aby założyć posty i tematy.

Opinie o filmach

PreviousPage 18 of 106Next

Czy on po prostu wrócił do korzeni? Bo to brzmi jak Piła i Dead Silence, a nie jak "czyściutka" Obecność.

Dead Silence nie oglądałem, do Piły też bym tego nie porównał.

To bardzo campowy film i myślę że gdyby powstał w latach 80-tych to dzisiaj byłby prawdziwym klasykiem ery VHS, ale Wan to nie jest dobry reżyser ani tym bardziej taki, który, moim zdaniem, w pełni panuje nad materiałem. Dlatego to jest camp bardzo syntetyczny, A.D. 2021, częściej sprawiający wrażenie niezamierzonej komedii i efektu bardzo złego gustu aniżeli dzieła twórcy który wie co robi.

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Ja po odsłuchaniu recenzji Grace dzisiaj rano:

Ja teraz:

Tani wtorek, here is come!

Co do twistu, to napiszę tylko, że niemal identyczny miała jedna z części jednej z największych blockbusterowych serii w historii 🙂

Malignant (2021)

Mierzwiak, jaki to film? Bo w kinie pomyślałem, że chodziło Ci o

Spoiler
Venoma
i sprytnie to ukryłeś, ale teraz gdy ponownie przeczytałem Twoja wypowiedź, widzę, że jednak nie o ten film. Dla mnie Wan wziął
Spoiler
Upgrade od swojego kumpla Whanella i połączył to z krążącymi po internecie zdjęciami nowotworów które przypominają potwory. I cyk, gotowy horror! Może nawet w którymś momencie Upgrade i Malignant były jednym filmem?

W każdym razie widać jak bardzo wyobraźni Wana zaszkodził duży budżet

Spoiler
finałowy koncept gra na podobnych nutach zaskoczenia co jego wcześniejsze filmy, ale jest niepotrzebnie obudowany jakimiś matrixowymi wygłupami i wielkim finałem pełnym akcji, przez co i tak nie za mądry i niezbyt przekonujący twist ginie pod naporem przeciętnych atrakcji. Może kiedyś po prostu Gabriel byłby głosem w głowie, może jedynie formowałby się z guzów pośród włosów. Ale nie, musi sobie otwierać i zamykać drzwi w głowie, przynajmniej kulturalny z niego psychopata 🙂 Przy okazji przysiągłbym, że już widziałem gdzieś tego stwora przy jego dziecięcej wersji (Xtro?). Dałbym sobie też rękę uciąć, że byłem już świadkiem takiego twistu, nawet identycznie rozegranego z pierwszą przemianą przed widzami w więzieniu pełnym zbirów.

Widziałem wprawdzie tylko kilka włoskich horrorów z lat 80-tych, ale zapowiadana przez Wana inspiracja jest dość wyraźna, choćby w muzyce (ale jeden z motywów mimo to brzmi jak przerobione Where Is My Mind Pixies i już nie mogłem pozbyć się tego skojarzenia z głowy). Są dwie sceny które aż krzyczą muzycznym odniesieniem, w jednej niewiele znaczącej, bohaterowie wysiadają z samochodu i typowa włoszczyzna z tamtych lat wjeżdża na pełnej (coś takiego pogrywało choćby w dostępnych na Netflixie Demonach i Demonach 2), druga zawiera pierwszy z wielkich twistów tego filmu

Spoiler
Ten z przebitym sufitem. Szkoda, że ładna jazda kamery nie kończy w gardle bohaterki, byłoby dodatkowo fajne nawiązanie do kina Sama Raimiego. Ale i tak jest tutaj piękne odniesienie, w scenie w której bohaterka ucieka po schodach i zamyka drzwi przed złem. A właśnie, jak ona ma się do finałowego twistu?

Tamte horrory pobrzmiewają również w konstrukcji scen, że wspomnę tylko moment w którym bohaterka

Spoiler
wyznaje siostrze, że jest adoptowana.
Ale jednak to wszystko nie zagrało, bo jak miałaby zagrać kalka, kalki, kalki. Amerykańskie kino próbuje się odwołać do włoskiego horroru kopiującego amerykańskie kino. Więc wraca taki blady cień, echo pośród komputerowych bzdurek które przykrywają plusy: kilka pomysłowych ujęć, np to które przypomina domek dla lalek, parę niezłych sztuczek charakteryzatorskich i kilka niezłych jazd kamery. Za mało panie Wan, więcej umiaru następnym razem.

4/10

Twist jest mieszanką dwóch rzeczy:

Zdradzam główny twist, klikać na własną odpowiedzialność

  1. Kliszy pt. "To od początku był główny bohater"
  2. Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego z twarzą Voldemorta z tyłu głowy profesora Quirrella

🙂

No tak! Jak mogłem o tym zapomnieć! 😀 I stąd była moja pierwsza myśl

Spoiler
w scenie gdy siostra znajduje kasety video, że pewnie ona całe życie chowa go we włosach i będą próbowali jakoś to sprzedać.

Ja na podstawie (komicznego!) 

Spoiler

"It's time to cut ot the cancer!" sądziłem że Gabriel będzie właśnie czymś na kształt wyciętego raka / bliźniaka syjamskiego, który osiągnął taką dorosłą postać i wrócił się mścić.

Tak jak napisałem na filmwebie, to jest straszny pierdolnik i tak jak piszesz Wan zdaje się nie mieć umiaru. Jest tu WSZYSTKO:

Spoiler
Związek z przemocą fizyczną i psychiczną! Poronienia! Tajemnicze wizje z CGI! Policyjne śledztwo! Adopcja! Tajemnica z przeszłości! "Zjawa" wpływająca na elektryczność! Porwanie! Telefony od "zjawy"! Pościg! Akrobacje na schodach przeciwpożarowych! Opuszczone szpitale! Body horror! Strzelaniny! Akrobacje na posterunku!
Ojej. Wiele z tych rzeczy w ogóle do siebie nie pasuje, a niezłe elementy są według mnie źle rozegrane; dlaczego to nie główna bohaterka obejrzała kluczową kasetę ze szpitala?

Niezrozumiałe, nieporadne i tragiczne w skutkach są dla mnie próby wplecenia w to humoru; scenki z policjantami to jest dramat, nie wspominając o aktorstwie, które nie powinno mieć miejsca w produkcji kinowej. Ogólnie to jest zagrane źle i tylko aktorki grające siostrę i matkę głównej bohaterki wychodzą z tego z twarzą.

A ta scena w areszcie z taaaaaaką galerią przerysowanych postaci? Co to było? Z jakiego filmu się urwało? 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Może to byłby lepszy film, gdyby

Spoiler
Wycięty, ale ciągle żyjący Gabriel trafił wraz z odpadami biologicznymi do jakiegoś kanału i tam rósł sobie pałając żądzą zemsty. Tylko, że to jest chyba fabuła Zemsty embriona 🙂 

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Obejrzałem w końcu Dom nocny i bardzo mi się podobało, ale tak gdzieś do połowy, może 2/3 filmu. Świetnie buduje atmosferę i ściąga na skraj fotela; w wielu momentach spodziewałem się jump scare'ów, które nie następowały, i gdy już się rozluźniałem JEBS! Świetna rola Hall i świetnie napisana postać: nie tylko rozpaczająca i przerażona, ale również arogancka, sarkastyczna, przeżywająca żałobę po swojemu.

Ale jednak mam problem z zakończeniem.

Spoiler
Może zbyt dosłownie odczytuję działania męża, ale wydaje mi się, że jest powiedziane wprost, że był on seryjnym mordercą, który zaspokajał swoje mroczne żądze, jednocześnie broniąc żony za pomocą magii labiryntu przed "demonem" - ową nicością, upostaciowioną w kapitalny sposób przez pustkę (domowe sprzęty tworzące sylwetkę uwidocznianą przez ruch kamery). O ile lepszy byłby to film, gdyby koncentrował się na historii żony odkrywającej zdrady męża po jego śmierci i walczącej z depresją/chorobą psychiczną. A może tak właśnie odczytujecie to zakończenie i to ja nie potrafię wychwycić różnic między jawą a snem. Dla mnie argumenty przemawiające za moim wyjaśnieniem to m.in. książki z antykwariatu na temat magii i przede wszystkim istnienie drugiego domu, o którym wie sąsiad głównej bohaterki.

7/10

Spoiler
No tak, również moim zdaniem nie ma tam żadnej dwuznaczności. Horrory ostatnich lat chyba zbyt mocno nas do tego przyzwyczaiły, a Bruckner, podobnie jak zresztą w swoim poprzednim filmie, opowiada o osobie w depresji która radzi sobie z nią walcząc z realnym zagrożeniem. Potwór u niego nie jest depresją, metaforą, jest potworem.

Dzięki, czasem łapię się na tym, że nie odczytuję "przekazu" filmu i odczytuję go zbyt dosłownie. Tutaj było na odwrót.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Odnośnie Domu nocnego...

Spoiler
Dla mnie finał nie jest jednoznaczn, a przynajmniej nie chcę, żeby był w sytuacji, gdy film jednak mocno stawia na zjawiska paranormalne (zresztą motyw dualizmu/dwuznaczności jest w całym filmie istotny, więc czemu finał miałby być jednoznaczny ;)). Nie wiem, co sądzić o tym, że depresję czy samobójstwo zestawia się w dość dosłowny sposób jako walkę z demonem, który tak, a nie inaczej przedstawiony w tym filmie. Dlatego wolę sądzić, że depresja swoją drogą, ale że ten "demon" nie był tylko metaforą, i że w przedstawionym świecie działała jednak jakaś paranormalna siła, choć tak jak Fandorin - wolałbym, żeby całość skupiała się jednak na wątku morderstw/śledztwa żony..

Cytat z Mierzwiak data wrzesień 11, 2021, 17:28

A ta scena w areszcie z taaaaaaką galerią przerysowanych postaci? Co to było? Z jakiego filmu się urwało? 🙂

To się urwało z teledysku do "Telephone" Gagi. 😛

Muszę poukładać myśli po seansie. xD

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak
Cytat z Marek Pilarski data wrzesień 17, 2021, 22:59

To się urwało z teledysku do "Telephone" Gagi. 😛

Tak! Dziękuję!!! Wiedziałem że coś mi to przypomina ale nie umiałem tego nazwać.

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Moja ulubiona kwestia z filmu: "Dumb bitch didn’t even know I was nesting in her home". xD

W sumie dobrze oddaje to trolling Wana: "Głupia widownia nie wie, że robię ją w konia".

U mnie na seansie jeszcze była dodatkowa atrakcja, za darmo. Jakaś parka rząd niżej, choć na szczęście z boku, miała jakiś konflikt. Najpierw babka przeniosła się do innego rzędu, później kilka razy dość głośno coś zaczęła gadać do swojego faceta, że jest nienormalny i psychiczny, i że wróci do domu bez niego, później znów siadła obok niego, ale słyszałem, jak powiedziała, że to już koniec. Później jeszcze kilka razy coś mówiła do niego. Przed końcem filmu on wyszedł, chwilę później ona. Wiem, że nie ocenia się po wyglądzie, ale w połączeniu z tym dziwnym zachowaniem sprawiali wrażenie patusów.

Tutaj już myśli o Wcieleniu poukładane, choć skrótowo, bo o tym filmie można byłoby pisać i pisać, albo gadać i gadać, szczególnie przy czymś mocniejszym:

https://www.facebook.com/BoxOfficeowyZawrotGlowy/posts/4796729187028021

 

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Podpisuję się i przy okazji też powiem, że od czasu obejrzenia mam go gdzieś z tyłu głowy (:D) - autentycznie doceniam ten odjechany pomysł, ale też nie do końca umiem kupić ten rzekomy camp. Nie grają mi z nim na przykład w ogóle te gładziutkie, cyfrowe zdjęcia czy szaro-bura korekcja barwna wyglądająca dokładnie tak samo jak w Conjuringach czy innych Insidiousach. Nie będę się jednak upierać, że Wan nie wiedział co robi, raczej że zabrakło mu talentu by zrobić film w pełni konsekwentny, taki, w którym nie byłoby aż tyle żenady i niepasujących do siebie rzeczy.

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Yup, zgadzam się z tym w pełni. Ale dzisiaj tak dużo o tym filmie myślałem, że podwyższyłem ocenę. 😛

Malignant czy też polskie Wcielenie, które chyba trochę spoileruje film. Wan to taki solidny rzemieślnik, wiesz czego po nim się spodziewać niezłego/dobrego horroru bez większych niespodzianek. Ale tutaj, o panie! Trochę giallo, trochę campu lat 80. trochę poważnego horroru, ale najwięcej jest... Mrocznej połowy Stephena Kinga.

Spoiler

Po prologu też byłem pewien, że ucięty brat bliźniak wyrośnie i zacznie mordować podobnie jak w książce, ale tu Wan mnie zaskoczył (ciekawe czy to przypadek czy jednak czytał książkę). Swoją drogą Mroczna połowa miała już swoją ekranizację, ale jej nie widziałem.

Chociaż trochę żałuję szansy na poważniejsze i konsekwentniejsze podejście do tematu, to jednak oglądało się to całkiem fajnie, no i Wan odkleił trochę etykietę faceta robiącego filmy od linijki. Hm, Warner po Suicide Squad wypuszcza drugi szalony film dla masowej publiki. Matrix dopełni hat tricka?

 

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski
PreviousPage 18 of 106Next