aby założyć posty i tematy.

Opinie o filmach

PreviousPage 57 of 106Next
Cytat z robgordon data listopad 11, 2023, 00:40

Spoiler

Jak myślicie, dlaczego zabił wszystkich, a zostawił przy życiu Klienta? Tylko dlatego, że w przypadku reszty nikt, w tym policja, nie będzie specjalnie wytrwale szukała zabójcy?

Spoiler
Na początku odczytałem to jako typową historię zemsty. I że nie zabił Klienta, bo - tak jak mówi w pewnym momencie - im wyższy stan konta danej osoby, tym większe ryzyko niesie ze sobą zabicie takiej osoby, czy jakoś tak. Ale później zdałem sobie sprawę, że to, co robi, to nie tyle zemsta, co zacieranie śladów po sobie i zagwarantowanie sobie i swojej ukochanej bezpieczeństwa. On zabił wszystkich, którzy w związku z popełnionym na początku błędem znali jego dane i mogli je dalej wykorzystać przeciwko niemu. No może poza biednym taksówkarzem.

Poza tym chcę jeszcze raz zobaczy ten film, żeby skupić się bardziej na tym, co mówił na samym początku i co pojawia się także na samym końcu - coś o tym, że nie jest jednym z nielicznych, ale jednym z wielu, czy coś takiego. Bo chyba zmienia się jego sposób patrzenia na to.

Cytat z Marek Pilarski data listopad 11, 2023, 00:58
Cytat z robgordon data listopad 11, 2023, 00:40

Spoiler

Jak myślicie, dlaczego zabił wszystkich, a zostawił przy życiu Klienta? Tylko dlatego, że w przypadku reszty nikt, w tym policja, nie będzie specjalnie wytrwale szukała zabójcy?

Spoiler
Na początku odczytałem to jako typową historię zemsty. I że nie zabił Klienta, bo - tak jak mówi w pewnym momencie - im wyższy stan konta danej osoby, tym większe ryzyko niesie ze sobą zabicie takiej osoby, czy jakoś tak. Ale później zdałem sobie sprawę, że to, co robi, to nie tyle zemsta, co zacieranie śladów po sobie i zagwarantowanie sobie i swojej ukochanej bezpieczeństwa. On zabił wszystkich, którzy w związku z popełnionym na początku błędem znali jego dane i mogli je dalej wykorzystać przeciwko niemu. No może poza biednym taksówkarzem.

Poza tym chcę jeszcze raz zobaczy ten film, żeby skupić się bardziej na tym, co mówił na samym początku i co pojawia się także na samym końcu - coś o tym, że nie jest jednym z nielicznych, ale jednym z wielu, czy coś takiego. Bo chyba zmienia się jego sposób patrzenia na to.

Spoiler

Masz rację. Ale to co napisałeś ma również sens w przypadku taksówkarza. Wiedział, gdzie zawiózł Eksperta i Brutala. Mógł to komuś powiedzieć.

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Muszę wspomnieć o kapitalnej czołówce, bardzo lubię gdy film tak gwałtownie wsysa w swój klimat i już od pierwszych sekund tak pewnie operuje muzyką.

Wind River

W końcu, dzięki Prime, nadrobiłem thriller Tylera Sheridana i było jak najbardziej warto.

To taka klasyczna historia z amerykańskiego pustkowia, tutaj dodatkowo w śnieżnej scenerii (i z Jeremym Rennerem; co za smaczek! 🙂 ), z obowiązkową traumą ciążącą głównemu bohaterowi, agentką FBI trafiającą dosłownie do innego świata i bezsensowną zbrodnią. Film trzyma w napięciu, ma znakomity 3. akt i bardzo dobre role większości obsady. Gorąco polecam jeśli ktoś jeszcze nie oglądał.

Cytat z Mierzwiak data listopad 11, 2023, 09:46

Wind River

W końcu, dzięki Prime, nadrobiłem thriller Tylera Sheridana i było jak najbardziej warto.

To taka klasyczna historia z amerykańskiego pustkowia, tutaj dodatkowo w śnieżnej scenerii (i z Jeremym Rennerem; co za smaczek! 🙂 ), z obowiązkową traumą ciążącą głównemu bohaterowi, agentką FBI trafiającą dosłownie do innego świata i bezsensowną zbrodnią. Film trzyma w napięciu, ma znakomity 3. akt i bardzo dobre role większości obsady. Gorąco polecam jeśli ktoś jeszcze nie oglądał.

Przez lata nie mogłem nigdzie trafić tego filmu. Jakiś czas temu pojawił się w końcu na któryś z płatnych VOD i wtedy udało mi się zobaczyć. Dobre kino.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z robgordon data listopad 11, 2023, 08:47
Cytat z Marek Pilarski data listopad 11, 2023, 00:58
Cytat z robgordon data listopad 11, 2023, 00:40

Spoiler

Jak myślicie, dlaczego zabił wszystkich, a zostawił przy życiu Klienta? Tylko dlatego, że w przypadku reszty nikt, w tym policja, nie będzie specjalnie wytrwale szukała zabójcy?

Spoiler
Na początku odczytałem to jako typową historię zemsty. I że nie zabił Klienta, bo - tak jak mówi w pewnym momencie - im wyższy stan konta danej osoby, tym większe ryzyko niesie ze sobą zabicie takiej osoby, czy jakoś tak. Ale później zdałem sobie sprawę, że to, co robi, to nie tyle zemsta, co zacieranie śladów po sobie i zagwarantowanie sobie i swojej ukochanej bezpieczeństwa. On zabił wszystkich, którzy w związku z popełnionym na początku błędem znali jego dane i mogli je dalej wykorzystać przeciwko niemu. No może poza biednym taksówkarzem.

Poza tym chcę jeszcze raz zobaczy ten film, żeby skupić się bardziej na tym, co mówił na samym początku i co pojawia się także na samym końcu - coś o tym, że nie jest jednym z nielicznych, ale jednym z wielu, czy coś takiego. Bo chyba zmienia się jego sposób patrzenia na to.

Spoiler

Masz rację. Ale to co napisałeś ma również sens w przypadku taksówkarza. Wiedział, gdzie zawiózł Eksperta i Brutala. Mógł to komuś powiedzieć.

Wczoraj też pomyślałem jeszcze w ten sposób o taksówkarzu, więc faktycznie ma to jakiś sens. A Klient tylko płacił i nic innego go nie interesowało.

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Jurek Kiler (2023)

W pojedynku na The Smiths w kinie wygrywa 500 Days of Summer. Było solidnie, ale wraz z napisami końcowymi mam wrażenie, że obejrzałem film który do niczego nie doprowadził. Skąd w tych notkach na Filmwebie widziałem, że to scenariusz o godzeniu się ze starzeniem, o spadającej aktywności fizycznej i zmarnowanym ciele Fassbendera? Czy podłączyli mi innego Netflixa?

Dawno nie byłem tak zaskoczony, jak przy

Spoiler

morderstwie taksówkarza. No ale film bardzo dobitnie uświadamia nam wtedy, że to człowiek zimny, bezwzględny, zły, a nie bohater wykonujący tylko swoją pracę do której zmusiło go życie. Bo kino zwykle lubi zawodowych morderców z nieudanym zleceniem, albo tuż przed emeryturą, lubią ich widzowie. Tutaj Fincher chciał pokazać środkowy palec, zwłaszcza w zestawieniu ze złośliwą ciszą jaka następuje po krwawym wydarzeniu.

Przy okazji, skoro już zrobiłem spoiler, tam chyba padało zdanie, że grubą rybę sprzątnąć najtrudniej, bo jej zniknięcie jest najbardziej widoczne. To chyba cała odpowiedź w związku z wątkiem Klienta. Ale czy to się klei z tym, że odstrzelił goryla Tildy Swinton i jakiegoś bogu ducha winnego taksówkarza który zeznałby, że groził mu koleś wyglądający jak niemiecki turysta? I z tym, że oszczędził kolesia od którego wszystko się zaczęło i który mimo gróźb już wie jak nasłać kolejnych morderców w Kilerów 2-óch? Mam wątpliwości.

No właśnie, ciszą. Na początku jakoś tak dziwnie było, że Magneto gada aż tyle i w sumie nie nawija niczego szczególnie ciekawego, ani zapamiętywalnego. Potem już dziwnie było mi w momentach ciszy, ale jednocześnie nadal uważam, że nie były to szczególnie błyskotliwe myśli. Fajny był żart z Kronikami lombardu. Z kolei jestem prawie pewien, że słyszałem już w jakimś filmie żart o niedźwiedziu i myśliwym, w tej, albo podobnej formie.

Zastanawiam się na ile dałem temu filmowi fory z powodu tego, że jest on wyreżyserowany przez samego Davida Finchera. Bije od niego pewna elegancja, ale nie jest to elegancja ciekawa, raczej taka z perfekcyjnie wykonanej reklamówki drogich perfum. Fassbender bardzo dobry, zwłaszcza, że prawie milczący i prawie pozbawiony mimiki. Trudna rola, ale też ciężko w niej o zachwyt.

7/10, ale tak bez większego przekonania.

Ja mam fioła na punkcie stylu Finchera i jasne, zdaję sobie sprawę z pewnej banalności całej historii, ale zawsze podkreślam, że uwielbiam gdy film przenosi mnie w inny świat (a dokładniej inną stronę naszego świata) i zbliża do ludzi, z którymi nigdy nie chciałbym mieć do czynienia. Wyobrażam sobie, że w rękach innego twórcy to byłaby tylko popłuczyna po Johnie Wicku, więc nawet tak prościutka historia przefiltrowana przez wrażliwość kogoś takiego jak Fincher to dla mnie filmowa nagroda.

Nie pamiętam kiedy ostatnio waz z pojawieniem się napisów końcowych już planowałem obejrzeć film drugi raz a tak jest w tym przypadku

Wszystko jak najbardziej rozumiem 🙂

Historyjkę o niedźwiedziu też skądś kojarzę, tak czy inaczej na reddit jest od dwunastu lat:

The Bear hunter
byu/Othava inJokes

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Historyjka o niedźwiedziu od lat pojawia się w sieci po prostu jako dowcip.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Fair Play

Gdzieś to już było, ale mam słabość do historii w których wszystko stopniowo się wali a ludzie podejmują złe decyzje. I wszystko byłoby OK gdyby nie absolutnie koszmarna ostatnia scena która sprawia wrażenie, jakby nagle do skryptu dorwał się inny scenarzysta który tylko rzucił okiem na to, co było wcześniej. Być może też lepsza aktorka lepiej by to sprzedała, bo jednak Dynevor, choć przez większość filmu w porządku, wydaje mi się tu sporą pomyłką obsadową. Mogę sobie tylko wyobrażać jaką petardą byłaby tu Pugh.

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Reptile (Netflix)

To też wszystko już gdzieś było, ale znowu są tu składniki, które bardzo mi odpowiadają: zagadka kryminalna, charyzmatyczny policjant, wielowątkowa historia rozgrywajaca się na prowincji i mała, związana ze sobą społeczność, pod której piękną fasadą gotuje się szambo.

Nie muszę chyba chwalić del Toro, który jest do takich ról zwyczajnie stworzony, natomiast pozytywnie zaskakuje tu Timberlake (choć już od dawna wiadomo, że to co najmniej solidny aktor), miło też zobaczyć Alicię Silverstone.

Z tego co widzę to pełnometrażowy debiut reżysera Granta Singera i coś mi mówi, że jeszcze o nim usłyszymy.

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Tár

Ja z kolei nadrobiłem Tár. Niewiele mam do dodania, poza tym, co już zostało powiedziane. Może jedynie, że zaskoczyło mnie, jak głęboko feministyczne jest przesłanie tego filmu. I szkoda, że nie było więcej Berlina 😉

Weekend z Apple

Flora i syn

Film Johna Carneya, w stylu filmów Johna Carneya 😉 A zatem jest Dublin, są życiowi rozbitkowie i muzyka jako czynnik sprawczy napędzający (pretekstową w sumie) historię i przemianę bohaterów. Są dobre dialogi, córka Bono odpowiednio pyskata, a całość akuratnie sympatyczna. Po stronie plusów zapisałbym też Josepha Gordona-Levitta w roli przygaszonego nauczyciela muzyki po przejściach. I szkoda jedynie, że finałowa piosenka nie zostaje w pamięci tak jak te z „Once”, czy „Sing Street”.

7/10

To może boleć (Fingernails)

Jessie Buckley, Riz Ahmed i „Ten-Koleś-Z-The-Bear” w nietypowym trójkącie miłosnym. Pomysł rodem z sci-fi jest tu jedynie punktem wyjścia do rozważań nad istotą miłości. Kino stonowane i tak też zagrane przez wspomnianą trójkę (plus Luke’a Wilsona w bonusie), najsilniejsze emocje wywołuje w scenach… wyrywania paznokci. Oczywiście żartuję 😉 Uczucia, te prawdziwe (i te prawdziwe mniej) są w filmie na pierwszym miejscu.

7/10

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Thanksgiving (2023)

Przysiągłbym, że zakończenie nie działa, bo

Spoiler

Osoba która okazuje się zabójcą musiałaby być w kilku momentach filmu w dwóch miejscach naraz. No ale to wyjaśniłby drugi seans.

Ma to przebłyski czegoś poza taśmową produkcję, np. efektowny, po części komediowy początek z otwarciem supermarketu i napierającym tłumem, czy brutalność i obleśność wziętą prosto ze scen zwiastuna przedzielającego Death Proof i Planet Terror (niesamowite, że jedyny film Quentina będący klapą, doczekał się tylu spin-offów). Ale częściej Eli Roth- pupilek Quentina przegrywa z Elim Rothem- kręcącym pospolity horror na streaming. Bo ostatnie 10-15 minut zostawia taki posmak w ustach i mimo, że poprzedza je dość obrzydliwa scena kolacji z okazji tytułowego Święta, to wychodzi się z kina z wrażeniem obcowania z produkcyjniakiem. Na pewno nie pomagają kompletnie bezbarwni, choć udanie irytujący bohaterowie. Szczególnie główna bohaterka jest bardziej przeźroczysta niż Marty McFly znikający ze starego zdjęcia.

Naciągane 6/10.

Ps. Dawno nie widziałem w scenariuszu żadnego filmu tak koncertowo zmarnowanego dowcipu, jak w przypadku motywu z Florydą.

Akira

Ależ to ma klimat, styl, muzykę! Kupiłem prawie-w-ciemno, bo oglądałem raz, bardzo dawno i niewiele pamiętałem. Świetna powtórka, i przy okazji przeszyły mnie dwa bardzo, ale to bardzo nieprzyjemne dreszcze: pierwszy dlatego, że Hollywood wciąż nosi się z zamiarem stworzenia aktorskiej wersji, a drugi dlatego, że od kilku lat z projektem łączony jest Taika Waititi.

The Rocketeer

Ojej, nie podobało mi się. Nie było to złe, nic z tych rzeczy, dostrzegam tu nawet sporo uroku bezpretensjonalnej przygody, ale jednak całość wydała mi się zbyt durna i nieskładna nawet jak na kino tego typu. Czego tu nie ma? Gangsterzy, Hollywood, jakieś zawody lotnicze, naziści i ich diaboliczny plany podbicia świata przy pomocy... plecaka rakietowego, który (choć dopiero trzeba będzie ogarnąć jego masową produkcję) umożliwi im przelot przez Atlantyk i atak na USA. O samolotach nie słyszeli? 🙂

Jest też groteskowy henchman gigant, ucharakteryzowajy tak, że wygląda jakby urwał się z planu Dicka Tracy.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Bo nie tego Campbella dali do tego bałaganu, z jego kuzynem mielibyśmy film kultowy 🙂 Człowiek Rakieta broni się przede wszystkim analogiem i staroświeckim urokiem, nad fabułą rzeczywiście lepiej się nie pochylać.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Na Napoleona nikt się nie wybiera?

Ja się wybieram, ale chyba dopiero w następny weekend.

PreviousPage 57 of 106Next