aby założyć posty i tematy.

Hyde Park

PreviousPage 30 of 244Next

Czarny, ubrany w to etui:

https://m.euro.com.pl/etui-do-telefonow/samsung-etui-m31s-cover-czarne-gp-fpm317kdabw.bhtml

No to ja właśnie też kupiłem czarny, i podobne etui, tyle że po prostu przezroczyste, bo było w tym samym sklepie. 😉

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

A ma ktoś pojęcie co ma takiego magicznego  Samsung A51, że jest taki drogi? W maju dostałem propozycje ofery z Orange, gdzie był za 1699zł, a posiadał parametry, gdzie porównywalne modele innych producentów można było kupić nawet do 1000zł - dlatego odradzałem Samsunga ze względu na cenę. Widzę, że jego cena ciągle stoi w miejscu, a w tym czasie Xiaomi z zeszłego roku spadły po ok. 200zł. Przy porównaniu z tym waszym M31 wypada trochę biednie - ma mniej RAMu, słabszą baterię i aparat. Jedyną rzecz jaką znalazłem którą ma na plus to stabilizacja obrazu - gdzie te 700zł różnicy? Druga rzecz to od A31 ten M31 jest wyraźnie lepszy, a też tańszy.

https://www.euro.com.pl/porownanie.bhtml?p1=56618261233&p2=68199054569&p3=67580152129

W tym roku mija 30 lat od premiery "Ten" Pearl Jam i "Nevermind" Nirvany. Czas chyba odpalić którąś na winylu 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

A 16 kwietnia minie 30 lat od niezatytułowanej wspaniałości Temple of The Dog 🙂

30 lat, to tak jakbym pod koniec lat 80. słuchał muzyki z końca lat 50. - wtedy była to dla mnie totalnie archaiczna muzyka

A jeszcze w październiku minie 30 lat od świetnego "Badmotorfinger" Soundgarden.

Sprawdziłeś wszystkie grunge'owe albumy? 😉 Ja wcześniej sprawdziłem Alicję. Niestety ich Brud wyszedł rok później 😉

Cytat z Ernest Kubica data Styczeń 29, 2021, 23:39

30 lat, to tak jakbym pod koniec lat 80. słuchał muzyki z końca lat 50. - wtedy była to dla mnie totalnie archaiczna muzyka

Masz rację. Lata 50-te to w najlepszym wypadku Presley i Chuck Berry 😉 Choć też trzeba pamiętać, że to jednak nieco inna sytuacja. Wtedy po prostu nie było rocka i w latach 80-tych muzyka sprzed 3 dekad brzmiała archaicznie, jak z innego świata. Dziś muzyka rockowa czerpie garściami ze swojej przeszłości (zresztą przecież nawet grunge to mieszanka hard rocka, punka i hardcor'e), a płyty zespołów z Seattle brzmią wciąż świeżo i wciąż znajdują naśladowców.

Cytat z Ernest Kubica data Styczeń 29, 2021, 23:17

A ma ktoś pojęcie co ma takiego magicznego  Samsung A51, że jest taki drogi? W maju dostałem propozycje ofery z Orange, gdzie był za 1699zł, a posiadał parametry, gdzie porównywalne modele innych producentów można było kupić nawet do 1000zł - dlatego odradzałem Samsunga ze względu na cenę. Widzę, że jego cena ciągle stoi w miejscu

Nie siedzę za bardzo w telefonach, interesuję się tematem tylko gdy przychodzi do kupna nowego, ale mam wrażenie - przeglądając recenzje, a korzystam głównie z tabletowo.pl - że to jakaś fanaberia producenta, który literką określa sobie rzekomą klasę modelu i tyle, a jaki to ma faktyczny związek z tym co taki telefon sobą reprezentuje bywa mocno dyskusyjne 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z robgordon data Styczeń 30, 2021, 00:29

Sprawdziłeś wszystkie grunge'owe albumy? 😉 Ja wcześniej sprawdziłem Alicję. Niestety ich Brud wyszedł rok później 😉

Brud wyszedł jako piękny prezent w dzień moich 5 urodzin, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem 🙂

Masz rację. Lata 50-te to w najlepszym wypadku Presley i Chuck Berry 😉 Choć też trzeba pamiętać, że to jednak nieco inna sytuacja. Wtedy po prostu nie było rocka i w latach 80-tych muzyka sprzed 3 dekad brzmiała archaicznie, jak z innego świata. Dziś muzyka rockowa czerpie garściami ze swojej przeszłości (zresztą przecież nawet grunge to mieszanka hard rocka, punka i hardcor'e), a płyty zespołów z Seattle brzmią wciąż świeżo i wciąż znajdują naśladowców.

Zgadza się. Gdyby włączyć jakiemuś młodziakowi, który dopiero zaczyna słuchać rocka np. "Would" Alicji i powiedzieć, że to nowy zespół to by pewnie uwierzył. Ktoś nie znający Pearl Jam miałby pewnie problem określić czy "Black" to utwór z pierwszej czy z jednej z ostatnich płyt. Oprócz kunsztu zespołów trzeba docenić realizatorów ich płyt z początków lat 90., którzy potrafili wydobyć świetne rockowe brzmienia.

W Polsce chyba najlepiej podróbka grunge'u wyszła w tamtych czasach zespołowi Kr'shna Brothers, ale popularności zbytniej nie zdobył.

Jeśli nie mylę zespołów, wokalista zdobył potem krótkotrwałą, radiową popularność dzięki temu coverowi.

Wielkim, radiowym przebojem zaowocował też inny podryg rodzimego grunge'u. W sumie nawet dwoma, wszędzie śpiewa ten sam koleś:

Nie wydaje mi się aby Ten czy Dirt brzmiały nowocześnie w dzisiejszych czasach, masowego powrotu grunge'u jakoś nie widać na horyzoncie, a na przesterach z Dirt już raczej nie gra się w mainstreamie. Z kolei wracając do Pearl Jamu, głos Eddiego jednak bardzo mocno się starzeje i spokojnie można odróżnić wykonania (na szczęście nadal stojące na wysokim poziomie). Mam wrażenie, że Ten jednak trochę się starzeje przez swoje słynne "dudnienie", które przecież coraz mocniej przeszkadzało samym chłopakom skoro z 10 lat temu wydali nowy miks płyty (w moim odczuciu mimo wszystko niepotrzebny, ale ze świetnym naprawieniem "Porch", które wreszcie brzmi dokładnie tak jak powinno).

Brzmią nowocześnie w tym sensie, że nie brzmią jak staroć, której nikt nie rozumie 😉 Może więc doprecyzuję, nie chodzi o inspiracje 1 do 1, ale podobne podejście do muzyki, naturalną energię, inspirowanie się klasyką rocka. Poza tym skupiasz się na szczegółach, których osoba niesłuchająca rocka na co dzień za nic nie wychwyci 😉 Powrotu do grunge'u nie ma i nie będzie. Ale zespoły inspirujące się muzyką rockową mistrzów lat 70-tych, takie jak Kiszka Brothers Band (czyli Greta van Fleet), wciąż potrafią zdobyć popularność. Choć jednocześnie są dowodem na prawdziwość twierdzenia, że rock is dead 😉

A największą popularność na bazie grunge'u zdobył oczywiście Hey! Ich pierwsze dwie płyty to przecież grunge, choć w tej nieco lżejszej (chyba najbliższej właśnie Pearl Jam) wersji.

Ten riff z utwory Kr'shna jest wykorzystany w "Artyści" Kazika na Żywo - perkusista Goehs tam grał, a obecnie jest członkiem Kultu.

Porowski to bardzo idzie za modą - najpierw The Days jak modny był grunge, potem Rotary jak popularny stawał się Myslovitz (zresztą wiele osób myli, że te utwór jest właśnie Myslovitz), a to ostatnie to takie RMFowe granie.

"Ten" faktycznie brzmi już trochę staro, ale wydaje mi się, że "Black" akurat brzmi jeszcze całkiem dobrze.

Tak, Porowski był bardzo koniunkturalny. Przy okazji The Days i Hey! to oczywiście zespoły ze Szczecina 😉 A z innych zespołów grunge'owych, albo post grunge'owych to nie można zapominać o Illusion i Gdzie Cikwiaty.
A słuchaliście może kiedyś Pogodna (też ze Szczecina)? Ale w większej dawce, nie tylko Orkiestrę 😉

Black nigdy się nie zestarzeje, nieśmiertelna prostota i emocje. Wydaje mi się, że do polskiego grunge'u można dołożyć jeszcze pierwszy okres popularności Iry i Wilków, do post grunge'u pierwszą płytę Comy, która była bardzo wyraźną inspiracją Creed. Z Heyem i Porowskim sto procent racji.

Cholera, właśnie znam tylko Orkiestrę 😀

Pogodno to bardzo pojechany, eksperymentalny zespół (tak btw, Pogodno to nazwa dzielnicy w Szczecinie, takiej najbogatszej, z ładnymi, dużymi willami, w większości poniemieckimi). I już Orkiestra daje pojęcie, że nie biorą jeńców 😉 Ich płyty takie były, nie wspomnę o koncertach, te były totalnie odjechane 😉 Widziałem ich kilka razy w Hormonie (kultowy lokal). Nie wiem czy jeszcze istnieją, ale jeśli nadarzy się okazja by ich zobaczyć, polecam 😉

Cytat z robgordon data Styczeń 30, 2021, 10:52

Tak, Porowski był bardzo koniunkturalny. Przy okazji The Days i Hey! to oczywiście zespoły ze Szczecina 😉 A z innych zespołów grunge'owych, albo post grunge'owych to nie można zapominać o Illusion i Gdzie Cikwiaty.
A słuchaliście może kiedyś Pogodna (też ze Szczecina)? Ale w większej dawce, nie tylko Orkiestrę 😉

Całkiem zapomniałem, że Szczecin był nazywany polskim Seattle 🙂

PreviousPage 30 of 244Next