Opinie o filmach
Cytat z Szaman data 15 czerwca, 2025, 10:05Kresy szczerości (2025)
Matka próbuje zatuszować morderstwo popełnione przez problematyczną córkę i wychodzi z tego solidna rzecz celująca w ambitne rejony thrillera obyczajowego. Niby trochę za bardzo rozwodniona tym obyczajem, ale pozwala to na pogłębienie postaci Julianne Moore. Cała trójka głównych aktorów, czyli wspomniana Moore, Sydney Sweeney i Domhnaal Gleeson ma swoje momenty, najbardziej podobała mi się oślizgła rola tego ostatniego. Kyle MacLachlan pojawia się w jednej scenie, na początku filmu, więc dla niego nie włączajcie.
Problemem jest dla mnie zakończenie, taka piętrowa, idealnie pasująca konstrukcja zawsze budzi moją podejrzliwość, coś mi tu podświadomie nie zagrało. Ale niech to już oceni bardziej wytrawny tropiciel głupotek.
Takie 6/10.
Kresy szczerości (2025)
Matka próbuje zatuszować morderstwo popełnione przez problematyczną córkę i wychodzi z tego solidna rzecz celująca w ambitne rejony thrillera obyczajowego. Niby trochę za bardzo rozwodniona tym obyczajem, ale pozwala to na pogłębienie postaci Julianne Moore. Cała trójka głównych aktorów, czyli wspomniana Moore, Sydney Sweeney i Domhnaal Gleeson ma swoje momenty, najbardziej podobała mi się oślizgła rola tego ostatniego. Kyle MacLachlan pojawia się w jednej scenie, na początku filmu, więc dla niego nie włączajcie.
Problemem jest dla mnie zakończenie, taka piętrowa, idealnie pasująca konstrukcja zawsze budzi moją podejrzliwość, coś mi tu podświadomie nie zagrało. Ale niech to już oceni bardziej wytrawny tropiciel głupotek.
Takie 6/10.
Cytat z robgordon data 18 czerwca, 2025, 21:36Deep Cover
Nawet zabawne, świeże i bywa że zaskakujące. Nic wielkiego, ale komedia sensacyjna to obecnie gatunek mocno stęchły, tym bardziej więc warto docenić.
7/10
Deep Cover
Nawet zabawne, świeże i bywa że zaskakujące. Nic wielkiego, ale komedia sensacyjna to obecnie gatunek mocno stęchły, tym bardziej więc warto docenić.
7/10
Cytat z Mierzwiak data 19 czerwca, 2025, 20:0028 Years Later
Poziom serii utrzymany. Jest brudno, brutalnie, posępnie ale i z humorem (WIELKI!!! penis alfa-zombiaka czy scena ze smartfonem :D), miejscami ekscentrycznie; zgaduję, że dla niektórych widzów ostatnia scena będzie czymś, co pozostawi ich z negatywnym wrażeniem po seansie, no ale to Boyle i ja oglądałem ją z uśmiechem.
Aktorsko jest bardzo dobrze, wizualnie fantastycznie. Chwilami iPhonowe zdjęcia za bardzo dają o sobie znać i przy niedostatecznym oświetleniu / ostrości na chwilę wskakuje szumowato-rozmazana jakość sprzed 15 lat ale poza tym - super. Okazuje się, że wspominając bullet time przy okazji kręcenia kilkunastoma kamerami naraz w zasadzie trafiłem; fajny pomysł na uatrakcyjnienie scen.
Jestem bardzo zadowolony z seansu i zaintrygowany kolejną częścią choć jest to samodzielna opowieść a nie zaledwie wstęp do czegoś więcej.
28 Years Later
Poziom serii utrzymany. Jest brudno, brutalnie, posępnie ale i z humorem (WIELKI!!! penis alfa-zombiaka czy scena ze smartfonem :D), miejscami ekscentrycznie; zgaduję, że dla niektórych widzów ostatnia scena będzie czymś, co pozostawi ich z negatywnym wrażeniem po seansie, no ale to Boyle i ja oglądałem ją z uśmiechem.
Aktorsko jest bardzo dobrze, wizualnie fantastycznie. Chwilami iPhonowe zdjęcia za bardzo dają o sobie znać i przy niedostatecznym oświetleniu / ostrości na chwilę wskakuje szumowato-rozmazana jakość sprzed 15 lat ale poza tym - super. Okazuje się, że wspominając bullet time przy okazji kręcenia kilkunastoma kamerami naraz w zasadzie trafiłem; fajny pomysł na uatrakcyjnienie scen.
Jestem bardzo zadowolony z seansu i zaintrygowany kolejną częścią choć jest to samodzielna opowieść a nie zaledwie wstęp do czegoś więcej.
Cytat z Mierzwiak data 19 czerwca, 2025, 23:17Warfare (Prime)
Fatalne technicznie, męczące nudziarstwo w większości dziejące się w / przed jednym irackim domu.
Parę znanych nazwisk w obsadzie ale i tak nie mają tu co grać. Od pewnego momentu Will Poulter już tylko dyszy i z rozbieganym wzrokiem nie radzi sobie z dowodzeniem a Joseph Quinn leży ranny jęcząc / wyjąc / wydzierając się z bólu aż do nagłego końca któremu bliżej do ucięcia w losowym momencie niż faktycznego zakończenia.
Można wyłączyć po fajnej pierwszej scenie z Call On Me Erica Prydza.
Warfare (Prime)
Fatalne technicznie, męczące nudziarstwo w większości dziejące się w / przed jednym irackim domu.
Parę znanych nazwisk w obsadzie ale i tak nie mają tu co grać. Od pewnego momentu Will Poulter już tylko dyszy i z rozbieganym wzrokiem nie radzi sobie z dowodzeniem a Joseph Quinn leży ranny jęcząc / wyjąc / wydzierając się z bólu aż do nagłego końca któremu bliżej do ucięcia w losowym momencie niż faktycznego zakończenia.
Można wyłączyć po fajnej pierwszej scenie z Call On Me Erica Prydza.
Cytat z Szaman data 20 czerwca, 2025, 11:17Cytat z Mierzwiak data czerwiec 19, 2025, 20:0028 Years Later
(WIELKI!!! penis alfa-zombiaka)
Właśnie czekam na seans, niedaleko mnie rodzice z 14-letnią córką. Będzie rumieniec u rodziców? 🙂
Cytat z Mierzwiak data czerwiec 19, 2025, 20:0028 Years Later
(WIELKI!!! penis alfa-zombiaka)
Właśnie czekam na seans, niedaleko mnie rodzice z 14-letnią córką. Będzie rumieniec u rodziców? 🙂
Cytat z Szaman data 20 czerwca, 2025, 17:18Mierzwiak już napisał co trzeba o 28 years, więc tak krótko dodam, że bardzo podobały mi się scenki/sugestie o tym jak wygląda życie wewnątrz i na zewnątrz Wysp Brytyjskich. Szczególnie scenka z lekcją w szkole była dla mnie mistrzowska. Świetna jest też scena z Teletubisiami. Co do strony wizualnej, wydaje mi się, że trzeba trochę dobrej woli, a przy Boyle'u mam jej zwykle mnóstwo. Doceniam ten eksperyment, z jak to nazwać, może "klatkowaniem", bo to taki jednak nie do końca "bullet time", rozumiem zamysł kryjący się za parszywością niektórych ujęć. Chyba chodziło o to, aby sprawdzić czy można osiągnąć efekt kasety video używając najnowocześniejszego sprzętu.
Ostatnia scena bardzo kojarzyła mi się właśnie z kasetami video i pokazywała jak Boyle zręcznie upchał tutaj wszystkie swoje fascynacje z ponad 30 lat kariery. Bo w końcu ważnym tematem jest tutaj śmierć i przemijanie, mimo to widać, że już prawie 70-letni reżyser do żadnego leżaka się nie układa.
8/10
Mierzwiak już napisał co trzeba o 28 years, więc tak krótko dodam, że bardzo podobały mi się scenki/sugestie o tym jak wygląda życie wewnątrz i na zewnątrz Wysp Brytyjskich. Szczególnie scenka z lekcją w szkole była dla mnie mistrzowska. Świetna jest też scena z Teletubisiami. Co do strony wizualnej, wydaje mi się, że trzeba trochę dobrej woli, a przy Boyle'u mam jej zwykle mnóstwo. Doceniam ten eksperyment, z jak to nazwać, może "klatkowaniem", bo to taki jednak nie do końca "bullet time", rozumiem zamysł kryjący się za parszywością niektórych ujęć. Chyba chodziło o to, aby sprawdzić czy można osiągnąć efekt kasety video używając najnowocześniejszego sprzętu.
Ostatnia scena bardzo kojarzyła mi się właśnie z kasetami video i pokazywała jak Boyle zręcznie upchał tutaj wszystkie swoje fascynacje z ponad 30 lat kariery. Bo w końcu ważnym tematem jest tutaj śmierć i przemijanie, mimo to widać, że już prawie 70-letni reżyser do żadnego leżaka się nie układa.
8/10
Cytat z Mierzwiak data 20 czerwca, 2025, 17:57To jest piękny-brzydki film. Autentycznie zachwyciło mnie to ujęcie, zapewne z drona, z kamerą okrążającą wzgórze, z alfą stojącym obok drzewa i zachodem słońca w tle. Cudo.
To jest piękny-brzydki film. Autentycznie zachwyciło mnie to ujęcie, zapewne z drona, z kamerą okrążającą wzgórze, z alfą stojącym obok drzewa i zachodem słońca w tle. Cudo.
Cytat z Mierzwiak data 20 czerwca, 2025, 22:14Gdyby parę miesięcy temu ktoś mi powiedział, że na Minecrafcie będę się bawił lepiej niż na nowym Mission: Impossible...
Gdyby parę miesięcy temu ktoś mi powiedział, że na Minecrafcie będę się bawił lepiej niż na nowym Mission: Impossible...
Cytat z Marek Pilarski data 22 czerwca, 2025, 20:12Jeśli ktoś z Was nie widział wcześniej animowanego Jak wytresować smoka, którego w moim głupim krótkim opisie sprzed wielu lat nazwałem "najbardziej pixarowym filmem DreamWorks", to wersja live-action jest dobrą opcją na nadrobienie zaległości. Niczego nowego w porównaniu do animacji tam chyba nie ma, ale także nie traci tak naprawdę niczego w stosunku do niej. Teraz mógłbym napisać, że żadna wersja live-action Disneya nie jest tak dobra jak ten film.
Jeśli ktoś z Was nie widział wcześniej animowanego Jak wytresować smoka, którego w moim głupim krótkim opisie sprzed wielu lat nazwałem "najbardziej pixarowym filmem DreamWorks", to wersja live-action jest dobrą opcją na nadrobienie zaległości. Niczego nowego w porównaniu do animacji tam chyba nie ma, ale także nie traci tak naprawdę niczego w stosunku do niej. Teraz mógłbym napisać, że żadna wersja live-action Disneya nie jest tak dobra jak ten film.
Cytat z Mierzwiak data 22 czerwca, 2025, 20:22No spoko ale po co to oglądać skoro jest wyłącznie kopią oryginału? Tym bardziej lepiej nadrobić animację.
No spoko ale po co to oglądać skoro jest wyłącznie kopią oryginału? Tym bardziej lepiej nadrobić animację.
Cytat z Marek Pilarski data 22 czerwca, 2025, 20:27Bo bajki są dla dzieci 😛
Bo bajki są dla dzieci 😛
Cytat z Mierzwiak data 22 czerwca, 2025, 20:57No to pokazać im animację, to jest tak bardzo oczywiste że nawet nie wiem jak miałbym to wytłumaczyć 🙂
No to pokazać im animację, to jest tak bardzo oczywiste że nawet nie wiem jak miałbym to wytłumaczyć 🙂
Cytat z robgordon data 27 czerwca, 2025, 23:08Kaliber (2018)
Mroczny, gęsty i duszny, a napięcie można kroić. Że też Netflix potrafił ukryć przede mną w swoich przepastnych zbiorach taką perełkę. Widziałem, że Szaman obejrzał. Reszcie gorąco polecam.
8/10
Kaliber (2018)
Mroczny, gęsty i duszny, a napięcie można kroić. Że też Netflix potrafił ukryć przede mną w swoich przepastnych zbiorach taką perełkę. Widziałem, że Szaman obejrzał. Reszcie gorąco polecam.
8/10
Cytat z Mierzwiak data 28 czerwca, 2025, 18:52F1: The Movie
Psioczyłem na trailery ale się udało. Nie jest to co prawda poziom Top Gun: Maverick ale też F1 nie leży jakoś bardzo daleko od tamtego filmu, tym bardziej że Kosinski powtarza tu pewną formułę, włącznie ze starszą niż zwykle aktorką w roli love interest głównego bohatera i subtelnie poprowadzoną relacją między nimi. Sama bohaterka ma zresztą udany wątek który w innym filmie posłużyłby za wpychanie widzom do gardeł feministycznego przesłania, tu podany jest on bez robienia z tego wielkiego halo.
Technicznie jest ekstra choć odrzutowce > bolidy. Przyznam, że Te Momenty pod koniec, to połączenie ustawienia kamery, prędkości oraz muzyki przyprawiły o przyjemny, kinowy dreszcz i choćby za to doceniam.
F1: The Movie
Psioczyłem na trailery ale się udało. Nie jest to co prawda poziom Top Gun: Maverick ale też F1 nie leży jakoś bardzo daleko od tamtego filmu, tym bardziej że Kosinski powtarza tu pewną formułę, włącznie ze starszą niż zwykle aktorką w roli love interest głównego bohatera i subtelnie poprowadzoną relacją między nimi. Sama bohaterka ma zresztą udany wątek który w innym filmie posłużyłby za wpychanie widzom do gardeł feministycznego przesłania, tu podany jest on bez robienia z tego wielkiego halo.
Technicznie jest ekstra choć odrzutowce > bolidy. Przyznam, że Te Momenty pod koniec, to połączenie ustawienia kamery, prędkości oraz muzyki przyprawiły o przyjemny, kinowy dreszcz i choćby za to doceniam.
Cytat z Ernest Kubica data 28 czerwca, 2025, 21:00IMAXy wypełnione dość mocno - w Łodzi full, ale na zwykłych salach słabo
IMAXy wypełnione dość mocno - w Łodzi full, ale na zwykłych salach słabo
