Opinie o filmach
Cytat z Szaman data 10 września, 2021, 21:54Czy on po prostu wrócił do korzeni? Bo to brzmi jak Piła i Dead Silence, a nie jak "czyściutka" Obecność.
Czy on po prostu wrócił do korzeni? Bo to brzmi jak Piła i Dead Silence, a nie jak "czyściutka" Obecność.
Cytat z Mierzwiak data 10 września, 2021, 22:00Dead Silence nie oglądałem, do Piły też bym tego nie porównał.
To bardzo campowy film i myślę że gdyby powstał w latach 80-tych to dzisiaj byłby prawdziwym klasykiem ery VHS, ale Wan to nie jest dobry reżyser ani tym bardziej taki, który, moim zdaniem, w pełni panuje nad materiałem. Dlatego to jest camp bardzo syntetyczny, A.D. 2021, częściej sprawiający wrażenie niezamierzonej komedii i efektu bardzo złego gustu aniżeli dzieła twórcy który wie co robi.
Dead Silence nie oglądałem, do Piły też bym tego nie porównał.
To bardzo campowy film i myślę że gdyby powstał w latach 80-tych to dzisiaj byłby prawdziwym klasykiem ery VHS, ale Wan to nie jest dobry reżyser ani tym bardziej taki, który, moim zdaniem, w pełni panuje nad materiałem. Dlatego to jest camp bardzo syntetyczny, A.D. 2021, częściej sprawiający wrażenie niezamierzonej komedii i efektu bardzo złego gustu aniżeli dzieła twórcy który wie co robi.
Cytat z Marek Pilarski data 10 września, 2021, 22:06Ja po odsłuchaniu recenzji Grace dzisiaj rano:
Ja teraz:
Tani wtorek, here is come!
Ja po odsłuchaniu recenzji Grace dzisiaj rano:

Ja teraz:

Tani wtorek, here is come!
Cytat z Mierzwiak data 10 września, 2021, 22:11Co do twistu, to napiszę tylko, że niemal identyczny miała jedna z części jednej z największych blockbusterowych serii w historii 🙂
Co do twistu, to napiszę tylko, że niemal identyczny miała jedna z części jednej z największych blockbusterowych serii w historii 🙂
Cytat z Szaman data 11 września, 2021, 16:17Malignant (2021)
Mierzwiak, jaki to film? Bo w kinie pomyślałem, że chodziło Ci o [spoiler] Venoma [/spoiler] i sprytnie to ukryłeś, ale teraz gdy ponownie przeczytałem Twoja wypowiedź, widzę, że jednak nie o ten film. Dla mnie Wan wziął [spoiler] Upgrade od swojego kumpla Whanella i połączył to z krążącymi po internecie zdjęciami nowotworów które przypominają potwory. I cyk, gotowy horror! Może nawet w którymś momencie Upgrade i Malignant były jednym filmem? [/spoiler]
W każdym razie widać jak bardzo wyobraźni Wana zaszkodził duży budżet [spoiler] finałowy koncept gra na podobnych nutach zaskoczenia co jego wcześniejsze filmy, ale jest niepotrzebnie obudowany jakimiś matrixowymi wygłupami i wielkim finałem pełnym akcji, przez co i tak nie za mądry i niezbyt przekonujący twist ginie pod naporem przeciętnych atrakcji. Może kiedyś po prostu Gabriel byłby głosem w głowie, może jedynie formowałby się z guzów pośród włosów. Ale nie, musi sobie otwierać i zamykać drzwi w głowie, przynajmniej kulturalny z niego psychopata 🙂 Przy okazji przysiągłbym, że już widziałem gdzieś tego stwora przy jego dziecięcej wersji (Xtro?). Dałbym sobie też rękę uciąć, że byłem już świadkiem takiego twistu, nawet identycznie rozegranego z pierwszą przemianą przed widzami w więzieniu pełnym zbirów. [/spoiler]
Widziałem wprawdzie tylko kilka włoskich horrorów z lat 80-tych, ale zapowiadana przez Wana inspiracja jest dość wyraźna, choćby w muzyce (ale jeden z motywów mimo to brzmi jak przerobione Where Is My Mind Pixies i już nie mogłem pozbyć się tego skojarzenia z głowy). Są dwie sceny które aż krzyczą muzycznym odniesieniem, w jednej niewiele znaczącej, bohaterowie wysiadają z samochodu i typowa włoszczyzna z tamtych lat wjeżdża na pełnej (coś takiego pogrywało choćby w dostępnych na Netflixie Demonach i Demonach 2), druga zawiera pierwszy z wielkich twistów tego filmu [spoiler] Ten z przebitym sufitem. Szkoda, że ładna jazda kamery nie kończy w gardle bohaterki, byłoby dodatkowo fajne nawiązanie do kina Sama Raimiego. Ale i tak jest tutaj piękne odniesienie, w scenie w której bohaterka ucieka po schodach i zamyka drzwi przed złem. A właśnie, jak ona ma się do finałowego twistu?[/spoiler]
Tamte horrory pobrzmiewają również w konstrukcji scen, że wspomnę tylko moment w którym bohaterka [spoiler] wyznaje siostrze, że jest adoptowana.[/spoiler] Ale jednak to wszystko nie zagrało, bo jak miałaby zagrać kalka, kalki, kalki. Amerykańskie kino próbuje się odwołać do włoskiego horroru kopiującego amerykańskie kino. Więc wraca taki blady cień, echo pośród komputerowych bzdurek które przykrywają plusy: kilka pomysłowych ujęć, np to które przypomina domek dla lalek, parę niezłych sztuczek charakteryzatorskich i kilka niezłych jazd kamery. Za mało panie Wan, więcej umiaru następnym razem.
4/10
Malignant (2021)
Mierzwiak, jaki to film? Bo w kinie pomyślałem, że chodziło Ci o
W każdym razie widać jak bardzo wyobraźni Wana zaszkodził duży budżet
Widziałem wprawdzie tylko kilka włoskich horrorów z lat 80-tych, ale zapowiadana przez Wana inspiracja jest dość wyraźna, choćby w muzyce (ale jeden z motywów mimo to brzmi jak przerobione Where Is My Mind Pixies i już nie mogłem pozbyć się tego skojarzenia z głowy). Są dwie sceny które aż krzyczą muzycznym odniesieniem, w jednej niewiele znaczącej, bohaterowie wysiadają z samochodu i typowa włoszczyzna z tamtych lat wjeżdża na pełnej (coś takiego pogrywało choćby w dostępnych na Netflixie Demonach i Demonach 2), druga zawiera pierwszy z wielkich twistów tego filmu
Tamte horrory pobrzmiewają również w konstrukcji scen, że wspomnę tylko moment w którym bohaterka
4/10
Cytat z Mierzwiak data 11 września, 2021, 16:48Twist jest mieszanką dwóch rzeczy:
[spoiler title="Zdradzam główny twist, klikać na własną odpowiedzialność"]
- Kliszy pt. "To od początku był główny bohater"
- Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego z twarzą Voldemorta z tyłu głowy profesora Quirrella
[/spoiler]:)
Twist jest mieszanką dwóch rzeczy:
- Kliszy pt. "To od początku był główny bohater"
- Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego z twarzą Voldemorta z tyłu głowy profesora Quirrella
Cytat z Szaman data 11 września, 2021, 16:50No tak! Jak mogłem o tym zapomnieć! 😀 I stąd była moja pierwsza myśl [spoiler] w scenie gdy siostra znajduje kasety video, że pewnie ona całe życie chowa go we włosach i będą próbowali jakoś to sprzedać. [/spoiler]
No tak! Jak mogłem o tym zapomnieć! 😀 I stąd była moja pierwsza myśl
Cytat z Mierzwiak data 11 września, 2021, 17:28Ja na podstawie (komicznego!) [spoiler title=""]
"It's time to cut ot the cancer!" sądziłem że Gabriel będzie właśnie czymś na kształt wyciętego raka / bliźniaka syjamskiego, który osiągnął taką dorosłą postać i wrócił się mścić.
[/spoiler]
Tak jak napisałem na filmwebie, to jest straszny pierdolnik i tak jak piszesz Wan zdaje się nie mieć umiaru. Jest tu WSZYSTKO:
[spoiler title=""]Związek z przemocą fizyczną i psychiczną! Poronienia! Tajemnicze wizje z CGI! Policyjne śledztwo! Adopcja! Tajemnica z przeszłości! "Zjawa" wpływająca na elektryczność! Porwanie! Telefony od "zjawy"! Pościg! Akrobacje na schodach przeciwpożarowych! Opuszczone szpitale! Body horror! Strzelaniny! Akrobacje na posterunku! [/spoiler]Ojej. Wiele z tych rzeczy w ogóle do siebie nie pasuje, a niezłe elementy są według mnie źle rozegrane; dlaczego to nie główna bohaterka obejrzała kluczową kasetę ze szpitala?
Niezrozumiałe, nieporadne i tragiczne w skutkach są dla mnie próby wplecenia w to humoru; scenki z policjantami to jest dramat, nie wspominając o aktorstwie, które nie powinno mieć miejsca w produkcji kinowej. Ogólnie to jest zagrane źle i tylko aktorki grające siostrę i matkę głównej bohaterki wychodzą z tego z twarzą.
A ta scena w areszcie z taaaaaaką galerią przerysowanych postaci? Co to było? Z jakiego filmu się urwało? 🙂
Ja na podstawie (komicznego!)
"It's time to cut ot the cancer!" sądziłem że Gabriel będzie właśnie czymś na kształt wyciętego raka / bliźniaka syjamskiego, który osiągnął taką dorosłą postać i wrócił się mścić.
Tak jak napisałem na filmwebie, to jest straszny pierdolnik i tak jak piszesz Wan zdaje się nie mieć umiaru. Jest tu WSZYSTKO:
Niezrozumiałe, nieporadne i tragiczne w skutkach są dla mnie próby wplecenia w to humoru; scenki z policjantami to jest dramat, nie wspominając o aktorstwie, które nie powinno mieć miejsca w produkcji kinowej. Ogólnie to jest zagrane źle i tylko aktorki grające siostrę i matkę głównej bohaterki wychodzą z tego z twarzą.
A ta scena w areszcie z taaaaaaką galerią przerysowanych postaci? Co to było? Z jakiego filmu się urwało? 🙂
Cytat z Szaman data 11 września, 2021, 17:43Może to byłby lepszy film, gdyby
[spoiler]Wycięty, ale ciągle żyjący Gabriel trafił wraz z odpadami biologicznymi do jakiegoś kanału i tam rósł sobie pałając żądzą zemsty. Tylko, że to jest chyba fabuła Zemsty embriona 🙂 [/spoiler]
Może to byłby lepszy film, gdyby
Cytat z Fandorin data 13 września, 2021, 20:28Obejrzałem w końcu Dom nocny i bardzo mi się podobało, ale tak gdzieś do połowy, może 2/3 filmu. Świetnie buduje atmosferę i ściąga na skraj fotela; w wielu momentach spodziewałem się jump scare'ów, które nie następowały, i gdy już się rozluźniałem JEBS! Świetna rola Hall i świetnie napisana postać: nie tylko rozpaczająca i przerażona, ale również arogancka, sarkastyczna, przeżywająca żałobę po swojemu.
Ale jednak mam problem z zakończeniem.
[spoiler title=""]Może zbyt dosłownie odczytuję działania męża, ale wydaje mi się, że jest powiedziane wprost, że był on seryjnym mordercą, który zaspokajał swoje mroczne żądze, jednocześnie broniąc żony za pomocą magii labiryntu przed "demonem" - ową nicością, upostaciowioną w kapitalny sposób przez pustkę (domowe sprzęty tworzące sylwetkę uwidocznianą przez ruch kamery). O ile lepszy byłby to film, gdyby koncentrował się na historii żony odkrywającej zdrady męża po jego śmierci i walczącej z depresją/chorobą psychiczną. A może tak właśnie odczytujecie to zakończenie i to ja nie potrafię wychwycić różnic między jawą a snem. Dla mnie argumenty przemawiające za moim wyjaśnieniem to m.in. książki z antykwariatu na temat magii i przede wszystkim istnienie drugiego domu, o którym wie sąsiad głównej bohaterki. [/spoiler]
7/10
Obejrzałem w końcu Dom nocny i bardzo mi się podobało, ale tak gdzieś do połowy, może 2/3 filmu. Świetnie buduje atmosferę i ściąga na skraj fotela; w wielu momentach spodziewałem się jump scare'ów, które nie następowały, i gdy już się rozluźniałem JEBS! Świetna rola Hall i świetnie napisana postać: nie tylko rozpaczająca i przerażona, ale również arogancka, sarkastyczna, przeżywająca żałobę po swojemu.
Ale jednak mam problem z zakończeniem.
7/10
Cytat z Szaman data 13 września, 2021, 20:33[spoiler] No tak, również moim zdaniem nie ma tam żadnej dwuznaczności. Horrory ostatnich lat chyba zbyt mocno nas do tego przyzwyczaiły, a Bruckner, podobnie jak zresztą w swoim poprzednim filmie, opowiada o osobie w depresji która radzi sobie z nią walcząc z realnym zagrożeniem. Potwór u niego nie jest depresją, metaforą, jest potworem. [/spoiler]
Cytat z Fandorin data 13 września, 2021, 20:41Dzięki, czasem łapię się na tym, że nie odczytuję "przekazu" filmu i odczytuję go zbyt dosłownie. Tutaj było na odwrót.
Dzięki, czasem łapię się na tym, że nie odczytuję "przekazu" filmu i odczytuję go zbyt dosłownie. Tutaj było na odwrót.
Cytat z Marek Pilarski data 14 września, 2021, 10:11Odnośnie Domu nocnego...
[spoiler title=""]Dla mnie finał nie jest jednoznaczn, a przynajmniej nie chcę, żeby był w sytuacji, gdy film jednak mocno stawia na zjawiska paranormalne (zresztą motyw dualizmu/dwuznaczności jest w całym filmie istotny, więc czemu finał miałby być jednoznaczny ;)). Nie wiem, co sądzić o tym, że depresję czy samobójstwo zestawia się w dość dosłowny sposób jako walkę z demonem, który tak, a nie inaczej przedstawiony w tym filmie. Dlatego wolę sądzić, że depresja swoją drogą, ale że ten "demon" nie był tylko metaforą, i że w przedstawionym świecie działała jednak jakaś paranormalna siła, choć tak jak Fandorin - wolałbym, żeby całość skupiała się jednak na wątku morderstw/śledztwa żony.. [/spoiler]
Odnośnie Domu nocnego...
Cytat z Marek Pilarski data 17 września, 2021, 22:59Cytat z Mierzwiak data wrzesień 11, 2021, 17:28A ta scena w areszcie z taaaaaaką galerią przerysowanych postaci? Co to było? Z jakiego filmu się urwało?
To się urwało z teledysku do "Telephone" Gagi. 😛
Muszę poukładać myśli po seansie. xD
Cytat z Mierzwiak data wrzesień 11, 2021, 17:28A ta scena w areszcie z taaaaaaką galerią przerysowanych postaci? Co to było? Z jakiego filmu się urwało?
To się urwało z teledysku do "Telephone" Gagi. 😛
Muszę poukładać myśli po seansie. xD
Cytat z Mierzwiak data 17 września, 2021, 23:06Cytat z Marek Pilarski data wrzesień 17, 2021, 22:59To się urwało z teledysku do "Telephone" Gagi.
Tak! Dziękuję!!! Wiedziałem że coś mi to przypomina ale nie umiałem tego nazwać.
Cytat z Marek Pilarski data wrzesień 17, 2021, 22:59To się urwało z teledysku do "Telephone" Gagi.
Tak! Dziękuję!!! Wiedziałem że coś mi to przypomina ale nie umiałem tego nazwać.
Cytat z Marek Pilarski data 18 września, 2021, 00:17Moja ulubiona kwestia z filmu: "Dumb bitch didn’t even know I was nesting in her home". xD
W sumie dobrze oddaje to trolling Wana: "Głupia widownia nie wie, że robię ją w konia".
U mnie na seansie jeszcze była dodatkowa atrakcja, za darmo. Jakaś parka rząd niżej, choć na szczęście z boku, miała jakiś konflikt. Najpierw babka przeniosła się do innego rzędu, później kilka razy dość głośno coś zaczęła gadać do swojego faceta, że jest nienormalny i psychiczny, i że wróci do domu bez niego, później znów siadła obok niego, ale słyszałem, jak powiedziała, że to już koniec. Później jeszcze kilka razy coś mówiła do niego. Przed końcem filmu on wyszedł, chwilę później ona. Wiem, że nie ocenia się po wyglądzie, ale w połączeniu z tym dziwnym zachowaniem sprawiali wrażenie patusów.
Moja ulubiona kwestia z filmu: "Dumb bitch didn’t even know I was nesting in her home". xD
W sumie dobrze oddaje to trolling Wana: "Głupia widownia nie wie, że robię ją w konia".
U mnie na seansie jeszcze była dodatkowa atrakcja, za darmo. Jakaś parka rząd niżej, choć na szczęście z boku, miała jakiś konflikt. Najpierw babka przeniosła się do innego rzędu, później kilka razy dość głośno coś zaczęła gadać do swojego faceta, że jest nienormalny i psychiczny, i że wróci do domu bez niego, później znów siadła obok niego, ale słyszałem, jak powiedziała, że to już koniec. Później jeszcze kilka razy coś mówiła do niego. Przed końcem filmu on wyszedł, chwilę później ona. Wiem, że nie ocenia się po wyglądzie, ale w połączeniu z tym dziwnym zachowaniem sprawiali wrażenie patusów.
Cytat z Marek Pilarski data 19 września, 2021, 00:16Tutaj już myśli o Wcieleniu poukładane, choć skrótowo, bo o tym filmie można byłoby pisać i pisać, albo gadać i gadać, szczególnie przy czymś mocniejszym:
https://www.facebook.com/BoxOfficeowyZawrotGlowy/posts/4796729187028021
Tutaj już myśli o Wcieleniu poukładane, choć skrótowo, bo o tym filmie można byłoby pisać i pisać, albo gadać i gadać, szczególnie przy czymś mocniejszym:
https://www.facebook.com/BoxOfficeowyZawrotGlowy/posts/4796729187028021
Cytat z Mierzwiak data 19 września, 2021, 00:30Podpisuję się i przy okazji też powiem, że od czasu obejrzenia mam go gdzieś z tyłu głowy (:D) - autentycznie doceniam ten odjechany pomysł, ale też nie do końca umiem kupić ten rzekomy camp. Nie grają mi z nim na przykład w ogóle te gładziutkie, cyfrowe zdjęcia czy szaro-bura korekcja barwna wyglądająca dokładnie tak samo jak w Conjuringach czy innych Insidiousach. Nie będę się jednak upierać, że Wan nie wiedział co robi, raczej że zabrakło mu talentu by zrobić film w pełni konsekwentny, taki, w którym nie byłoby aż tyle żenady i niepasujących do siebie rzeczy.
Podpisuję się i przy okazji też powiem, że od czasu obejrzenia mam go gdzieś z tyłu głowy (:D) - autentycznie doceniam ten odjechany pomysł, ale też nie do końca umiem kupić ten rzekomy camp. Nie grają mi z nim na przykład w ogóle te gładziutkie, cyfrowe zdjęcia czy szaro-bura korekcja barwna wyglądająca dokładnie tak samo jak w Conjuringach czy innych Insidiousach. Nie będę się jednak upierać, że Wan nie wiedział co robi, raczej że zabrakło mu talentu by zrobić film w pełni konsekwentny, taki, w którym nie byłoby aż tyle żenady i niepasujących do siebie rzeczy.
Cytat z Marek Pilarski data 19 września, 2021, 00:34Yup, zgadzam się z tym w pełni. Ale dzisiaj tak dużo o tym filmie myślałem, że podwyższyłem ocenę. 😛
Yup, zgadzam się z tym w pełni. Ale dzisiaj tak dużo o tym filmie myślałem, że podwyższyłem ocenę. 😛
Cytat z Janko data 19 września, 2021, 19:49Malignant czy też polskie Wcielenie, które chyba trochę spoileruje film. Wan to taki solidny rzemieślnik, wiesz czego po nim się spodziewać niezłego/dobrego horroru bez większych niespodzianek. Ale tutaj, o panie! Trochę giallo, trochę campu lat 80. trochę poważnego horroru, ale najwięcej jest... Mrocznej połowy Stephena Kinga.
[spoiler title=""]
Po prologu też byłem pewien, że ucięty brat bliźniak wyrośnie i zacznie mordować podobnie jak w książce, ale tu Wan mnie zaskoczył (ciekawe czy to przypadek czy jednak czytał książkę). Swoją drogą Mroczna połowa miała już swoją ekranizację, ale jej nie widziałem.
[/spoiler]
Chociaż trochę żałuję szansy na poważniejsze i konsekwentniejsze podejście do tematu, to jednak oglądało się to całkiem fajnie, no i Wan odkleił trochę etykietę faceta robiącego filmy od linijki. Hm, Warner po Suicide Squad wypuszcza drugi szalony film dla masowej publiki. Matrix dopełni hat tricka?
Malignant czy też polskie Wcielenie, które chyba trochę spoileruje film. Wan to taki solidny rzemieślnik, wiesz czego po nim się spodziewać niezłego/dobrego horroru bez większych niespodzianek. Ale tutaj, o panie! Trochę giallo, trochę campu lat 80. trochę poważnego horroru, ale najwięcej jest... Mrocznej połowy Stephena Kinga.
Po prologu też byłem pewien, że ucięty brat bliźniak wyrośnie i zacznie mordować podobnie jak w książce, ale tu Wan mnie zaskoczył (ciekawe czy to przypadek czy jednak czytał książkę). Swoją drogą Mroczna połowa miała już swoją ekranizację, ale jej nie widziałem.
Chociaż trochę żałuję szansy na poważniejsze i konsekwentniejsze podejście do tematu, to jednak oglądało się to całkiem fajnie, no i Wan odkleił trochę etykietę faceta robiącego filmy od linijki. Hm, Warner po Suicide Squad wypuszcza drugi szalony film dla masowej publiki. Matrix dopełni hat tricka?
