Opinie o filmach
Cytat z Mierzwiak data 16 kwietnia, 2022, 11:53Licorice Pizza
To był przyjemny seans. Świetne zdjęcia, reżysersko jak zwykle u Andersona klasa, bardzo fajna obsada, dobór muzyki, kilka świetnych scen - wszyscy wskazują na barwny epizod Coopera, ale dla mnie mistrzowski jest występ Harriet Sansom Harris.
To był przyjemny seans mimo obecności w nim paru nieprzyjemnych rzeczy; relacja głównych bohaterów, nawet jeśli w większości będąca po prostu znajomością, jest niestosowna i fakt, że przymykamy na nią oko (bo to przecież normalne, że nastoletni chłopak jest napalony na starszą dziewczynę (kobietę!) ) tylko uwidacznia jak jesteśmy "zaprogramowani" społecznie i jak postrzegamy podobne relacje / związki. Przecież gdyby odwrócić płcie, to ten film nie miałby racji bytu, a scena z pokazaniem piersi? 25-letni koleś pokazałby 15-latce penisa?
Nie rozumiem też do końca o czym ten film miał być, może dlatego, że jest tu wszystkiego bardzo dużo. Wręcz za dużo. Jest problematyczna relacja, jest coming of age, są zaskakująco liczne przypadki wręcz molestowania głównej bohaterki, jest rasizm, jest próba sportretowania świata rozrywki i Hollywood, jest trochę polityki i kryptohomoseksualizmu, są jakieś interesy i trzepanie kasy, materace wodne i automaty, jest product placement sióstr Haim i nawet ich rodzice się załapali! 🙂 To wszystko działa świetnie na poziomie epizodów (no, z wyjątkiem postaci Seana Penna, nie wiem co to było), jakichś anegdot ale nie jako spójna historia.
Licorice Pizza
To był przyjemny seans. Świetne zdjęcia, reżysersko jak zwykle u Andersona klasa, bardzo fajna obsada, dobór muzyki, kilka świetnych scen - wszyscy wskazują na barwny epizod Coopera, ale dla mnie mistrzowski jest występ Harriet Sansom Harris.
To był przyjemny seans mimo obecności w nim paru nieprzyjemnych rzeczy; relacja głównych bohaterów, nawet jeśli w większości będąca po prostu znajomością, jest niestosowna i fakt, że przymykamy na nią oko (bo to przecież normalne, że nastoletni chłopak jest napalony na starszą dziewczynę (kobietę!) ) tylko uwidacznia jak jesteśmy "zaprogramowani" społecznie i jak postrzegamy podobne relacje / związki. Przecież gdyby odwrócić płcie, to ten film nie miałby racji bytu, a scena z pokazaniem piersi? 25-letni koleś pokazałby 15-latce penisa?
Nie rozumiem też do końca o czym ten film miał być, może dlatego, że jest tu wszystkiego bardzo dużo. Wręcz za dużo. Jest problematyczna relacja, jest coming of age, są zaskakująco liczne przypadki wręcz molestowania głównej bohaterki, jest rasizm, jest próba sportretowania świata rozrywki i Hollywood, jest trochę polityki i kryptohomoseksualizmu, są jakieś interesy i trzepanie kasy, materace wodne i automaty, jest product placement sióstr Haim i nawet ich rodzice się załapali! 🙂 To wszystko działa świetnie na poziomie epizodów (no, z wyjątkiem postaci Seana Penna, nie wiem co to było), jakichś anegdot ale nie jako spójna historia.
Cytat z Szaman data 16 kwietnia, 2022, 12:19Penn chyba grał Nicholsona z lat 70-tych. Bardzo dobra uwaga z tym odwróceniem ról i wykorzystaniem popularnej fantazji.
Penn chyba grał Nicholsona z lat 70-tych. Bardzo dobra uwaga z tym odwróceniem ról i wykorzystaniem popularnej fantazji.
Cytat z Mierzwiak data 16 kwietnia, 2022, 16:59Everything Everywhere All At Once
Wow 🙂 Co prawda emocjonalnie nie wybrzmiał dla mnie tak jak, mam wrażenie, chcieliby tego twórcy, ale w kategorii świeżego, szalonego i pomysłowego kina jest to najwyższa półka. Jest też przezabawny, w dodatku bardzo sprawnie łączy różne rodzaje humoru.
Ja: Haha, te statuetki Jamie Lee Curtis wyglądają jak korki analne.
Film:
🙂
Everything Everywhere All At Once
Wow 🙂 Co prawda emocjonalnie nie wybrzmiał dla mnie tak jak, mam wrażenie, chcieliby tego twórcy, ale w kategorii świeżego, szalonego i pomysłowego kina jest to najwyższa półka. Jest też przezabawny, w dodatku bardzo sprawnie łączy różne rodzaje humoru.
Ja: Haha, te statuetki Jamie Lee Curtis wyglądają jak korki analne.
Film:

🙂
Cytat z robgordon data 18 kwietnia, 2022, 11:10Wszystko wszędzie naraz
Koncept bardzo fajny. Podoba mi się, że jedynie pozornie celem jest walka o wszechświat. Dużo dobrych pomysłów, film jest jednak za długi, a te najbardziej absurdalne nie do końca się sprawdzają. Szkoda, była szansa na jeden z filmów roku.
7/10
Wszystko wszędzie naraz
Koncept bardzo fajny. Podoba mi się, że jedynie pozornie celem jest walka o wszechświat. Dużo dobrych pomysłów, film jest jednak za długi, a te najbardziej absurdalne nie do końca się sprawdzają. Szkoda, była szansa na jeden z filmów roku.
7/10
Cytat z Mierzwiak data 18 kwietnia, 2022, 11:31X
Jeszcze jeden klon Teksańskiej masakry..., tym razem z wątkiem porno, dla mnie jednym z nielicznych pozytywów tej produkcji.
W kategorii creepy starych ludzi Wizyta Shyamalana zrobiła to o niebo lepiej, no i tam nie musieli się posiłkować koszmarną charakteryzacją.
X
Jeszcze jeden klon Teksańskiej masakry..., tym razem z wątkiem porno, dla mnie jednym z nielicznych pozytywów tej produkcji.
W kategorii creepy starych ludzi Wizyta Shyamalana zrobiła to o niebo lepiej, no i tam nie musieli się posiłkować koszmarną charakteryzacją.
Cytat z Mierzwiak data 18 kwietnia, 2022, 11:47Obejrzeć zawsze możesz, choćby po to by przekonać się, że Mia Goth nie powinna grać starej baby 😛
The House
Animowana poklatkowo antologia od Netfliksa o tytułowym domu. Z antologiami zawsze mam taki problem, że w historyjkach zazwyczaj brakuje mi wyraźnej puenty i tak jest i tym razem. Ta obecna jest w zasadzie tylko w środkowej, uroczo dziwacznej fabułce. Pierwsza to lepszy horror (!!!) niż większość tego co trafia do kin, a trzecia jest najmniej ciekawa, jej przesłanie jest pokraczne, wręcz głupie.
Obejrzeć zawsze możesz, choćby po to by przekonać się, że Mia Goth nie powinna grać starej baby 😛
The House
Animowana poklatkowo antologia od Netfliksa o tytułowym domu. Z antologiami zawsze mam taki problem, że w historyjkach zazwyczaj brakuje mi wyraźnej puenty i tak jest i tym razem. Ta obecna jest w zasadzie tylko w środkowej, uroczo dziwacznej fabułce. Pierwsza to lepszy horror (!!!) niż większość tego co trafia do kin, a trzecia jest najmniej ciekawa, jej przesłanie jest pokraczne, wręcz głupie.
Cytat z Ernest Kubica data 18 kwietnia, 2022, 19:46Poskromienie złośnicy 🙂
Wiem, że nie macie w planach oglądać, ale i tak was ostrzegam, za żadne skarby NIE WŁĄCZAĆ!!
Wczoraj moja szwagierka to zapodała, bo chciała coś "luźnego" obejrzeć. Ja mówię, że podziękuje bo już widziałem trailer i mniej więcej wiem co się kroi, ale kilka minut mogę spojrzeć czy się nie mylę. Dosyć dawno nie oglądałem polskich komedii romantycznych ani "Futra z misia" itp. i może się odzwyczaiłem. Dałem radę z 7-8 minut - to było takie złe, że mi było wstyd za twórców. Saramonowicz powinien podpisać siępod tym jakimś pseudonimem. Roznerski jest tak słaby, że nie wiem jak ten gość ukończył szkołę aktorską. Te 4 sceny, które widziałem były zrobione tak jakby nie było ani prób ani powtórek, tylko wzięto pierwszą, gdzie aktorzy nie pomylili tekstu. Stoi sobie Sapryk i Rysiek z Klanu i chyba ktoś im powiedział - "Wiecie w tekście nie ma za bardzo nic śmiesznego, ale wy jesteście takie śmieszne chłopaki, pogadajcie sobie tak jakby to było śmieszne" i wygląda to gorzej niż rozmawialiby ze sobą poważnym tonem. Reżyseria jest strasznie marna. Pani reżyser zupełnie nie potrafi ani odpowiednio ustawić aktorów ani dobrać kadru do sceny- przez te 7 minut wszystko było złe. Gościu trzyma Roznerskiego na moście głową w dół, a ty siedzisz i zastanawiasz się czy scena miała być dramatyczna czy komediowa. Różne gówna człowiek widział, ale tu normalnie ciśnienie mi się podniosło.
Moje szwagierka chociaż lubi dużo lepsze i poważniejsze kino to ma dużą tolerancję do tych polskich paździerzy, ale po pół godzinie Panie jednak poległy, z czego moja żona całkiem bo zasnęła, chociaż był środek dnia. 🙂
Poskromienie złośnicy 🙂
Wiem, że nie macie w planach oglądać, ale i tak was ostrzegam, za żadne skarby NIE WŁĄCZAĆ!!
Wczoraj moja szwagierka to zapodała, bo chciała coś "luźnego" obejrzeć. Ja mówię, że podziękuje bo już widziałem trailer i mniej więcej wiem co się kroi, ale kilka minut mogę spojrzeć czy się nie mylę. Dosyć dawno nie oglądałem polskich komedii romantycznych ani "Futra z misia" itp. i może się odzwyczaiłem. Dałem radę z 7-8 minut - to było takie złe, że mi było wstyd za twórców. Saramonowicz powinien podpisać siępod tym jakimś pseudonimem. Roznerski jest tak słaby, że nie wiem jak ten gość ukończył szkołę aktorską. Te 4 sceny, które widziałem były zrobione tak jakby nie było ani prób ani powtórek, tylko wzięto pierwszą, gdzie aktorzy nie pomylili tekstu. Stoi sobie Sapryk i Rysiek z Klanu i chyba ktoś im powiedział - "Wiecie w tekście nie ma za bardzo nic śmiesznego, ale wy jesteście takie śmieszne chłopaki, pogadajcie sobie tak jakby to było śmieszne" i wygląda to gorzej niż rozmawialiby ze sobą poważnym tonem. Reżyseria jest strasznie marna. Pani reżyser zupełnie nie potrafi ani odpowiednio ustawić aktorów ani dobrać kadru do sceny- przez te 7 minut wszystko było złe. Gościu trzyma Roznerskiego na moście głową w dół, a ty siedzisz i zastanawiasz się czy scena miała być dramatyczna czy komediowa. Różne gówna człowiek widział, ale tu normalnie ciśnienie mi się podniosło.
Moje szwagierka chociaż lubi dużo lepsze i poważniejsze kino to ma dużą tolerancję do tych polskich paździerzy, ale po pół godzinie Panie jednak poległy, z czego moja żona całkiem bo zasnęła, chociaż był środek dnia. 🙂
Cytat z robgordon data 18 kwietnia, 2022, 19:58Gdy moja dziewczyna chce obejrzeć komedię romantyczną, to szukam każdej innej byle nie polskiej 😉 Jeśli Twoja szwagierka będzie miała ochotę następnym razem coś luźnego zobaczyć, niech sięgnie na NF po hiszpańskie rom-komy. Nie są wybitne, ale ich specyfika, sceneria, pomysły i humor sprawiają, że seans nie boli 😉 Wczoraj widzieliśmy "To brzmi jak miłość". Sympatiko.
Gdy moja dziewczyna chce obejrzeć komedię romantyczną, to szukam każdej innej byle nie polskiej 😉 Jeśli Twoja szwagierka będzie miała ochotę następnym razem coś luźnego zobaczyć, niech sięgnie na NF po hiszpańskie rom-komy. Nie są wybitne, ale ich specyfika, sceneria, pomysły i humor sprawiają, że seans nie boli 😉 Wczoraj widzieliśmy "To brzmi jak miłość". Sympatiko.
Cytat z Fandorin data 18 kwietnia, 2022, 20:41Wszystko wszędzie naraz
Oj, odbiłem się od tego filmu niczym gość z prowincji w hipermarkecie ze szklanymi drzwiami na fotokomórkę w najntisach.
Teoretycznie film ma wszystko, co potrzebne, aby zapewnić co najmniej dobrą zabawę, a być może nawet coś więcej. Humor, odjechane pomysły, nawiązania filmowe. Wszystko to jednak wymieszane bez większego sensu, bez celu, staje się jedynie wygłupem, zgrywą i popisem. Sensowna fabuła schodzi na drugi plan. Użyte środki wyrazu jakoś tak gryzą mi się z sensem całej opowieści, która okazuje się być dość banalną historią [spoiler title=""]relacji matki i córki[/spoiler]
Być może wina leży po mojej stronie. Rozleniwiony i przejedzony świętami, zaliczyłem seans ze złym nastawieniem. Nie wykluczam więc powtórki za jakiś czas, ale na ten moment czuję rozczarowanie.
Michelle Yeoh w życiowej roli!
5/10
Wszystko wszędzie naraz
Oj, odbiłem się od tego filmu niczym gość z prowincji w hipermarkecie ze szklanymi drzwiami na fotokomórkę w najntisach.
Teoretycznie film ma wszystko, co potrzebne, aby zapewnić co najmniej dobrą zabawę, a być może nawet coś więcej. Humor, odjechane pomysły, nawiązania filmowe. Wszystko to jednak wymieszane bez większego sensu, bez celu, staje się jedynie wygłupem, zgrywą i popisem. Sensowna fabuła schodzi na drugi plan. Użyte środki wyrazu jakoś tak gryzą mi się z sensem całej opowieści, która okazuje się być dość banalną historią
Być może wina leży po mojej stronie. Rozleniwiony i przejedzony świętami, zaliczyłem seans ze złym nastawieniem. Nie wykluczam więc powtórki za jakiś czas, ale na ten moment czuję rozczarowanie.
Michelle Yeoh w życiowej roli!
5/10
Cytat z Szaman data 18 kwietnia, 2022, 20:59A pytam, bo scyzoryk bardzo mi się podobał, ale ich drugi film wydawał mi się mega męczący na etapie zwiastuna. Dokładnie taki jak przebija z Twojej opinii. I pewnie już się nie skuszę na kinowy seans.
A pytam, bo scyzoryk bardzo mi się podobał, ale ich drugi film wydawał mi się mega męczący na etapie zwiastuna. Dokładnie taki jak przebija z Twojej opinii. I pewnie już się nie skuszę na kinowy seans.
Cytat z Mierzwiak data 18 kwietnia, 2022, 21:02Cytat z Szaman data kwiecień 18, 2022, 20:45A porównalibyście to jakoś do Swiss Army Man?
Tamten film był cholernie męczący w swej ekscentryczności, ten dostarczył mi mnóstwa frajdy, choć jeśli miałbym zgodzić się z jakimś zarzutem to na pewno jest nim metraż który spokojnie dałoby się przyciąć o przynajmniej 10 minut.
Czy samo sedno historii jest banalne? Tak, ale dla mnie to nie problem. Bardziej określiłbym tę historię jako prostą, ale opowiedzianą w niesamowicie barwny sposób.
Cytat z Szaman data kwiecień 18, 2022, 20:45A porównalibyście to jakoś do Swiss Army Man?
Tamten film był cholernie męczący w swej ekscentryczności, ten dostarczył mi mnóstwa frajdy, choć jeśli miałbym zgodzić się z jakimś zarzutem to na pewno jest nim metraż który spokojnie dałoby się przyciąć o przynajmniej 10 minut.
Czy samo sedno historii jest banalne? Tak, ale dla mnie to nie problem. Bardziej określiłbym tę historię jako prostą, ale opowiedzianą w niesamowicie barwny sposób.
Cytat z Mierzwiak data 18 kwietnia, 2022, 21:09W ogóle przez cały film zastanawiałem się skąd ja znam męża głównej bohaterki a to Short Round z Indiana Jones i Świątynia Zagłady!
Przez tych 38 lat nic nie stracił ze swojego uroku gdy jako dzieciak towarzyszył Harrisonowi Fordowi.
W ogóle przez cały film zastanawiałem się skąd ja znam męża głównej bohaterki a to Short Round z Indiana Jones i Świątynia Zagłady!
Przez tych 38 lat nic nie stracił ze swojego uroku gdy jako dzieciak towarzyszył Harrisonowi Fordowi.
Cytat z Fandorin data 18 kwietnia, 2022, 21:12Cytat z Mierzwiak data kwiecień 18, 2022, 21:02Czy samo sedno historii jest banalne? Tak, ale dla mnie to nie problem.
Dla mnie też nie, uważam wręcz, że film ma olbrzymie serducho i to po właściwej stronie. Tylko, że zastosowane fajerwerki wydają się mocno na wyrost do opowiadanej historii.
@szaman
W żadnym wypadku nie namawiam do odpuszczania seansu. Warto tylko nie nastawiać się na nic konkretnego, bo i tak cały film to jedno wielkie WTF.
Cytat z Mierzwiak data kwiecień 18, 2022, 21:02
Czy samo sedno historii jest banalne? Tak, ale dla mnie to nie problem.
Dla mnie też nie, uważam wręcz, że film ma olbrzymie serducho i to po właściwej stronie. Tylko, że zastosowane fajerwerki wydają się mocno na wyrost do opowiadanej historii.
W żadnym wypadku nie namawiam do odpuszczania seansu. Warto tylko nie nastawiać się na nic konkretnego, bo i tak cały film to jedno wielkie WTF.
Cytat z Fandorin data 18 kwietnia, 2022, 21:15Cytat z Mierzwiak data kwiecień 18, 2022, 21:09W ogóle przez cały film zastanawiałem się skąd ja znam męża głównej bohaterki a to Short Round z Indiana Jones i Świątynia Zagłady!
Przez tych 38 lat nic nie stracił ze swojego uroku gdy jako dzieciak towarzyszył Harrisonowi Fordowi.
A ja z kolei przez cały film zastanawiałem się skąd znam córkę bohaterki. A to jedna z postaci z fantastycznego serialu Wspaniała Pani Maisel. Na męża w ogóle nie zwróciłem uwagi, a tu taka niespodzianka.
Cytat z Mierzwiak data kwiecień 18, 2022, 21:09W ogóle przez cały film zastanawiałem się skąd ja znam męża głównej bohaterki a to Short Round z Indiana Jones i Świątynia Zagłady!
Przez tych 38 lat nic nie stracił ze swojego uroku gdy jako dzieciak towarzyszył Harrisonowi Fordowi.
A ja z kolei przez cały film zastanawiałem się skąd znam córkę bohaterki. A to jedna z postaci z fantastycznego serialu Wspaniała Pani Maisel. Na męża w ogóle nie zwróciłem uwagi, a tu taka niespodzianka.
Cytat z Szaman data 19 kwietnia, 2022, 20:14X
Nie wiem co ludzie widzą w tym filmie. Godzina to film o kręceniu pornola, z najbardziej oklepanymi zapowiedziami pojawienia się horroru. Potem gore na prowincji jakich setki. Pewnie chodzi o przełamywanie tabu ze starymi ludźmi, ale oni są tutaj tak przecharakteryzowani, że aż zupełnie nieautentyczni, poza tym dziwnie zachowująca się staruszka nie powoduje u mnie żadnych ciarek na plecach. Oczywiście znalazło się miejsce na zachlapanie krwią źródła światła i morderstwo przy starym i dobrze znanym szlagierze.
5/10
X
Nie wiem co ludzie widzą w tym filmie. Godzina to film o kręceniu pornola, z najbardziej oklepanymi zapowiedziami pojawienia się horroru. Potem gore na prowincji jakich setki. Pewnie chodzi o przełamywanie tabu ze starymi ludźmi, ale oni są tutaj tak przecharakteryzowani, że aż zupełnie nieautentyczni, poza tym dziwnie zachowująca się staruszka nie powoduje u mnie żadnych ciarek na plecach. Oczywiście znalazło się miejsce na zachlapanie krwią źródła światła i morderstwo przy starym i dobrze znanym szlagierze.
5/10
Cytat z Janko data 21 kwietnia, 2022, 18:25Wszystko wszędzie naraz
Żałuję, że obejrzałem, bo nie ma szans żeby seans Doktora Strange'a mógł przebić szaleństwo i zajebistość tego filmu. Swiss Army Man to było skromne preludium. Tym bardziej to dla mnie miłe zaskoczenie, że o istnieniu filmu dowiedziałem się z tydzień temu i nie widziałem żadnego zwiastunu. Wspaniałe uczucie. Fajnie też że sporo dialogów jest w językach chińskich, co pewnie jest zasługą chińskiej części duetu reżyserskiego. A propos reżyserów, pewnie kwestią czasu jak duże studio nimi się zainteresuje.
Wszystko wszędzie naraz
Żałuję, że obejrzałem, bo nie ma szans żeby seans Doktora Strange'a mógł przebić szaleństwo i zajebistość tego filmu. Swiss Army Man to było skromne preludium. Tym bardziej to dla mnie miłe zaskoczenie, że o istnieniu filmu dowiedziałem się z tydzień temu i nie widziałem żadnego zwiastunu. Wspaniałe uczucie. Fajnie też że sporo dialogów jest w językach chińskich, co pewnie jest zasługą chińskiej części duetu reżyserskiego. A propos reżyserów, pewnie kwestią czasu jak duże studio nimi się zainteresuje.
