu. Do czego jednak Waingro był potrzebny przy pierwszej akcji? Czy naprawdę nie dałoby się jej przeprowadzić bez jego, ryzykownego (nikt z ekipy przecież go nie znał, był z polecenia) udziału? Zastanawialiście się może nad tym kiedyś?

W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale nawet jeśli brakuje tu konkretnego uzasadnienia, a Waingro miał być jedynie wytrychem fabularnym, którego decyzja pchnie tę sensację do przodu, to można tłumaczyć jego obecność zwiększeniem przewagi liczebnej nad ochroną transportu. Bez Waingro byłoby trzech na trzech, a przecież jeden musiał wejść do środka po teczkę, na zewnątrz zostałby jedynie Sizemore i DeNiro. Ja też na taką robotę jechałbym większą ekipą.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Oj Irlandczyk trwał 100 godzin 😀 A co do mojego uzależnienia od smartfona to spokojnie, jestem z tych co nie przepadają za czytaniem w autobusie i nie potrafią chodzić ulicą ze słuchawkami 🙂 A, że często sprawdzam newsy filmowe? No cóż, takie hobby mi się trafiło, jakby moją pasją było obserwowanie sokołów wędrownych to pewnie tego smartfona byłoby mniej.

Cytat z Juby data Styczeń 10, 2021, 18:15

No u mnie za takie oglądanie już byś dostał opieprz, właśnie dlatego kino jest dla mnie miejscem niezastąpionym do oglądania filmów.

Ostatnio o tym myślałem i  pewnie wiele z filmów, które oglądałem na telewizorze oceniłbym wyżej gdybym oglądał je w kinie i na odwrót.

Stuckmann szczerze do bólu:

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Obejrzałem jak na razie pierwsze 20 minut i to jest naprawdę poruszające video, rozliczające się nie tylko z przeszłością, ale też odważnie z całą organizacją. Nie podejrzewałem go o wychowanie w tak skrajnym konserwatyzmie, właściwie w sekcie, z recenzji zawsze przebijała postępowa osoba.

Przy okazji, znowu okazało się, że Stuckmann robi najlepsze rzeczy na poważnie, a nie starając się być na siłę zabawnym. Podobnie jest z jego recenzjami.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Szaman data Styczeń 12, 2021, 10:33

Nie podejrzewałem go o wychowanie w tak skrajnym konserwatyzmie, właściwie w sekcie, z recenzji zawsze przebijała postępowa osoba.

Psychologiem nie jestem, ale wydaje mi się, że często tak jest, że osoba, która wychowywała się w tak skrajnym i zamkniętym środowisku, po tym dostrzeżeniu jego wady, złych stron, itd., przyjmuje postawę przeciwną do tego, czego częścią nie chce już być.

Wczoraj właśnie zacząłem oglądać, ale późno wleciało i też dobiłem gdzieś do 20. minuty.

Obejrzałem całość. Lepiej rozumiem osobę Stuckmanna i jego różne zachowania na przestrzeni lat: rozpłakanie się gdy wielbieni przez niego chłopaki z Red Letter Media wbili mu jakąś szpilę, niepotrzebne lgnięcie do Douga Walkera, te próby bycia zabawnym, sztucznie wplatane przekleństwa, eksplozję dziwnych tatuaży itd. Wszystko nabiera kształtu po tym jak wyznał, że w praktyce uciekł z sekty która wpływała na poczucie jego własnej wartości, co odbija się na jego późniejszym życiu.

Najbardziej bolesnym jest chyba ten moment kiedy mówi, że w ciągu ostatnich 10 lat tylko kilka razy rozmawiał z rodzicami, bo maja oni formalny zakaz odzywania się do niego. Mówi, że filmik tylko pogorszy sytuację, zwłaszcza, że na końcu wyznaje, że jest biseksualny.

Domyślałem się, że Świadkowie Jehowy to niezbyt zdrowa organizacja, ale nie wiedziałem, że aż tak piorą tam mózgi. Nieposłuszni, inni, niepasujący są właściwie trędowaci. A gość był całkiem zwyczajny, chciał jedynie kręcić recenzje na You Tubie, a nie zjadać nietoperze z Ozzym.

Można powiedzieć, że Chris Stuckmann jest prawdopodobnie jedynym człowiekiem na świecie któremu pierwszy Thor uratował życie 🙂

PreviousPage 24 of 244Next