Opinie o filmach
Cytat z Szaman data 26 sierpnia, 2024, 05:12Z tą sceną zabójstwa w Kruku
[spoiler title=""]
W koncepcję powrotu z zaświatów w tym składaku nie ma co się zagłębiać, ale to wygląda tak jakby jej ciało miało pozostać nienaruszone dla wygody scenarzysty. Dosłowność niepotrzebnie wkrada się w metaforę i nadprzyrodzoność Cały film źli strzelają na prawo i lewo, ale akurat tutaj używają folii i duszenia. Przydałoby się rzeczywiście coś bardziej wstrząsającego.
[/spoiler]
Potwierdzasz moje zdziwienie z nazwiskami producentów? 🙂
Teraz mnie dopiero naszło, że główny zły to praktycznie
[spoiler title=""]
Ralph Fiennes z The Menu 🙂
[/spoiler]
Z tą sceną zabójstwa w Kruku
W koncepcję powrotu z zaświatów w tym składaku nie ma co się zagłębiać, ale to wygląda tak jakby jej ciało miało pozostać nienaruszone dla wygody scenarzysty. Dosłowność niepotrzebnie wkrada się w metaforę i nadprzyrodzoność Cały film źli strzelają na prawo i lewo, ale akurat tutaj używają folii i duszenia. Przydałoby się rzeczywiście coś bardziej wstrząsającego.
Potwierdzasz moje zdziwienie z nazwiskami producentów? 🙂
Teraz mnie dopiero naszło, że główny zły to praktycznie
Ralph Fiennes z The Menu 🙂
Cytat z Janko data 26 sierpnia, 2024, 09:39Przyznaje pokaźna ilość ponad 20 producentów jest zaskakująca, raczej standardowa dla filmów klasy B, C i niżej lądujących na rynek domowy. Pewnie jest tak jak pisał Mierzwiak. Albo to kino klasy B lądujące przypadkiem w kinie.
Jeszcze taka ciekawostka do której dotarłem. Kronos, przewodnik po zaświatach, to postać wzięta z komiksu, miał też pojawić się w pierwszej ekranizacji, ale nie zdążyli nagrać scen przed wiadomym zdarzeniem, więc wątek został wycięty. W tym filmie gra go popularny francuski aktor Sami Bouajila (gdy sie pojawił na ekranie byłem prawie pewien, że to on) dla którego o ile się nie mylę to dopiero druga amerykańska produkcja z nim po Stanie oblężenia z 1998 roku.
Przyznaje pokaźna ilość ponad 20 producentów jest zaskakująca, raczej standardowa dla filmów klasy B, C i niżej lądujących na rynek domowy. Pewnie jest tak jak pisał Mierzwiak. Albo to kino klasy B lądujące przypadkiem w kinie.
Jeszcze taka ciekawostka do której dotarłem. Kronos, przewodnik po zaświatach, to postać wzięta z komiksu, miał też pojawić się w pierwszej ekranizacji, ale nie zdążyli nagrać scen przed wiadomym zdarzeniem, więc wątek został wycięty. W tym filmie gra go popularny francuski aktor Sami Bouajila (gdy sie pojawił na ekranie byłem prawie pewien, że to on) dla którego o ile się nie mylę to dopiero druga amerykańska produkcja z nim po Stanie oblężenia z 1998 roku.
Cytat z Mierzwiak data 30 sierpnia, 2024, 21:57Limbo (UHD Blu-ray)
Kupiony w ciemno na polskim amazonie w szalonej, niemal trzykrotnie niższej cenie niż w Niemczech (to niemieckie wydanie filmu) i nie żałuję.
Jak przystało na porządną opowieść o seryjnym mordercy jak Milczenie owiec czy Siedem, tak i Limbo nie jest wyłącznie prostą historią o polowaniu na psychopatę. Tu zresztą jest on potraktowany inaczej niż w tamtych filmach - nie poznamy jego motywacji (przynajmniej nie podanej wprost), nie zajrzymy w głąb umysłu.
To bardzo nieprzyjemny film (nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem by ktoś był tak pomiatany, obijany, maltretowany, gwałcony i straumatyzowany jak grana przy znakomitą Cyę Liu bohaterka), opowiadający też o nieprzyjemnym obliczu rzeczywistości, rozgrywającej się tuż obok nas. Rzeczywistości brzydkiej, brudnej i śmierdzącej, od której wolimy odwrócić wzrok.
https://youtu.be/8a4HCl12cNw?si=q16tgnVSsicKCccj
Limbo (UHD Blu-ray)
Kupiony w ciemno na polskim amazonie w szalonej, niemal trzykrotnie niższej cenie niż w Niemczech (to niemieckie wydanie filmu) i nie żałuję.
Jak przystało na porządną opowieść o seryjnym mordercy jak Milczenie owiec czy Siedem, tak i Limbo nie jest wyłącznie prostą historią o polowaniu na psychopatę. Tu zresztą jest on potraktowany inaczej niż w tamtych filmach - nie poznamy jego motywacji (przynajmniej nie podanej wprost), nie zajrzymy w głąb umysłu.
To bardzo nieprzyjemny film (nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem by ktoś był tak pomiatany, obijany, maltretowany, gwałcony i straumatyzowany jak grana przy znakomitą Cyę Liu bohaterka), opowiadający też o nieprzyjemnym obliczu rzeczywistości, rozgrywającej się tuż obok nas. Rzeczywistości brzydkiej, brudnej i śmierdzącej, od której wolimy odwrócić wzrok.
Cytat z Szaman data 31 sierpnia, 2024, 19:52Strange Darling (2023)
Przyznam, że wbiłem sobie do głowy, że Sweet Darling i cały czas przekręcam 🙂 No cóż, nie porwał mnie. Scenariusz wydawał mi się strasznie mechaniczny, wszystkie "strzelby które mają wystrzelić" rozłożone są z dużym wyprzedzeniem i odpowiednio zasygnalizowane widzowi, mniej więcej od połowy oglądałem już zupełnie beznamiętnie, bo wszystko idzie po absolutnym sznurku i zgodnie z prostymi domysłami.
W dodatku nie jest to wcale takie zaskakujące, błyskotliwe, ani świeże, tylko w ciągu ostatniego roku widziałem dwa filmy z bardzo podobną fabułą (no dobra, mało znane, ale jednak ktoś już wpadał na te pomysły). Bonusowo mamy tu nawet nie jeden, a dwa najgłupsze zgony ostatnich miesięcy, no bo jakoś trzeba było popchać do przodu ciąg wydarzeń. Właściwie to na boki, bo niechronologicznie 🙂
Zdjęcia Ribisiego są bardzo przyzwoite, ale ten wielki napis na samym początku "film nakręcony na taśmie 35 mm" zahacza o lwa liżącego sobie wiadomą część ciała. Dobre są też role głównej dwójki, wznoszą ten film trochę wyżej. W ogóle Gallner bardzo fajnie się starzeje, "nabrał" bardzo ciekawej twarzy w porównaniu z jego rolami 10-15 lat temu.
Średnio mi się podobało i jakoś wątpię czy nawet zachwyt Mierzwiaka mnie nawróci 🙂
6/10
Strange Darling (2023)
Przyznam, że wbiłem sobie do głowy, że Sweet Darling i cały czas przekręcam 🙂 No cóż, nie porwał mnie. Scenariusz wydawał mi się strasznie mechaniczny, wszystkie "strzelby które mają wystrzelić" rozłożone są z dużym wyprzedzeniem i odpowiednio zasygnalizowane widzowi, mniej więcej od połowy oglądałem już zupełnie beznamiętnie, bo wszystko idzie po absolutnym sznurku i zgodnie z prostymi domysłami.
W dodatku nie jest to wcale takie zaskakujące, błyskotliwe, ani świeże, tylko w ciągu ostatniego roku widziałem dwa filmy z bardzo podobną fabułą (no dobra, mało znane, ale jednak ktoś już wpadał na te pomysły). Bonusowo mamy tu nawet nie jeden, a dwa najgłupsze zgony ostatnich miesięcy, no bo jakoś trzeba było popchać do przodu ciąg wydarzeń. Właściwie to na boki, bo niechronologicznie 🙂
Zdjęcia Ribisiego są bardzo przyzwoite, ale ten wielki napis na samym początku "film nakręcony na taśmie 35 mm" zahacza o lwa liżącego sobie wiadomą część ciała. Dobre są też role głównej dwójki, wznoszą ten film trochę wyżej. W ogóle Gallner bardzo fajnie się starzeje, "nabrał" bardzo ciekawej twarzy w porównaniu z jego rolami 10-15 lat temu.
Średnio mi się podobało i jakoś wątpię czy nawet zachwyt Mierzwiaka mnie nawróci 🙂
6/10
Cytat z robgordon data 1 września, 2024, 06:43Outside In
Zbierałem się do tego filmu jakiś czas. To produkcja Braci Duplass, nakręcona w jakiejś dziurze koło Seattle, więc wiecie jakich klimatów możecie się spodziewać. W roli głównej jeden z nich, którego bohater wraca na łono społeczeństwa po 20 latach, a osią historii jego relacja z byłą nauczycielką i jej córką, które tak jak on szukają powodu, by zrobić krok do przodu.
Akcja nie pędzi na łeb na szyję, jednak opowieść tkana jest sprawnie, bez zbędnych wątków. Istotnych informacji o bohaterach i ich sytuacji dowiadujemy się często prawie mimochodem, a emocje rozpoznajemy nie tylko po ich słowach, ale również (a może głównie) po tym co dzieje się na ich twarzach (i w wielkich oczach Edie Falco).
Film niezamierzenie koresponduje z bajkowymi historiami o romansach kobiet z młodszymi mężczyznami, których ostatnio kilka pojawiło się na ekranach (a kolejne nań zmierzają). Jest w nim więcej psychologicznej szczerości i życiowej prawdy, a… [spoiler title=""] finałowe wyzwolenie wydaje się zarówno bardziej uczciwe. Daje też prawdziwą nadzieję. [/spoiler]
7/10
Outside In
Zbierałem się do tego filmu jakiś czas. To produkcja Braci Duplass, nakręcona w jakiejś dziurze koło Seattle, więc wiecie jakich klimatów możecie się spodziewać. W roli głównej jeden z nich, którego bohater wraca na łono społeczeństwa po 20 latach, a osią historii jego relacja z byłą nauczycielką i jej córką, które tak jak on szukają powodu, by zrobić krok do przodu.
Akcja nie pędzi na łeb na szyję, jednak opowieść tkana jest sprawnie, bez zbędnych wątków. Istotnych informacji o bohaterach i ich sytuacji dowiadujemy się często prawie mimochodem, a emocje rozpoznajemy nie tylko po ich słowach, ale również (a może głównie) po tym co dzieje się na ich twarzach (i w wielkich oczach Edie Falco).
Film niezamierzenie koresponduje z bajkowymi historiami o romansach kobiet z młodszymi mężczyznami, których ostatnio kilka pojawiło się na ekranach (a kolejne nań zmierzają). Jest w nim więcej psychologicznej szczerości i życiowej prawdy, a…
7/10
Cytat z Mierzwiak data 1 września, 2024, 10:40Prince of Egypt (UHD Blu-ray)
Zastanawiam się, czy dzisiaj taki film miałby szansę powstać pod szyldem dużego studia jako w pełni hollywoodzka historia, czy raczej w 2024 roku taka tematyka to już wyłącznie gotowy materiał na nagłówki o faith-based / conservative produkcji na Hollywood Reporterze, o tym co się dzieje wokół Izraela nie wspominając.
Sam film - przepiękny, nie unikający mrocznych elementów materiału źródłowego. Nawet jeśli nie ma tu krwi, to motyw ludobójstwa na dzieciach i późniejsza, ostatnia plaga (genialna scena) ukazane są bardzo sugestywnie i obecnie w filmach animowanych tak dorosłych, brutalnych motywów raczej nie znajdziemy. Scenariusz jest nieco zbyt skrótowy, aż chciałoby się, by całość trwała tak z pół godziny dłużej, ale też film jest bardzo zwarty i konkretny.
Nie jestem fanem śpiewania w animacjach, ale tutaj to działa, a When You Believe przy wyprowdzaniu ludzi z Egiptu przyprawia o dreszcze.
Fenomenalna jest strona wizualna, z bardzo zgrabnym połączeniem ręcznej animacji i grafiki komputerowej. Przesadne wręcz podkreślenie wielkości egipskiej architektury i posągów dało fantastyczny efekt, a to ujęcie podczas przejścia przez Morze Czerwone określiłbym jako jedno z najpiękniejszych w historii:
Prince of Egypt (UHD Blu-ray)
Zastanawiam się, czy dzisiaj taki film miałby szansę powstać pod szyldem dużego studia jako w pełni hollywoodzka historia, czy raczej w 2024 roku taka tematyka to już wyłącznie gotowy materiał na nagłówki o faith-based / conservative produkcji na Hollywood Reporterze, o tym co się dzieje wokół Izraela nie wspominając.
Sam film - przepiękny, nie unikający mrocznych elementów materiału źródłowego. Nawet jeśli nie ma tu krwi, to motyw ludobójstwa na dzieciach i późniejsza, ostatnia plaga (genialna scena) ukazane są bardzo sugestywnie i obecnie w filmach animowanych tak dorosłych, brutalnych motywów raczej nie znajdziemy. Scenariusz jest nieco zbyt skrótowy, aż chciałoby się, by całość trwała tak z pół godziny dłużej, ale też film jest bardzo zwarty i konkretny.
Nie jestem fanem śpiewania w animacjach, ale tutaj to działa, a When You Believe przy wyprowdzaniu ludzi z Egiptu przyprawia o dreszcze.
Fenomenalna jest strona wizualna, z bardzo zgrabnym połączeniem ręcznej animacji i grafiki komputerowej. Przesadne wręcz podkreślenie wielkości egipskiej architektury i posągów dało fantastyczny efekt, a to ujęcie podczas przejścia przez Morze Czerwone określiłbym jako jedno z najpiękniejszych w historii:

Cytat z Marek Pilarski data 1 września, 2024, 11:53Jeszcze 10 lat temu powstał. 😉
Jeszcze 10 lat temu powstał. 😉
Cytat z robgordon data 1 września, 2024, 11:54Byłem na tym w kinie, pod koniec zaszłego wieku 😉 Ale pamiętam że podobało mi się. I że zaskoczony byłem tymi poważnymi wątkami. Zwraca też uwagę chyba najbardziej niesamowita obsada dubbingowa ever.
Byłem na tym w kinie, pod koniec zaszłego wieku 😉 Ale pamiętam że podobało mi się. I że zaskoczony byłem tymi poważnymi wątkami. Zwraca też uwagę chyba najbardziej niesamowita obsada dubbingowa ever.
Cytat z Mierzwiak data 1 września, 2024, 18:21Strange DarlingCytat z Szaman data sierpień 31, 2024, 19:52Średnio mi się podobało i jakoś wątpię czy nawet zachwyt Mierzwiaka mnie nawróci
Zachwycony nie jestem, ale mi się podobało i tylko żałuję, że przy okazji trailera nie napisałem jakiego twistu się spodziewam, bo dokładnie taki dostałem 🙂
Nie wiem o jakich podobnych filmach piszesz, możesz podać w spoilerze, ale ten wydał mi się całkiem w porządku jak na przemielony już przez kino temat seryjniaków. Plansze z napisami i zaburzona chronologia to oczywiście fanaberia reżysera niepotrzebnie zadzierającego nosa, ale powiedzmy że tworzy to razem stylistycznie konsekwentną całość więc jakoś bardzo czepiać się nie będę.
Fitzgerald jest tu znakomita, a rolę miała bardzo trudną, już niejeden aktor się na tym wyłożył, w zasadzie to mam wrażenie, że istnieje w kinie bardzo oczywisty, ciągle powtarzany schemat grania [spoiler title=""]przemiany z niewiniątka w psychopatę[/spoiler] a ona tego koncertowo uniknęła. Brawo.
Tonalnie bywa niespójny, na przykład ta nawiedzona parka nieprzejmująca się poziomem cholesterolu pochodzi z innego filmu, ale niech będzie, przynajmniej to kolejny element tego filmu, który jest jakiś.
Plus dobre zdjęcia i, wbrew idiotycznym trendom, porządne nasycenie kolorów. Pochwalenie się kręceniem na taśmie nie jest złe, ale to informacja dla bardzo wąskiej grupy widzów.
Cytat z Szaman data sierpień 31, 2024, 19:52Średnio mi się podobało i jakoś wątpię czy nawet zachwyt Mierzwiaka mnie nawróci
Zachwycony nie jestem, ale mi się podobało i tylko żałuję, że przy okazji trailera nie napisałem jakiego twistu się spodziewam, bo dokładnie taki dostałem 🙂
Nie wiem o jakich podobnych filmach piszesz, możesz podać w spoilerze, ale ten wydał mi się całkiem w porządku jak na przemielony już przez kino temat seryjniaków. Plansze z napisami i zaburzona chronologia to oczywiście fanaberia reżysera niepotrzebnie zadzierającego nosa, ale powiedzmy że tworzy to razem stylistycznie konsekwentną całość więc jakoś bardzo czepiać się nie będę.
Fitzgerald jest tu znakomita, a rolę miała bardzo trudną, już niejeden aktor się na tym wyłożył, w zasadzie to mam wrażenie, że istnieje w kinie bardzo oczywisty, ciągle powtarzany schemat grania
Tonalnie bywa niespójny, na przykład ta nawiedzona parka nieprzejmująca się poziomem cholesterolu pochodzi z innego filmu, ale niech będzie, przynajmniej to kolejny element tego filmu, który jest jakiś.
Plus dobre zdjęcia i, wbrew idiotycznym trendom, porządne nasycenie kolorów. Pochwalenie się kręceniem na taśmie nie jest złe, ale to informacja dla bardzo wąskiej grupy widzów.
Cytat z Szaman data 1 września, 2024, 19:05Tylko tak jak napisałem, to bardzo mało znane filmy. I funduje z nich teraz porządne spoilery 🙂
[spoiler title=""]
Złe towarzystwo z Robertsem i Henriksenem.
https://www.filmweb.pl/film/Z%C5%82e+towarzystwo-1995-35666
Significant Other z Maiką Monroe
https://www.filmweb.pl/film/Significant+Other-2022-10022188
[/spoiler]
Tylko tak jak napisałem, to bardzo mało znane filmy. I funduje z nich teraz porządne spoilery 🙂
Złe towarzystwo z Robertsem i Henriksenem.
https://www.filmweb.pl/film/Z%C5%82e+towarzystwo-1995-35666
Significant Other z Maiką Monroe
https://www.filmweb.pl/film/Significant+Other-2022-10022188
Cytat z Mierzwiak data 1 września, 2024, 20:30Swoją drogą niech ktoś w jednym filmie obsadzi Maikę Monroe i Kyle'a Gallnera 🙂
Swoją drogą niech ktoś w jednym filmie obsadzi Maikę Monroe i Kyle'a Gallnera 🙂
Cytat z Mierzwiak data 3 września, 2024, 21:08Speed 2: Cruise Control (Disney+)
Coś mnie skusiło by wrócić do tego po raz pierwszy od czasów wideo i oczywiście nie było warto. To okropny sequel który przede wszystkim nie powinien być sequelem, z tragicznym duetem Bullock-Patric; ta pierwsza gra tu karykaturę swojej bohaterki z oryginalnego filmu, ten drugi jest przystojny, ale ma mniej charyzmy niż zardzewiała kotwica. W scenach akcji jakoś się to jeszcze ogląda, ale ilekroć ta dwójka, czy w ogóle jakakolwiek inna postać, otwiera usta jest to istna katorga.
W bonusie wprawiająca w osłupienie fantazja scenarzystów z pogranicza pedofilii: najpierw bohater Patrica posyła uśmiechy i zaczepia głuchoniemią dziewczynkę siedzącą kilka stolików dalej, a ta później, po tym jak ją uratował, oznajmia mu, że za miesiąc będzie mieć 15 lat. (wiek zgody w niektórych Stanach w tamtym okresie) Okeeeeeeeeej.
Speed 2: Cruise Control (Disney+)
Coś mnie skusiło by wrócić do tego po raz pierwszy od czasów wideo i oczywiście nie było warto. To okropny sequel który przede wszystkim nie powinien być sequelem, z tragicznym duetem Bullock-Patric; ta pierwsza gra tu karykaturę swojej bohaterki z oryginalnego filmu, ten drugi jest przystojny, ale ma mniej charyzmy niż zardzewiała kotwica. W scenach akcji jakoś się to jeszcze ogląda, ale ilekroć ta dwójka, czy w ogóle jakakolwiek inna postać, otwiera usta jest to istna katorga.
W bonusie wprawiająca w osłupienie fantazja scenarzystów z pogranicza pedofilii: najpierw bohater Patrica posyła uśmiechy i zaczepia głuchoniemią dziewczynkę siedzącą kilka stolików dalej, a ta później, po tym jak ją uratował, oznajmia mu, że za miesiąc będzie mieć 15 lat. (wiek zgody w niektórych Stanach w tamtym okresie) Okeeeeeeeeej.
Cytat z Mierzwiak data 6 września, 2024, 21:37Beetlejuice (UHD Blu-ray)
Powtórka przed jutrzejszym seansem kinowym. Wymieniłem już parę zdań z Szamanem pod jego opinią:
https://www.filmweb.pl/user/1074064/film/9641#comment-ftn2w5EBE1OI_znfoKxa
Na dowód tego, jak zwarty ten film na skrypt dodam tylko, że samochód państwa Maitland tonie w rzece równiutko w ósmej minucie, to tak apropos scenopisarskiej zasady, że pierwszych 10 minut powinno zawierać w sobie wabik dla widzów mający utrzymać ich uwagę.
Co mi się jeszcze nasunęło a o czym myślałem już jakiś czas temu, to jak bardzo o oryginalne pomysły zubożało nam nie tylko kino w ogóle, ale sama komedia. Dziś jej rolę w dużej mierze przejęły filmy animowane i śmieszkujący komiksowi herosi, tymczasem kiedyś komedia stanowiła punkt wyjścia dla odjechanych, kreatywnych historii czerpiących garściami z sci-fi i fantastyki:
Beetlejuice, Ghostbusters, The Groundhog Day, Death Becomes Her, Scrooged, Innerspace, My Stepmother Is an Alien, Gremlins, Honey I Shrunk the Kids.
Beetlejuice (UHD Blu-ray)
Powtórka przed jutrzejszym seansem kinowym. Wymieniłem już parę zdań z Szamanem pod jego opinią:
https://www.filmweb.pl/user/1074064/film/9641#comment-ftn2w5EBE1OI_znfoKxa
Na dowód tego, jak zwarty ten film na skrypt dodam tylko, że samochód państwa Maitland tonie w rzece równiutko w ósmej minucie, to tak apropos scenopisarskiej zasady, że pierwszych 10 minut powinno zawierać w sobie wabik dla widzów mający utrzymać ich uwagę.
Co mi się jeszcze nasunęło a o czym myślałem już jakiś czas temu, to jak bardzo o oryginalne pomysły zubożało nam nie tylko kino w ogóle, ale sama komedia. Dziś jej rolę w dużej mierze przejęły filmy animowane i śmieszkujący komiksowi herosi, tymczasem kiedyś komedia stanowiła punkt wyjścia dla odjechanych, kreatywnych historii czerpiących garściami z sci-fi i fantastyki:
Beetlejuice, Ghostbusters, The Groundhog Day, Death Becomes Her, Scrooged, Innerspace, My Stepmother Is an Alien, Gremlins, Honey I Shrunk the Kids.
Cytat z Szaman data 6 września, 2024, 21:41To jeszcze dodam, że zupełnie nie pamiętałem o scenie z wężem-Keatonem i mocno mnie to zaskoczyło. Miałem też zakodowane, że oni spadają samochodem w przepaść, ale chyba wiem z jakim filmem mój mózg to pomylił 🙂
To jeszcze dodam, że zupełnie nie pamiętałem o scenie z wężem-Keatonem i mocno mnie to zaskoczyło. Miałem też zakodowane, że oni spadają samochodem w przepaść, ale chyba wiem z jakim filmem mój mózg to pomylił 🙂
Cytat z Mierzwiak data 6 września, 2024, 21:48Uwielbiam w tym filmie nawet najdrobniejsze gagi, w tym te nieoczywiste, które można przegapić.
Na przykład to, że podczas remontu mającego całkowicie zmienić nie tylko komentowane wcześniej z obrzydzeniem przez Delię i Otho wnętrze domu, Jane daje Lydii wizytówkę mówiąc, że wystrój to jej dzieło i żeby dali znać gdyby potrzebowali pomocy. Chwilę wcześniej gdy Lydia podchodzi do samochodu, siedząca z tyłu dziewczynka podnosi szybę 😀
Albo to, jak śmiesznie wybrzmiewa podkreślane wcześniej skomplikowanie Poradnika dla niedawno odeszłych; w nagłych wypadkach należy 1) kredą narysować drzwi 2) zapukać w nie trzy razy, tymczasem żeby przejść do drugiego punktu Adam musi przewrócić dwie kartki 🙂
Uwielbiam w tym filmie nawet najdrobniejsze gagi, w tym te nieoczywiste, które można przegapić.
Na przykład to, że podczas remontu mającego całkowicie zmienić nie tylko komentowane wcześniej z obrzydzeniem przez Delię i Otho wnętrze domu, Jane daje Lydii wizytówkę mówiąc, że wystrój to jej dzieło i żeby dali znać gdyby potrzebowali pomocy. Chwilę wcześniej gdy Lydia podchodzi do samochodu, siedząca z tyłu dziewczynka podnosi szybę 😀
Albo to, jak śmiesznie wybrzmiewa podkreślane wcześniej skomplikowanie Poradnika dla niedawno odeszłych; w nagłych wypadkach należy 1) kredą narysować drzwi 2) zapukać w nie trzy razy, tymczasem żeby przejść do drugiego punktu Adam musi przewrócić dwie kartki 🙂
Cytat z Szaman data 6 września, 2024, 21:58Z tymi drzwiami pomyślałem jeszcze, że Baldwin chyba nie miał drugiej takiej roli, jest tutaj taki... miły. A chyba ten film zaczął jego karierę? Potem, właściwie już przecież nawet w tym samym, 1988 roku aż chyba do dzisiaj grał tego swojego samca alfa, boga chirurgii, boga szkoleń personalnych.
Z tymi drzwiami pomyślałem jeszcze, że Baldwin chyba nie miał drugiej takiej roli, jest tutaj taki... miły. A chyba ten film zaczął jego karierę? Potem, właściwie już przecież nawet w tym samym, 1988 roku aż chyba do dzisiaj grał tego swojego samca alfa, boga chirurgii, boga szkoleń personalnych.
Cytat z Mierzwiak data 6 września, 2024, 22:08To prawda. Chyba każda jego późniejsza rola miała w sobie rodzaj jakiegoś napięcia, a tutaj był takim zwykłym, sympatycznym facetem pielegnującym swoją makietę i kończącym dom.
To prawda. Chyba każda jego późniejsza rola miała w sobie rodzaj jakiegoś napięcia, a tutaj był takim zwykłym, sympatycznym facetem pielegnującym swoją makietę i kończącym dom.
Cytat z Janko data 6 września, 2024, 23:07Czasowo tu wszystko jest dopięte na ostatni guzik, tytułowy bohater do akcji przechodzi dopiero równo w połowie filmu (45. minuta), ale w ogóle się nie odczuwa że jest go za mało, w czym też zasługa Keatona który przejmuje ekran za każdym razem gdy się pojawia.
Czasowo tu wszystko jest dopięte na ostatni guzik, tytułowy bohater do akcji przechodzi dopiero równo w połowie filmu (45. minuta), ale w ogóle się nie odczuwa że jest go za mało, w czym też zasługa Keatona który przejmuje ekran za każdym razem gdy się pojawia.
Cytat z Szaman data 6 września, 2024, 23:20W przypadku Keatona, jeśli to nie był Złoty Glob za komedię, to po co nam Złote Globy 🙂 Tak wiem, chyba gdzieś było wyliczone, że jest łącznie na ekranie przez 12 minut.
W przypadku Keatona, jeśli to nie był Złoty Glob za komedię, to po co nam Złote Globy 🙂 Tak wiem, chyba gdzieś było wyliczone, że jest łącznie na ekranie przez 12 minut.
