aby założyć posty i tematy.

Opinie o filmach

PreviousPage 59 of 106Next
Cytat z Szaman data grudzień 17, 2023, 10:21

Dla mnie to taka komedia Apatowa sprzed 10-15 lat

Może właśnie ludziom brakuje takich komedii?

W sumie o tym nie pomyślałem 🙂 Czyli po prostu to co kiedyś było dla nas codziennością, teraz jest pozytywnie witanym, rzadkim dobrem. Ok, kupuję to.

Sam coś tam kręciłem nosem po premierze, ale ogółem myślę że wiele osób podeszło do tego filmu zbyt na poważnie, a to przecież historia o lalce, która podróżując odpowiednio długo w prawo trafia do naszego świata 🙂

Z braku bardziej mnie ciekawiących filmów obejrzałem dwie, w sumie dość niszowe produkcje.

Vengeance

Spodziewałem się w tym więcej mięsa i kryminału, ale dostałem w zamian zaskakująco ciekawe spojrzenie na teksańską prowincję. Podejrzewałem, że będzie to raczej beka z zaścianka, ale więcej w tym ciepła i zrozumienia. I to raczej ten nowojorski styl życia jest przedmiotem kpiny. Tym bardziej, że równie dobrze wyglądałoby to na linii Warszawa-Podlasie. Przyjemny seans.

7/10

Wild is the Wind

Rzadko mamy okazję zobaczyć kino z RPA. Historia dość typowa. 2 skorumpowanych policjantów, którzy marzą o lepszym życiu, lokalny gang i śmierć afrykanerki. Rzetelna robota, choć 3 akt nieco się rozmywa. Ale film warto zobaczyć, żeby doświadczyć tego świata. Bo tak naprawdę wiemy o nim bardzo mało. I to jest chyba największą zaletą tej produkcji (i za to 1 gwiazdka ekstra).

7/10

 

 

Co do Barbie nie do końca się zgadzam. Fakt, dość poważnie się podchodzi do tego filmu. Czy za bardzo? Możliwe, że w swoim pierwotnym założeniu miała to być przede wszystkim "historia o lalce, która (...) trafia do naszego świata" Czyli fajna zabawa plus kilka życiowych prawd. Wydaje mi się jednak, że niewielu mężczyzn zdaje sobie sprawę czym ten film jest/stał się dla kobiet. A nie da się go oceniać w oderwaniu od roli jaką spełnia. Gdyby patrzeć nań w kategoriach czysto filmowych to oczywiście, niekiedy wkrada się chaos, niektóre elementy nie zagrały tak jak powinny, a Ryan szarżuje aż nadto. Ten film nie stałby się jednak największym hitem roku, gdyby nie coś ekstra. W mojej ocenie jest tym dla kobiet, czym... zeszłoroczny Top Gun dla mężczyzn. Nie mówiąc o tym, że zawiera tak pamiętne fragmenty jak "I'm just Ken", monolog Ameryki, czy fragment z piosenką Billie Eilish.

Leave The World Behind (2023)

Żeby nie przedłużać, tak jak masakrycznie przedłużano ten film, podpisuję się pod opinią Mierzwiaka. Cudowna ostatnia scena, jednak są też tutaj elementy nieudane, jak np pianinko wchodzące w najbardziej dramatycznych momentach, czy też Julia krzycząca na jelenia. Ale to solidny kawał tej przyziemnej odmiany fantastyki, więc oceniam jak najbardziej na plus.

Jedna rzecz wyszła im najlepiej:

Spoiler
Do końca nie ufałem Mahershali, swoją drogą jego kolejna bardzo dobra rola

7/10

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Zgadzam się że dobry to film i dość realnie pokazuje skutki cyberataku (he, za motyw z Teslami Elon Musk nie polubi tego). Szkoda tych bzdurnych scen

Spoiler

z dziwnie zachowującymi się zwierzętami i samolotem który spada dokładnie w to samo miejsce gdzie spadł poprzedni

choć rozumiem, że te efekciarskie i creepy motywy miały pomóc w utrzymaniu zainteresowania przez masowego widza, ale z tego co widzę po ocenach i opiniach nie do końca pomogło. Za motyw z Friends duży plus.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Scena z samolotem nie jest bzdurna - chodzi o to, że do systemu zostały wprowadzone zmienione współrzędne lotniska.

Natomiast motyw ze zwierzętami dla mnie od czapy.

Motyw ze zwierzętami miał zapewne wprowadzać element tajemnicy czy na pewno nie dzieje się tu może coś innego, coś paranormalnego, ale nie nazwałbym go bzdurnym, nie od dzisiaj wiadomo że zwierzęta czują i widzą więcej niż my, i nie wszystkie ich zachowania są dla nas do końca jasne.

Nie odbieram tych scen jako niepotrzebne. Miały zasiać wątpliwości czy czasem nie dzieje się coś dla nas niezrozumiałego. Poza tym w filmie była mowa o tym że zablokowano ścieżki którymi zwierzęta się przemieszczają. Ich wizytę odebrałem jako chęć przejścia przez teren posiadłości.

A czasem jak był covid to i nie u nas delfiny zachowywały się inaczej? Czy miesza mi się z Avengers: Endgame? 🙂 Z samymi zwierzętami takiego problemu nie mam (przecież jest tam element który mógł zupełnie je ogłupić), gorsza jest ta jedna scena kiedy dwie panie krzyczą w niebieską pustkę planu zdjęciowego.

Sorry, ale obstawiam przy swoim, że to bzdura. Nie mówimy tu o katastrofie naturalnej, jak trzęsienie ziemi, tylko o cyberataku. Spoko, dam się przekonać, że to legitne, jak zobaczę coś takiegojak w scenie z Julią, po takim ataku w rzeczywistości.

Akira

Dzięki Multikino za ostatnie krzewienie japońszczyzny w naszym kraju. Audiowizualna perełka, klimat, świat, no i nie do przecenienia wpływ jaki miał na wiele innych anime i filmów jak chociażby Matrix. Oby tylko zapowiadany remake nigdy nie powstał.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Rebel Moon: Part One - A Child of Fire

To był oryginalnie pomysł Snydera na film ze świata Star Wars? W sensie jego patentem na Star Wars było po prostu kopiowanie Star Wars (i przy okazji WSZYSTKIEGO) z nieprzyzwoicie atrakcyjnymi ludźmi stanowiącymi większość obsady? Okej!

Po topornych, boleśnie wtórnych 90 (!) minutach ekspozycji coś tu się w końcu zaczęło dziać a moje zainteresowanie z zerowego poziomu skoczyło na jakieś 5%, ale to i za mało, i za późno, by mówić o udanym filmie.

CGI miejscami tragiczne, ujęcia z głębią ostrości ustawioną na 30 cm irytują, ogółem strona wizualna szpetna i poza dosłownie kilkoma kadrami w ogóle nie przypomina to poprzednich, dopieszczonych pod tym względem filmów Snydera. Na największy plus, o dziwo, Sofia i sympatyczna postać robota z głosem Hopkinsa.

Miałem dzisiaj oglądać, ale uznałem, że istnieje duże ryzyko, że na tym usnę 🙂

Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
Mierzwiakrobgordon

Saltburn

Obsada i zdjęcia - mniam! (ale nie mniam jak sperma z odpływu ani krew z okresu 😀 ) Tylko szkoda, że na końcu coś, co - przynajmniej dla mnie - było oczywiste, próbuje sprzedać jako twist. W zbyt wielu filmach to było, ale poza tym świetny.

Normalnie dziś oglądałbym Rebel Moon. Ale już dawno straciłem ochotę. A ponieważ żadna inna streamingowa nowość mnie nie zainteresowała, sięgnąłem po coś z zupełnie odmiennej półki.

American Splendor

Kino biograficzne o autorze komiksów. Który w kolejnych albumach opisuje swoje zmagania z codziennością. I dla którego, jak sam twierdzi, życie to chaos. Ekran zaludnia zresztą cała rzesza podobnych jemu przegrywów. Sportretowana uważnie, ale z czułością i zrozumieniem.

Podobała mi się forma, nawiązująca niekiedy do komiksów (co w kinie tego typu nie jest żadnym zaskoczeniem), ale też łącząca film fabularny z pewną formą wywiadu i prawdziwymi materiałami. Było to zaskakująco świeże. Wydało mi się, że jest nawet bardziej na czasie niż było 20 lat temu.

Ciekawostka. Harvey Pekar był Żydem. A zatem nie dziwne, że jego rodzice byli uchodźcami z Białegostoku.

7/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Bardzo dobry film, bardzo allenowski w duchu. To chyba stamtąd było "Ale jak to mam raka?! Nawet nie jestem przeziębiony" 🙂

Cytat z Szaman data grudzień 22, 2023, 23:23

Bardzo dobry film, bardzo allenowski w duchu. To chyba stamtąd było "Ale jak to mam raka?! Nawet nie jestem przeziębiony" 🙂

Coś w tym stylu, choć to też kwestia tłumaczenia. W oryginale mówi coś takiego: "I have cancer? I don't feel sick at all."

Przyznam, że sięgając po film sugerowałem się też Twoją filmwebową opinią na jego temat 😉

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Bardzo mi miło 🙂

PreviousPage 59 of 106Next