aby założyć posty i tematy.

Opinie o filmach

PreviousPage 84 of 106Next

May December

Chyba nie widziałem wcześniej filmu, który podejmowałby podobny temat (do seansu nie wiedziałem o czym jest). I chociażby z tego powodu warto go zobaczyć. Od początku jest w nim napięcie (nie wiem czy niezręczność, o której pisał Mierzwiak, może wstyd?) od którego trudno się uwolnić. Osiągnięte prostymi i jednocześnie nienachalnymi środkami. Oczywiście poza muzyką, która wydaje się początkowo zupełnie nie na miejscu, ale w kolejnych scenach dobrze łamie ponury (mimo świecącego wciąż słońca) nastrój.

Film podejmuje wiele tematów, niektóre niby tylko sygnalizuje, ale jakoś wszystko nieźle się komponuje w całość. I pozostawia nas ze sporą dawką własnych pytań.

Aktorsko rządzi Julienne. Nie wiem jak ona to robi, ale nie wiedząc jeszcze co wydarzyło się ponad 20 lat temu, nie lubiłem jej bohaterki właściwie od pierwszej chwili 😉

Motyle bardziej łopatologiczne od reszty, ale jak dla mnie spoko. Czasem trzeba powiedzieć coś wprost.

Wiecie co oznacza tytuł?

 

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Wychodzi na to, że występujące w Ameryce określenie odnoszące się do różnicy wieku między partnerami.

https://www.justjared.com/2023/12/12/may-december-movie-title-meaning-explained-director-reveals-two-reasons-behind-it/

Dobre określenie. Przemawia do wyobraźni.

In a Violent Nature (CDA)

Piątek trzynastego z perspektywy Jasona, choć może nie do końca z perspektywy, ale kamera niemal cały czas towarzyszy mordercy, czasem w długich (i przydługich) segmentach bez dialogów, które i tak pochodzą z ust innych postaci, bo nasz bohater tylko dyszy i wydaje z siebie różne pomruki.

Swoje momenty ma (jak czwarty mord; zawsze się zastanawiam jak się wpada na tak posrane pomysły) ale niczego nowego tu nie znalazłem a arthousowe przebranie pozostaje tylko przebraniem, bo koniec końców to slasherowa rutyna. Na ostatnich 15 minut zupełnie zabrakło pomysłu a - lekki spoiler - przyklejenie kamery do kogoś innego zburzyło w miarę konsekwentnie budowany do tej chwili klimat.

Saturday Night (2024, CDA, ale na lewo)

Przede wszystkim oglądać, bez lektora. Mam takie niemiłe wrażenie, że Daniel Załuski na którego trafiłem trochę skopał sprawę, wraz z tłumaczeniem. Może obejrzałem nawet film z TOP5 tego roku?

Z początku jest niepozornie, ale potem rzecz łapie właściwy rytm i wciągnęło mnie to tornado sobotniej nocy. Aktorsko jest nierówno, z Belushiego można było wycisnąć więcej, Chevy Chase mógłby w ogóle być nominacją do Oscara, ale aktor nie dojechał. Niestety Dylan O'Brien przeszedł obok filmu jako Dan Aykroyd. Błyszczy za to JK Simmons w swoim wyciśniętym jak cytryna epizodzie. Dobry jest bliżej nieznany mi aktor w podwójnej roli: Jima Hensona i Andy'ego Kaufmana.

Muszę też pochwalić montaż, miałem wrażenie, że lepszy i lepszy z każdą minutą. Młody Reitman dobrze wybrnął z pokazywania znajomych swojego zmarłego ojca. Oko ma oczywiście życzliwe, ale większość z nich to pełni wad szaleńcy z przerośniętym ego.

7/10

Cytat z Szaman data listopad 26, 2024, 22:01

Dobry jest bliżej nieznany mi aktor w podwójnej roli: Jima Hensona i Andy'ego Kaufmana.

Powiedz, że nie oglądałeś Sukcesji nie mówiąc, że nie oglądałeś Sukcesji. 😉

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Piękne 😀

Swoją drogą jeśli podobała Ci się rola Culkina w Real Pain to tym bardziej polecam sięgnąć po serial HBO.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Kiedy już myślałem, że naprawdę nic, ale to nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć...

The Watcher (CDA)

Wyłączyłem po pierwszych pięciu minutach, które zawierają krzyczącą "Rok 2000!!!!!!!!" czołówkę oraz absolutnie katastrofalny montaż przeplatający zmierzającą na akcję jednostkę specjalną policji i spowolnione w postprodukcji ujęcia Keanu Reevesa odstawiającego kuriozalne wygibasy przy dźwiękach kawałka Dragula Roba Zombie, tak, tego samego ze sceny pierwszego spotkania Neo i Trinity w klubie.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Orphan: First Kill (CDA)

Nie wiem skąd ten tytuł, ale nieważne.

Nie ma tu elegancji oryginału, jest za to masa tandety, taniości i brzydoty (połowa filmu wygląda jakby obiektyw wymazali wazeliną) a nawet odrobinka campu i... bawiłem się przez to wyśmienicie! I tylko szkoda, że scenarzystom zabrakło inwencji by pójść na całość, bo twist jest świetny, ale to co z niego wynika ledwie w kilku momentach zbliża się do potencjału jaki tkwił w tak odwróconej dynamice i uczynieniu z Esther niemal protagonistki, której się kibicuje.

Dawać mi trzecią część 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Dałem 5/10, ale chyba za surowo, bo dobrze go wspominam 🙂 Ale rzeczywiście film przebrzydły, oglądałem go chyba na Polsat Box Go za jakieś grosze i aż myślałem, że to wina serwisu 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Daddio

To film w którym dwie osoby jadą taksówką i rozmawiają, więc oczekiwań nie miałem za wiele. Ale nie wiedzieć kiedy, poddałem się nastrojowi tej rozmowy. Zaczyna się dość standardowo, ale z biegiem czasu staje się ciekawsza i bardziej intymna, nawet jeśli czasem niezbyt odkrywcza i trochę ckliwa.

Dobra i Dakota i Penn.

7/10

Deepstar Six (CDA)

Trzeci obok The Abyss i Leviathana (tego jeszcze nie widziałem) "podwodny" film z 1989 roku.

Mimo ewidentnych braków budżetowych całkiem spoko monster flick, nieźle mnożący kolejne atrakcje i przeszkody stojące na drodze bohaterów, udanie ukrywający potwora przez sporą ilość czasu i jak na wspomniane braki zrealizowany lepiej niż mógłby być, zagrany też nawet nienajgorzej. Sporo tu motywów które mamy w kinie do dzisiaj, Underwater ze Stewart to jeszcze jedna wariacja na ten sam temat.

W roli głównej przystojny Greg Evigan i aż sprawdziłem gdzie jeszcze grał; jakąś tam niszę sobie znalazł, a w niej między innymi 100 Million BC, Megaconda, Metal Tornado, Invasion Roswell czy Terror Birds 🙂

Kojarzę go jako takiego przeciętnego wyrobnika serialowego, chociaż widziałem z nim tylko horror powyżej. Mało co pamiętam, w tym albo w tym drugim wspomnianym przez Ciebie była jakaś głupawa scena z Miguelem Ferrerem. Albo on grał po prostu strasznie przygłupią postać 🙂

Był w tym filmie i grał strasznie przygłupią postać której pierwszą głupią decyzją było wywołanie podwodnej eksplozji atomowej 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

The Arrival (CDA)

Szamanowi się w miarę podobało a ja pod jego komentarzem napisałem, że mam ten film na radarze od 28 lat.

Nie było warto tyle czekać! Co to właściwie było? Parodia Z archiwum X? Niezamierzona komedia? Tyle rzeczy tu nie gra, tyle przekracza granice absurdu, są tu wymieszane takie, niepasujące do siebie, pomysły, że powiniem zapytać co Twohy brał pisząc ten scenariusz. Ten dzieciak!? Wanna!? Pościg bez koszulki!? Kolana i komputerowy skok!? Skorpiony!? Magiczna kula używana do, yyyy, pozbywania się dowodów!? Charlie Sheen ucharakteryzowany na... Pedro Pascala!?!?!?! 😀

Łączę się w bólu z osobą, która musiała to zanimować:

Hehe a najlepsze było to, że dzieciak przez cały film miał jedną minę z otwartymi ustami. I nie zamknął ich nawet gdy już powinien 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Przyznam, że teraz leżąc przed snem śmieje się z tego na jaką minę Cię wrzuciłem 🙂 Ale naprawdę, nie było to zamierzone. Dobrze bawię się na takich głupotkach, a tu jeszcze była reptiliańska konspiracja 🙂

Ależ ja się dobrze bawiłem (i krzywiłem patrząc na straszne, telewizyjne zdjęcia), ale sequel już sobie odpuszczę.

Co mnie jeszcze rozbroiło to sugestia że pani naukowiec (ze sceny otwierającej film!!!) i nasz paranoik połączą siły, co było tak oczywiste, że bardziej się nie dało, ale nie, uśmiercili ją i w finale mamy Sheena i jego pracującą w banku dziewczynę. Bosze 😀

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Sequel jest już tylko nudny. Absolutnie nie warto. I jest jeszcze więcej tej kuli, co tak Ci się spodobała 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
PreviousPage 84 of 106Next