Opinie o filmach
Cytat z Szaman data 18 października, 2024, 21:26Smile 2 (2024)
Zacznę od końca. Kukiełkowy finał jedynki mam przed oczami nawet teraz, gdy zamknę oczy. Został ze mną naprawdę na długo. Także emocjonalna podbudowa sprawia, że cokolwiek zostaje z niego w środku, niczym nasz demon z Ameryki Południowej. Swoje robiła Sosie Bacon od której czuć było brud, przerażenie, zmęczenie, krzyk, smutek i żal. Nie miałem tego przy Naomi Scott która dużo miota się po ekranie, ale nie ma w sobie tej przeszywającej rozpaczy. Dużo złego zrobiło też osadzenie akcji w środowisku gwiazdy popu, wstawiona piosenka za każdym razem wybijała mnie z horroru. Zupełnie nie mogę powiedzieć tego o poprzedniku, którego zapamiętałem jako chwytający za gardło od początku do końca.
Zasmuciło mnie jak dużo tutaj CGI. Bardzo podkręcone gore zaczyna się od dobrze i praktycznie wyglądającej sceny z talerzem sztangi, przechodzi przez wydaje mi się, że coraz bardziej poprawiane makabreski, kończy w przebajerzonym komputerem finale. Zakończeniu które jednocześnie otwiera nawet nie furtkę, a bramę do hangaru dla kolejnej części, ale w odróżnieniu od jedynki mogę na nie jedynie bardzo mocno wzruszyć ramionami. I znowu dodam na koniec, finałowe rewelacje nie pomagają w zapisaniu tej historii w mózgu, tak jak było w przypadku opowieści o pechowej córce tego który wyzwolił nas tańcem.
5/10
Smile 2 (2024)
Zacznę od końca. Kukiełkowy finał jedynki mam przed oczami nawet teraz, gdy zamknę oczy. Został ze mną naprawdę na długo. Także emocjonalna podbudowa sprawia, że cokolwiek zostaje z niego w środku, niczym nasz demon z Ameryki Południowej. Swoje robiła Sosie Bacon od której czuć było brud, przerażenie, zmęczenie, krzyk, smutek i żal. Nie miałem tego przy Naomi Scott która dużo miota się po ekranie, ale nie ma w sobie tej przeszywającej rozpaczy. Dużo złego zrobiło też osadzenie akcji w środowisku gwiazdy popu, wstawiona piosenka za każdym razem wybijała mnie z horroru. Zupełnie nie mogę powiedzieć tego o poprzedniku, którego zapamiętałem jako chwytający za gardło od początku do końca.
Zasmuciło mnie jak dużo tutaj CGI. Bardzo podkręcone gore zaczyna się od dobrze i praktycznie wyglądającej sceny z talerzem sztangi, przechodzi przez wydaje mi się, że coraz bardziej poprawiane makabreski, kończy w przebajerzonym komputerem finale. Zakończeniu które jednocześnie otwiera nawet nie furtkę, a bramę do hangaru dla kolejnej części, ale w odróżnieniu od jedynki mogę na nie jedynie bardzo mocno wzruszyć ramionami. I znowu dodam na koniec, finałowe rewelacje nie pomagają w zapisaniu tej historii w mózgu, tak jak było w przypadku opowieści o pechowej córce tego który wyzwolił nas tańcem.
5/10
Cytat z robgordon data 18 października, 2024, 22:19Cytat z Mierzwiak data październik 17, 2024, 19:21Caddo Lake (Max)
Całkiem OK mały, kameralny film o [spoiler title=""]podróżach w czasie[/spoiler] Nie wykracza poza motywy które już się w tego typu filmach wielokrotnie przewinęły, ale podobało mi się, jak silnie opiera się na wątku obyczajowym / rodzinnym, a cała historia, gdy już mamy jej pełny obraz i uświadomimy sobie o czym opowiada, okazuje się zaskakująco smutna, a nawet poruszająca.
Bardzo miła niespodzianka. Cieszy, że wątki w temacie, o którym wspomniałeś w spoilerze, da się jeszcze zakręcić w przyjemnie zaskakujący sposób. Na plus również sceneria pogranicza Texasu i Luizjany. Na drugim, równie ciekawym planie, to całkiem sprawnie poprowadzona opowieść o…
[spoiler title=""] traumach, które biorą się z utraty bliskiej osoby. Podoba mi się też głęboko ekologiczne przesłanie tej historii. W końcu całe zło bierze się z ingerencji człowieka w przyrodę, której przejawem jest postawienie tamy i jej wpływ na tytułowe jezioro. [/spoiler]Niezdecydowanym polecam.
Cytat z Mierzwiak data październik 17, 2024, 19:21Caddo Lake (Max)
Całkiem OK mały, kameralny film o
Nie wykracza poza motywy które już się w tego typu filmach wielokrotnie przewinęły, ale podobało mi się, jak silnie opiera się na wątku obyczajowym / rodzinnym, a cała historia, gdy już mamy jej pełny obraz i uświadomimy sobie o czym opowiada, okazuje się zaskakująco smutna, a nawet poruszająca.Spoilerpodróżach w czasie
Bardzo miła niespodzianka. Cieszy, że wątki w temacie, o którym wspomniałeś w spoilerze, da się jeszcze zakręcić w przyjemnie zaskakujący sposób. Na plus również sceneria pogranicza Texasu i Luizjany. Na drugim, równie ciekawym planie, to całkiem sprawnie poprowadzona opowieść o…
Niezdecydowanym polecam.
Cytat z Mierzwiak data 18 października, 2024, 22:42Cytat z Szaman data październik 18, 2024, 21:26Smile 2 (2024)
Zakończeniu które jednocześnie otwiera nawet nie furtkę, a bramę do hangaru dla kolejnej części, ale w odróżnieniu od jedynki mogę na nie jedynie bardzo mocno wzruszyć ramionami.
Idę jutro i cudów się nie spodziewam, ale za to nie zdziwię się, jeśli w finale nasza bohaterka [spoiler title=""]popełni samobójstwo na scenie przekazując tym samym klątwę tysiącom osób naraz.[/spoiler]
Właśnie skończyłem powtórkę jedynki i poza paroma rzeczami które można by poprawić to wciąż absorbujący miks horroru i dramatu, który nie jest tylko pustym straszakiem.
Cytat z Szaman data październik 18, 2024, 21:26Smile 2 (2024)
Zakończeniu które jednocześnie otwiera nawet nie furtkę, a bramę do hangaru dla kolejnej części, ale w odróżnieniu od jedynki mogę na nie jedynie bardzo mocno wzruszyć ramionami.
Idę jutro i cudów się nie spodziewam, ale za to nie zdziwię się, jeśli w finale nasza bohaterka
Właśnie skończyłem powtórkę jedynki i poza paroma rzeczami które można by poprawić to wciąż absorbujący miks horroru i dramatu, który nie jest tylko pustym straszakiem.
Cytat z Szaman data 18 października, 2024, 22:47Bardzo dobrze, że powtórzyłeś jedynkę. Prolog dwójki ładnie zadziała.
Bardzo dobrze, że powtórzyłeś jedynkę. Prolog dwójki ładnie zadziała.
Cytat z Szaman data 19 października, 2024, 00:06A i nie dodałem, była u mnie prawie pełna sala na 15 rzędów, praktycznie same nastolatki. Może być niezłe otwarcie, po wyjściu też słyszałem same pozytywne opinie, bo zwykle nadstawiam ucha 🙂 Ale kilka dziewczyn źle znosiło film, wydaje mi się, że jedna koło mnie nawet krzyknęła na jednym z jumpscare'ów. Potem już zajęła się przygaszonym telefonem przez większość seansu, ale nawet nie miałem pretensji. Film zdecydowanie nie dla niej 🙂
Było też kilka spóźnionych osób które przyszły idealnie po wspomnianym prologu, dla mnie najlepszej scenie filmu po której miałem duże nadzieje.
A i nie dodałem, była u mnie prawie pełna sala na 15 rzędów, praktycznie same nastolatki. Może być niezłe otwarcie, po wyjściu też słyszałem same pozytywne opinie, bo zwykle nadstawiam ucha 🙂 Ale kilka dziewczyn źle znosiło film, wydaje mi się, że jedna koło mnie nawet krzyknęła na jednym z jumpscare'ów. Potem już zajęła się przygaszonym telefonem przez większość seansu, ale nawet nie miałem pretensji. Film zdecydowanie nie dla niej 🙂
Było też kilka spóźnionych osób które przyszły idealnie po wspomnianym prologu, dla mnie najlepszej scenie filmu po której miałem duże nadzieje.
Cytat z Mierzwiak data 19 października, 2024, 18:41Smile 2
Gorszy remake jedynki, do tego boleśnie hałaśliwy, oparty na prymitywnych straszakach. (ile razy straszyć miał tu montaż połączony z moim ulubionym Bardzo! Głośnym! Dźwiękiem! ?)
Niestety tym razem zabrakło dobrej warstwy dramatycznej / podtekstu poprzednika, bo Smile broni się i traktowany dosłownie, jako opowieść o demonie przechodzącym z osoby na osobę, i jako historia o dawnej traumie i odziedziczonej chorobie psychicznej.
Kontynuacja żadnego pola do interpretacji nie zostawia, bo choć i tutaj na bohaterce ciąży dramatyczne wydarzenie z przeszłości i dawne uzależnienie od narkotyków, to nic z tego nie wynika. Ma miejsce zaledwie jeden incydent (ze starszą panią zrzuconą na gali charytatywnej), ale co poza tym? Wokół bohaterki nie zaciska się medialny krąg podejrzeń o powrót do nałogu, nie rodzi się hejt, fani się od niej nie odwracają, nic. Pierwsza część była kameralną historią z realistyczną bohaterką (Scott jest tu niezła, ale mniej w jej roli prawdy obecnej u Bacon a więcej standardowej horrorowej paniki), skoro tutaj zdecydowano się na tak radykalną zmianę, to należało pójść na całość i skupić właśnie na cieniach sławy. Może ukrytym przesłaniem mogłoby być to, jak w czasach mediów społecznościowych ludzie potrafią zaszczuwać celebrytów za najmniejsze potknięcie? Niczego takiego tu jednak nie dostrzegam.
Widzę za to potencjał, by Smile stało się następcą Final Destination - schemat fabularny mamy już ustalony (sequel kopiuje nawet motyw rozmowy telefonicznej z osobą, w której towarzystwie właśnie jest bohaterka), pozostaje tylko opracowywać coraz to bardziej wymyślne sceny samobójstw.
Smile 2
Gorszy remake jedynki, do tego boleśnie hałaśliwy, oparty na prymitywnych straszakach. (ile razy straszyć miał tu montaż połączony z moim ulubionym Bardzo! Głośnym! Dźwiękiem! ?)
Niestety tym razem zabrakło dobrej warstwy dramatycznej / podtekstu poprzednika, bo Smile broni się i traktowany dosłownie, jako opowieść o demonie przechodzącym z osoby na osobę, i jako historia o dawnej traumie i odziedziczonej chorobie psychicznej.
Kontynuacja żadnego pola do interpretacji nie zostawia, bo choć i tutaj na bohaterce ciąży dramatyczne wydarzenie z przeszłości i dawne uzależnienie od narkotyków, to nic z tego nie wynika. Ma miejsce zaledwie jeden incydent (ze starszą panią zrzuconą na gali charytatywnej), ale co poza tym? Wokół bohaterki nie zaciska się medialny krąg podejrzeń o powrót do nałogu, nie rodzi się hejt, fani się od niej nie odwracają, nic. Pierwsza część była kameralną historią z realistyczną bohaterką (Scott jest tu niezła, ale mniej w jej roli prawdy obecnej u Bacon a więcej standardowej horrorowej paniki), skoro tutaj zdecydowano się na tak radykalną zmianę, to należało pójść na całość i skupić właśnie na cieniach sławy. Może ukrytym przesłaniem mogłoby być to, jak w czasach mediów społecznościowych ludzie potrafią zaszczuwać celebrytów za najmniejsze potknięcie? Niczego takiego tu jednak nie dostrzegam.
Widzę za to potencjał, by Smile stało się następcą Final Destination - schemat fabularny mamy już ustalony (sequel kopiuje nawet motyw rozmowy telefonicznej z osobą, w której towarzystwie właśnie jest bohaterka), pozostaje tylko opracowywać coraz to bardziej wymyślne sceny samobójstw.
Cytat z Szaman data 19 października, 2024, 19:05Jest tam jeden straszak w sumie niezły i pomysłowy, ale za bardzo kojarzący mi się ze sceną z Głupiego i głupszego (światła ciężarówki) 🙂
Wiadomo, jedynka to głównie zrzynka z tego co działo się na styku Ameryki i Japonii w latach 00, ale to, że w przypadku dwójki słusznie wspominamy Final Destination, jest porażką twórców.
Wczoraj chciało mi się śmiać gdy przeczytałem Twój spoiler, ale przecież nie mogłem się odezwać 🙂
Jest tam jeden straszak w sumie niezły i pomysłowy, ale za bardzo kojarzący mi się ze sceną z Głupiego i głupszego (światła ciężarówki) 🙂
Wiadomo, jedynka to głównie zrzynka z tego co działo się na styku Ameryki i Japonii w latach 00, ale to, że w przypadku dwójki słusznie wspominamy Final Destination, jest porażką twórców.
Wczoraj chciało mi się śmiać gdy przeczytałem Twój spoiler, ale przecież nie mogłem się odezwać 🙂
Cytat z Mierzwiak data 19 października, 2024, 19:13Twoje milczenie było potwierdzeniem, że dobrze strzeliłem 😛
Mam tu jeszcze poważny problem z logiką wydarzeń, bo mam wrażenie, że za daleko poszło z tym co faktycznie się działo, a z tym co widziała bohaterka, bo co, ona tak naprawdę normalnie uczestniczyła w próbach do trasy, tańczyła, śpiewała itd, a to wszystko było w jej głowie? Absurd.
Motyw ze spoilera też budzi moje wątpliwości, bo przecież skoro demon do tego dążył, i ma aż taką kontrolę nad osobą, którą prześladuje, to mógł wcześniej kazać zabić się komuś na przykład [spoiler title=""]na oczach dziesiątek gapiów na ulicy czy widzów na jakimś meczu.[/spoiler]
Twoje milczenie było potwierdzeniem, że dobrze strzeliłem 😛
Mam tu jeszcze poważny problem z logiką wydarzeń, bo mam wrażenie, że za daleko poszło z tym co faktycznie się działo, a z tym co widziała bohaterka, bo co, ona tak naprawdę normalnie uczestniczyła w próbach do trasy, tańczyła, śpiewała itd, a to wszystko było w jej głowie? Absurd.
Motyw ze spoilera też budzi moje wątpliwości, bo przecież skoro demon do tego dążył, i ma aż taką kontrolę nad osobą, którą prześladuje, to mógł wcześniej kazać zabić się komuś na przykład
Cytat z Szaman data 19 października, 2024, 19:20Poszło zdecydowanie za daleko.
[spoiler title=""]
Jest taka scena w której przyjaciółka Skye spotyka jej matkę i mówi do niej "cześć Elizabeth" po czym następuje dziwne cięcie. Główna bohaterka idzie wtedy szykować się do łazienki, więc demon musiałby udawać dwie postacie przed samym sobą, bo działoby się to wszystko poza głową piosenkarki, a jedynie z perspektywy widza. Byłoby to przeskoczenie rekina.
Plus wychodzi na to, że jakieś 70 procent filmu było iluzją, w dodatku nie do końca wiedzieli jak dociągnąć do zakończenia na koncercie. Gdy weźmiemy pod uwagę, że nieprawdziwe są sceny z przyjaciólką, jak i zakrwawioną koszulą którą zauważa na przykład tropiciel demona od śmierci klinicznej, to mamy naprawdę kawał filmu.
I jak tutaj emocjonować się czymkolwiek? Na końcu jedynki mamy straszliwą karę dla dawnej pary której kibicowaliśmy. Na końcu dwójki randomowe opętanie kilku tysięcy osób i drugoplanowych postaci.
[/spoiler]
Poszło zdecydowanie za daleko.
Jest taka scena w której przyjaciółka Skye spotyka jej matkę i mówi do niej "cześć Elizabeth" po czym następuje dziwne cięcie. Główna bohaterka idzie wtedy szykować się do łazienki, więc demon musiałby udawać dwie postacie przed samym sobą, bo działoby się to wszystko poza głową piosenkarki, a jedynie z perspektywy widza. Byłoby to przeskoczenie rekina.
Plus wychodzi na to, że jakieś 70 procent filmu było iluzją, w dodatku nie do końca wiedzieli jak dociągnąć do zakończenia na koncercie. Gdy weźmiemy pod uwagę, że nieprawdziwe są sceny z przyjaciólką, jak i zakrwawioną koszulą którą zauważa na przykład tropiciel demona od śmierci klinicznej, to mamy naprawdę kawał filmu.
I jak tutaj emocjonować się czymkolwiek? Na końcu jedynki mamy straszliwą karę dla dawnej pary której kibicowaliśmy. Na końcu dwójki randomowe opętanie kilku tysięcy osób i drugoplanowych postaci.
Cytat z Mierzwiak data 19 października, 2024, 19:28Chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że wizualnie jest często ciekawszy od poprzednika (uśmiech na asfalcie w prologu był genialny), ale i bywa przekombinowany - te ruchy kamery z lewej na prawo, z prawej na lewo i tak w kółko w trakcie narkotycznej kłótni w samochodzie w retrospekcji były okropne.
Chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że wizualnie jest często ciekawszy od poprzednika (uśmiech na asfalcie w prologu był genialny), ale i bywa przekombinowany - te ruchy kamery z lewej na prawo, z prawej na lewo i tak w kółko w trakcie narkotycznej kłótni w samochodzie w retrospekcji były okropne.
Cytat z Mierzwiak data 19 października, 2024, 19:37O, zauważyłem na liście kontaktów w telefonie naszej gwiazdy "Gaga".
TA Gaga? 🙂
O, zauważyłem na liście kontaktów w telefonie naszej gwiazdy "Gaga".
TA Gaga? 🙂
Cytat z Szaman data 19 października, 2024, 19:41Cytat z Mierzwiak data październik 19, 2024, 19:28Chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że wizualnie jest często ciekawszy od poprzednika (uśmiech na asfalcie w prologu był genialny), ale i bywa przekombinowany - te ruchy kamery z lewej na prawo, z prawej na lewo i tak w kółko w trakcie narkotycznej kłótni w samochodzie w retrospekcji były okropne.
No to taki sequel na udowodnienie swojej maestrii. 11 mln więcej budżetu, pewnie dłuższe przygotowania, więcej gore. Jak mu dołożą kolejne 11 mln to potwór będzie niszczył miasto 🙂
Cytat z Mierzwiak data październik 19, 2024, 19:28Chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że wizualnie jest często ciekawszy od poprzednika (uśmiech na asfalcie w prologu był genialny), ale i bywa przekombinowany - te ruchy kamery z lewej na prawo, z prawej na lewo i tak w kółko w trakcie narkotycznej kłótni w samochodzie w retrospekcji były okropne.
No to taki sequel na udowodnienie swojej maestrii. 11 mln więcej budżetu, pewnie dłuższe przygotowania, więcej gore. Jak mu dołożą kolejne 11 mln to potwór będzie niszczył miasto 🙂
Cytat z Szaman data 20 października, 2024, 12:50Caddo Lake (2024)
Teraz sobie poczytałem na Filmwebie i niesamowite jak kwiat polskiego, młodego dziennikarstwa spoileruje ten film już w 160 znakach. Jaka tam jest nędza intelektualna, to aż strach. A potem zdziwienie, krzyk i płacz, że do Kanału Zero idą Raczek i Walkiewicz.
Do połowy było to dość przeciętne, trochę za szybko tknęło mnie o co może chodzić z O'Brienem i Scanlen, ale od połowy robi się znakomicie i poruszająco. Scena z przeglądaniem zdjęć to dla mnie jedna ze scen roku, niesamowicie wzruszająca.
[spoiler title=""]
Już chciałem pisać o przeglądaniu zdjęć w kafejce internetowej, a przecież to już byłyby spoiler 🙂
[/spoiler]
Fajnie, że film powoli zdobywa popularność w polskim internecie, może trzeba było nie ukrywać czym naprawdę jest? Szczególnie próby podpięcia go pod horror, thriller i pozycję na Hallowen są bardzo nietrafione.
7/10 z szansą na więcej.
Caddo Lake (2024)
Teraz sobie poczytałem na Filmwebie i niesamowite jak kwiat polskiego, młodego dziennikarstwa spoileruje ten film już w 160 znakach. Jaka tam jest nędza intelektualna, to aż strach. A potem zdziwienie, krzyk i płacz, że do Kanału Zero idą Raczek i Walkiewicz.
Do połowy było to dość przeciętne, trochę za szybko tknęło mnie o co może chodzić z O'Brienem i Scanlen, ale od połowy robi się znakomicie i poruszająco. Scena z przeglądaniem zdjęć to dla mnie jedna ze scen roku, niesamowicie wzruszająca.
Już chciałem pisać o przeglądaniu zdjęć w kafejce internetowej, a przecież to już byłyby spoiler 🙂
Fajnie, że film powoli zdobywa popularność w polskim internecie, może trzeba było nie ukrywać czym naprawdę jest? Szczególnie próby podpięcia go pod horror, thriller i pozycję na Hallowen są bardzo nietrafione.
7/10 z szansą na więcej.
Cytat z Mierzwiak data 20 października, 2024, 13:12Podobało mi się nowe znaczenie jakiego nabrał przecięty w pół aligator z pierwszej połowy filmu.
Podobało mi się nowe znaczenie jakiego nabrał przecięty w pół aligator z pierwszej połowy filmu.
Cytat z robgordon data 20 października, 2024, 15:56Cytat z Szaman data październik 20, 2024, 12:50Caddo Lake (2024)
Teraz sobie poczytałem na Filmwebie i niesamowite jak kwiat polskiego, młodego dziennikarstwa spoileruje ten film już w 160 znakach. Jaka tam jest nędza intelektualna, to aż strach. A potem zdziwienie, krzyk i płacz, że do Kanału Zero idą Raczek i Walkiewicz.
Do połowy było to dość przeciętne, trochę za szybko tknęło mnie o co może chodzić z O'Brienem i Scanlen, ale od połowy robi się znakomicie i poruszająco. Scena z przeglądaniem zdjęć to dla mnie jedna ze scen roku, niesamowicie wzruszająca.
[spoiler title=""]
Już chciałem pisać o przeglądaniu zdjęć w kafejce internetowej, a przecież to już byłyby spoiler
[/spoiler]
Fajnie, że film powoli zdobywa popularność w polskim internecie, może trzeba było nie ukrywać czym naprawdę jest? Szczególnie próby podpięcia go pod horror, thriller i pozycję na Hallowen są bardzo nietrafione.
7/10 z szansą na więcej.
Miałem podobnie z oceną. Nie zasługuje na tylko 7, ale 8 wydawało się z kolei zbyt wysoko. Ale po namyśle jednak oceniłem wyżej. Warto docenić dobrą robotę.
Cytat z Szaman data październik 20, 2024, 12:50Caddo Lake (2024)
Teraz sobie poczytałem na Filmwebie i niesamowite jak kwiat polskiego, młodego dziennikarstwa spoileruje ten film już w 160 znakach. Jaka tam jest nędza intelektualna, to aż strach. A potem zdziwienie, krzyk i płacz, że do Kanału Zero idą Raczek i Walkiewicz.
Do połowy było to dość przeciętne, trochę za szybko tknęło mnie o co może chodzić z O'Brienem i Scanlen, ale od połowy robi się znakomicie i poruszająco. Scena z przeglądaniem zdjęć to dla mnie jedna ze scen roku, niesamowicie wzruszająca.
SpoilerJuż chciałem pisać o przeglądaniu zdjęć w kafejce internetowej, a przecież to już byłyby spoiler
Fajnie, że film powoli zdobywa popularność w polskim internecie, może trzeba było nie ukrywać czym naprawdę jest? Szczególnie próby podpięcia go pod horror, thriller i pozycję na Hallowen są bardzo nietrafione.
7/10 z szansą na więcej.
Miałem podobnie z oceną. Nie zasługuje na tylko 7, ale 8 wydawało się z kolei zbyt wysoko. Ale po namyśle jednak oceniłem wyżej. Warto docenić dobrą robotę.
Cytat z Mierzwiak data 20 października, 2024, 19:30Też doceniam i z początku wydawał mi się po prostu OK, ale myślę o nim na tyle dobrze, że zdecydowanie jest to jedna z ciekawszych premier roku.
Wrócę jeszcze do Smile 2 bo nie daje mi spokoju to jak durny jest skrypt tego filmu i do jakiego stopnia posunięto motyw wykreowanej przez demona iluzji / halucynacji.
W pierwszej części bohaterka [spoiler title=""]dała na urodziny synkowi siostry zwłoki swojego kota, którego nieświadomie zabiła[/spoiler] i jest to ten rodzaj sytuacji, których oglądanie powoduje u mnie wzrost poziomu kortyzolu 🙂 To jest coś, czym demon zasiał spustoszenie w jej życiu i nie wyobrażam sobie, jak po czymś takim wrócić do dawnego status quo.
Tymczasem co stało się w kontynuacji?
Piosenkarka nakrzyczała na tancerzy, zdemolowała garderobę, wygłosiła kiepską przemowę i zrzuciła staruszkę ze sceny. Nie z takimi rzeczami radzili sobie PRowcy gwiazd.
Też doceniam i z początku wydawał mi się po prostu OK, ale myślę o nim na tyle dobrze, że zdecydowanie jest to jedna z ciekawszych premier roku.
Wrócę jeszcze do Smile 2 bo nie daje mi spokoju to jak durny jest skrypt tego filmu i do jakiego stopnia posunięto motyw wykreowanej przez demona iluzji / halucynacji.
W pierwszej części bohaterka
Tymczasem co stało się w kontynuacji?
Piosenkarka nakrzyczała na tancerzy, zdemolowała garderobę, wygłosiła kiepską przemowę i zrzuciła staruszkę ze sceny. Nie z takimi rzeczami radzili sobie PRowcy gwiazd.
