aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 109 of 166Next

Dam szansę oczywiście, ale na ten moment wygląda to dla mnie nudno, odtwórczo i brzydko. Mało też rzeczy mnie tak zniechęca jak casting Pascala.

Ja jestem znacznie bardziej zachęcony niż po teaserze i widzę, na co od początku miałem nadzieję, że mimo dość wiernego kopiowania gry wniosą wiele od siebie, a ostatecznie serial będzie mieć swój własny rytm i klimat, choć wręcz wypada, by był to klimat jak najwierniejszy grom.

Warto zwrócić uwagę na dobór piosenki; Take On Me było już w drugiej części gry:

Nie rozumiem jak oni chcą traktować nawiązanie do gry. Z jednej strony faktycznie klimatycznie i formalnie zdają się od niej odchodzi - jednocześnie wiele elementów jest identycznych, wraca też Gustavo do komponowania. Pół obsady to ludzie z gry (!), drugie pół to dość bezpieczne wybory. Jednocześnie kompletnie innym castingiem zdaje się być Ellie, ale stoi ona też w kontraście do Pascala, który jest praktycznie, dla mnie, chodzącym uosobieniem Joela z gier i mam niepokojące wrażenie, że wiem jak zagra w każdej scenie. Pod względem fabuły całość też zanosi się na wierną ekranizacje a jakoś niezbyt mam ochotę oglądać drugi raz to samo - szczególnie, że czysto formalnie na ten moment ten serial kompletnie do mnie nie trafia. Zdjęcia są brzydkie, podobnie scenografie. Fascynuje mnie też reżyserska mieszanka - tutaj są ludzie znani z kina autorskiego i własnych stylów (nietypowe rozwiązanie w serialu), do tego dochodzą już totalnie telewizyjni rzemieślnicy i z jakiegoś powodu Neil Druckmann. Nie mam pojęcia jak to ma być niby spójne. Nie pamiętam kiedy widziałem ostatnio równie bałaganiarski projekt.

Podchodzisz do teg zbyt analitycznie, zupełnie jakby równanie do którego podstawiłeś wszystkie dane dało inny wynik niż się spodziewałeś, tylko że ten wynik poznasz dopiero w styczniu 🙂

Weź pod uwagę, że serial - tak myślę - w większości obejrzą ludzie, którzy o tej grze nigdy nie słyszeli, nie grali w nią i nigdy nie zagrają. Oni nie zobaczą drugi raz tego samego, za to dostali szansę poznania historii której w przeciwnym razie nigdy nie mieliby szansy zobaczyć.

Kuba, gdybym chciał komuś wytłumaczyć czym jest toksyczny fandom, który doprowadza do upadku obiecujących projektów, pokazałbym im Twoje wpisy o The Last of Us 😉 Mam wrażenie, że od początku masz negatywne nastawienie do tej produkcji. I w każdej wiadomości/materiale promocyjnym doszukujesz się czegoś, co mogłoby te nastawienie uzasadnić.
Nie znam gry. Znam zarys historii i tyle. Jak dla mnie zwiastuny zapowiadają świetnie zrealizowaną i opowiedzianą historię, która jest priorytetem dla znanej z jakości swoich produkcji stacji. Czy ostatecznie tak będzie? Nie mam pojęcia. Może się okaże, że serial jest porażką. Ale jak na razie nic tego nie zapowiada.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

No nie wiem gdzie dokładnie jest ta toksyczność, ale niech będzie.

Mnie się to po prostu nie podoba. Gdyby serial nie był ekranizacją gry to kompletnie by mnie nie zainteresował, nic w tym trailerze nie przypadło mi do gustu, o czym też pisałem, zarówno pod kątem pomysłu jak i wykonania. To co trailer mi pokazuje to milionową historię o zombie z motywem specjalnego dziecka, a sam w sobie jest zmontowany w bardzo generyczny sposób, stawiając głównie na akcje (nijak nie da się powiedzieć na razie czy ciekawie zrobioną) i też dość przewidywalne sceny dialogowe. Oczywiście całość ma vibe produkcji z której ciężko zrobić mainstreamowy trailer, ale i tak go zrobiono bo tak trzeba. Jednak wiele z produkcji skrzywdzonych trailerami ma w nich widoczne, mocne atuty, głównie oprawę wizualną. Tutaj nic takiego nie widzę.

To, że odnoszę się do samej gry jest dość logiczne i ciężkie do uniknięcia, w końcu ją doskonale znam i nie sposób udawać, że jest inaczej. Oczywiście większość widzów doświadczy tej historii pierwszy raz. W ich przypadku wiele rzeczy o których pisze nie ma znaczenia. No, ale ponownie, ciężko mnie spojrzeć na ten serial inaczej. Zwłaszcza, że to nie jest adaptacja książki, nowa odsłona jakieś marki czy inny rodzaj produkcji która ma jakiś tam fandom, nie jest to nawet serial osadzony w świecie gry. Sęk w tym, że ja na tym etapie nie wiem co to właściwie jest i nie widzę problemu w tym aby wyrazić swoją dezorientację. Bo ja nie mam pojęcia czy to ma być dosłowne przeniesienie gry na ekran czy to jest jakaś wariacja na temat, nie wiem. Oczywiście dowiem się już za nieco ponad miesiąc, ale od kiedy to przed premierą nie komentujemy co nam sie podoba a co nie i czego nie rozumiemy? 🙂 Przecież nie jest żadnym problemem abym cofnął swoje słowa w styczniu lub przekonał się, że moje uwagi były zupełnie bezsensowne. Chętnie to zrobię, jakby będę zachwycony jeśli ten serial będzie dobry i co by nie było sezon obejrzę cały.

 

Takie kwestie jak różni reżyserzy akurat są dość istotne. Nie zdarza się aby seriale robiła równie niespójna ekipa i po prostu zastanawia mnie jak to będzie działać.

Nie sądzę abym miał toksyczne podejście. Jestem otwarty na ten serial, obejrzę, ocenie, chętnie wszystko cofnę. Jeśli jednak na tym etapie patrzę na niego jako fan marki to nie wiem z czym mam doczynienia, a jeśli mam spojrzeć na trailer czysto, bez myślenia o grze, to w żaden sposób mnie ten serial nie kupuje tym co pokazuje zwiastun.

 

 

 

 

 

Zwiastun spin-offa The Boys. Będzie krwawo, to wiadomo na pewno.

Cytat z Kuba data grudzień 4, 2022, 01:18

No nie wiem gdzie dokładnie jest ta toksyczność, ale niech będzie.

Mnie się to po prostu nie podoba. Gdyby serial nie był ekranizacją gry to kompletnie by mnie nie zainteresował, nic w tym trailerze nie przypadło mi do gustu, o czym też pisałem, zarówno pod kątem pomysłu jak i wykonania. To co trailer mi pokazuje to milionową historię o zombie z motywem specjalnego dziecka, a sam w sobie jest zmontowany w bardzo generyczny sposób, stawiając głównie na akcje (nijak nie da się powiedzieć na razie czy ciekawie zrobioną) i też dość przewidywalne sceny dialogowe. Oczywiście całość ma vibe produkcji z której ciężko zrobić mainstreamowy trailer, ale i tak go zrobiono bo tak trzeba. Jednak wiele z produkcji skrzywdzonych trailerami ma w nich widoczne, mocne atuty, głównie oprawę wizualną. Tutaj nic takiego nie widzę.

To, że odnoszę się do samej gry jest dość logiczne i ciężkie do uniknięcia, w końcu ją doskonale znam i nie sposób udawać, że jest inaczej. Oczywiście większość widzów doświadczy tej historii pierwszy raz. W ich przypadku wiele rzeczy o których pisze nie ma znaczenia. No, ale ponownie, ciężko mnie spojrzeć na ten serial inaczej. Zwłaszcza, że to nie jest adaptacja książki, nowa odsłona jakieś marki czy inny rodzaj produkcji która ma jakiś tam fandom, nie jest to nawet serial osadzony w świecie gry. Sęk w tym, że ja na tym etapie nie wiem co to właściwie jest i nie widzę problemu w tym aby wyrazić swoją dezorientację. Bo ja nie mam pojęcia czy to ma być dosłowne przeniesienie gry na ekran czy to jest jakaś wariacja na temat, nie wiem. Oczywiście dowiem się już za nieco ponad miesiąc, ale od kiedy to przed premierą nie komentujemy co nam sie podoba a co nie i czego nie rozumiemy? 🙂 Przecież nie jest żadnym problemem abym cofnął swoje słowa w styczniu lub przekonał się, że moje uwagi były zupełnie bezsensowne. Chętnie to zrobię, jakby będę zachwycony jeśli ten serial będzie dobry i co by nie było sezon obejrzę cały.

 

Takie kwestie jak różni reżyserzy akurat są dość istotne. Nie zdarza się aby seriale robiła równie niespójna ekipa i po prostu zastanawia mnie jak to będzie działać.

Nie sądzę abym miał toksyczne podejście. Jestem otwarty na ten serial, obejrzę, ocenie, chętnie wszystko cofnę. Jeśli jednak na tym etapie patrzę na niego jako fan marki to nie wiem z czym mam doczynienia, a jeśli mam spojrzeć na trailer czysto, bez myślenia o grze, to w żaden sposób mnie ten serial nie kupuje tym co pokazuje zwiastun.

 

Tym co napisałeś, jedynie pogłębiłeś moje wrażenie 😉 Właściwie prawie każdym zdaniem. A najbardziej absurdalnie brzmi to, że "jesteś otwarty na ten serial". Przeczysz temu jak tylko się da. Gdybyś był otwarty, większość faktów, które przytoczyłeś wykorzystałbyś jako argumenty wspierające film, nie odwrotnie. Po kolei. 

"Nie rozumiem jak oni chcą traktować nawiązanie do gry. Z jednej strony faktycznie klimatycznie i formalnie zdają się od niej odchodzi - jednocześnie wiele elementów jest identycznych (...)"

Fajnie, że nie trzymają się kurczowo tego, co przedstawiono w grze. Jest szansa, że mnie zaskoczą, że zobaczę coś, czego się nie spodziewałem.

"wraca też Gustavo do komponowania."

Świetna wiadomość. Zrobił genialną muzę w grze. Tak będzie też tutaj.

"Pół obsady to ludzie z gry (!), drugie pół to dość bezpieczne wybory."

Ludzie z gry pomogą zachować klimat, który znamy. Bezpieczne wybory nie spowodują dysonansu w odbiorze całości.

"Jednocześnie kompletnie innym castingiem zdaje się być Ellie, ale stoi ona też w kontraście do Pascala, który jest praktycznie, dla mnie, chodzącym uosobieniem Joela z gier i mam niepokojące wrażenie, że wiem jak zagra w każdej scenie."

Świetnie, że Joel będzie wierny oryginałowi. Za to nietypowy casting Ellie (widziałem aktorkę w innych produkcjach i jest, mimo wieku, bardzo dobrą aktorką) daje szansę na pogłębienie tej postaci.

"Pod względem fabuły całość też zanosi się na wierną ekranizacje"

Fajnie. Gra jest świetna, serial też więc ma szanse by takim się stać.

"(...) jakoś niezbyt mam ochotę oglądać drugi raz to samo"

Ja nie, ale dla tych co nie znają gry, może to być fantastyczne doświadczenie.

"szczególnie, że czysto formalnie na ten moment ten serial kompletnie do mnie nie trafia. Zdjęcia są brzydkie, podobnie scenografie."

(To już osobiste odczucia, więc do nich się nie odnoszę, choć ja mam odmienne).

"Fascynuje mnie też reżyserska mieszanka - tutaj są ludzie znani z kina autorskiego i własnych stylów (nietypowe rozwiązanie w serialu), do tego dochodzą już totalnie telewizyjni rzemieślnicy i z jakiegoś powodu Neil Druckmann."

Fascynuje mnie też reżyserska mieszanka - tutaj są ludzie znani z kina autorskiego i własnych stylów (nietypowe rozwiązanie w serialu), do tego dochodzą już telewizyjni rzemieślnicy, którzy dopilnują by ci pierwsi nie odlecieli za bardzo i Neil Druckmann, który zadba o zachowanie przesłania.

Nie odbieram Ci prawa do negatywnych odczuć. Krytykuj ile wlezie, masz do tego pełne prawo. Ale miej świadomość, że to co piszesz z otwartym podejściem nie ma nic wspólnego. Nawet jeśli serial okaże się porażką.

Ale to przecież absurd.

Jestem otwarty w tym kontekście, że dam szansę, obejrzę i nie daje z góry 1/10, u mnie też założenia przed seansem niezbyt wpływają na to czy mi się coś podoba czy nie. Nie sądzę aby otwartość oznaczała, że na wszystko co mi pokazano na etapie promocji mam reagować optymistycznie. Raczej bym ją definiował jako to, że pomimo uwag na tym etapie nie widzę problemu by zmienić opinie i jak najbardziej ostatecznie będę serial odbierał przez to jak spróbuje się obronić i wyjaśnić swoje decyzje artystyczne.

 

Pierwszy przykład: kompletnie mijasz sens tego o co mi chodzi. Ja bym bardzo chciał zobaczyć projekt artystycznie zupełnie inny od gry. Ale widzę coś co w połowie jest przeniesieniem 1:1 gry, w ćwierci czymś pomiędzy i ostatnia ćwiartka to jakieś nowe podejście. Nawet nigdzie nie napisałem czy to źle czy dobrze, jedynie to, że nie umiem określić jaki jest w ogóle kierunek tego projektu jako adaptacji. W czym jest niby problem?

Kolejna wyliczanka tym bardziej jest bez sensu bo jedynie wyjaśniałem skąd bierze się moja konfuzja co do ich kierunku. Nawet nie stwierdziłem, że to mi nie odpowiada w pełni czy będzie przyczyną słabego serialu. Nie mam nic przeciwko Gustavo (do aktorów już mam bo w większości to aktorzy głosowi, ale nawet tego tam nie napisałem).

 

 

 

Cytat z Kuba data grudzień 4, 2022, 11:02

Ja bym bardzo chciał zobaczyć projekt artystycznie zupełnie inny od gry. Ale widzę coś co w połowie jest przeniesieniem 1:1 gry, w ćwierci czymś pomiędzy i ostatnia ćwiartka to jakieś nowe podejście. Nawet nigdzie nie napisałem czy to źle czy dobrze, jedynie to, że nie umiem określić jaki jest w ogóle kierunek tego projektu jako adaptacji.

Kierunek jest chyba oczywisty - if it isn't broken, don't fix it. Dostaniemy bardzo wierną adaptację, ale rozbudowującą pewne elementy i na potrzeby przełożenia jej na język filmu uatrakcyjniającą fabułę tak, by nikt nie pomyślał, że serial lepiej oglądałoby się z padem w dłoni.

Nie wątpię, że w niejednym momencie pewnie pomyślę "w grze zrobili to lepiej", albo "w grze ta scena była lepiej zagrana przez Bakera i Johnson", ale widzę, że twórcy serialu wiedzą jakiego kalibru materiał mają w rękach i nie udają, że są mądrzejsi i wiedzą lepiej, a to przecież częsty problem nie tylko w przypadku adaptacji gier.

Już prawie zapomniałem, że robią ten serial. Są pierwsze zdjęcia. Daisy Jones and the Six. Ale dopiero teraz się dowiedziałem, że historia zostanie przedstawiona w formie niby dokumentu.

https://filmozercy.com/wpis/poznajcie-gwiazdy-fikcyjnego-zespolu-z-lat-70-xx-wieku-pierwsze-zdjecia-z-daisy-jones-and-the-six

Zwiastun serialu Xaviera Dolana:

Cytat z Mierzwiak data grudzień 3, 2022, 21:52

https://youtu.be/uMLa3AHpp-4

Przypomniałem sobie, że w zwiastunie dojrzałem (1:20) Elaine Miles, która w "Przystanku Alaska" grała Marilyn.

Drugie serialowe podejście. Jak wejdą na plan drugiego odcinka to zacznę myśleć czy czekam 🙂 ale fajnie, że tym razem bierze się za to ktoś z pasją.

Janko and Mierzwiak have reacted to this post.
JankoMierzwiak

Serial o Watergate. Kurcze, jak oni to robią, że te ich seriale mają taki filmowy sznyt (pytanie retoryczne ;))?

Było to jedno z pytań mojego dzisiejszego wykładu!

 

Odpowiedź nie padła.

Cytat z Kuba data grudzień 9, 2022, 21:58

Było to jedno z pytań mojego dzisiejszego wykładu!

 

Odpowiedź nie padła.

Wykładu?

Szczery zwiastun Andora. Podoba mi się szczególnie ten fragment o tym, że Andor wciąż ucieka i żeby w końcu posadził tyłek na moment i podziwiał zachód słońca 😉 Oczywiście jest tu trochę spoilerów.

PS. Dla zainteresowanych. Ostatnim wymienionym wśród gwiazd serialu jest aktor, który bardziej znany jest z serialu The Bear. Gra tam kuzyna właśnie.

PreviousPage 109 of 166Next