aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 152 of 166Next

Mam taki plan, żeby obejrzeć całego Star Treka. Pewnie zajmie mi to wiele miesięcy, jeśli nie lat. Kilkaset odcinków, kilkanaście filmów (co najmniej dwie platformy strimingowe). Jest co oglądać 🙂

Muszę przyznać, że początki były ciężkie. Bo oczywiście zacząłem chronologicznie, czyli od serialu z lat 60. z Shatnerem, Nimoyem i resztą oryginalnej załogi. Naiwne historie, kartonowe dekoracje, specyficzna gra aktorska - to elementy typowe dla swoich czasów. Ale muszę przyznać, że już pod koniec 1. sezonu zaczyna się to robić całkiem sympatyczne i wciągające. A odcinek 29. The City on the Edge of Forever to mała perełka (napisana przez wybitnego autora s-f Harlana Ellisona) o paradoksach podróży w czasie, której nie powstydził by się nawet Doktor Who. Zdaję sobie sprawę, że niektóre produkcje mogą być słabsze, inne lepsze, ale zaczyna mi się to uniwersum podobać.


 

A propos tasiemców, obejrzałem też 20. sezon Chirurgów. To serial, w którym już nawet rekiny przeskakują rekiny; każdy z bohaterów przeżył już wszelkie możliwe tragedie, każdy był w jakimś związku z każdym itp. itd. Ale mam jakiś sentyment do tego serialu, do tych postaci i z każdym kolejnym sezonem lubię do nich wracać. Twórcy lubią sobie wtrącić do scenariusza komentarze do aktualnych kwestii społecznych, ale na szczęście mocno ograniczyli łopatologiczne wstawki, które parę sezonów temu były zmorą serialu.

Muszę przyznać, że to karkołomne zadanie 🙂 U mnie na liście obejrzanych są chyba tylko trzy filmy spod szyldu Abramsa, Slow Motion Picture z lat 70-tych i może nawet cały serial z Bakulą oglądany za nastolatka.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Zadanie zdecydowanie imponujące. I zdecydowanie też poza moim zasięgiem. Może gdyby oferta serialowa była bardziej ograniczona dałbym radę zabrać się za jakiegoś tasiemca. Ale za dużo nowych, ciekawych rzeczy powstaje. Ale mimo to, podziwiam.

Jeśli już to chętnie obejrzałbym od początku do końca ST: The Next Generation, miło to wspominam z czasów emisji na, bodaj, TVN7 czy też nawet głównym TVN?

A to nie leciało w wakacje rano na TVP1?

Na początku było na TVP1, ale ja po szkole oglądałem na TVN(7) 🙂

Ja kojarzę pierwszą emisję w piątek ok. godz.18 na TVP1

Lubiłem ten serial - relaksujący po całym tygodniu szkoły

Dark Matter

Nie będzie chyba spoilerem jeśli napisze że to historia oparta na bazie multiwersum. I mimo, że kolejne światy są ważnymi etapami podróży głównego bohatera, co najmniej równie istotna, a i chyba ciekawsza jest wewnętrzna podróż, która staje się udziałem głównych bohaterów (teraz liczba mnoga). Akcja rzadko przyspiesza, przyjemność znajdując w dialogach i przemyśleniach. Finałowa rozgrywka jest z kolei wynikiem zaskakującego, choć nie aż tak ciekawego, jak zapewne chcieliby autorzy, twistu. Mimo to do samego końca serial trzyma poziom. I chyba trochę szkoda, że powstanie kontynuacja.

8/10

 

Only Murders in the Building sezon 4

Serial nadal trzyma dobry, solidny poziom. Historia bardziej niż wcześniej eksploruje kulisy świata kina, odważniej też opuszczając przestrzenie budynku Arkonii. Ale nadal to postacie trójki głównych bohaterów (światła na Martina Shorta, który kradnie ekran w każdej właściwie scenie) i całej rzeszy tych dalszoplanowych najbardziej stanowią o sile tej produkcji. Świetne dialogi, cudowna scenografia i nostalgiczny nastrój całości sprawiają, że również sezon piąty ląduje na mojej liście must see.

7,5/10

Sprostowanie

Po pierwszym, drugim odcinku byłem nieco zaskoczony tym, że Cuaron zdecydował się na ten serial. Wydawało się, że to raczej prosta historia o…

Spoiler

…zdradzie, która wychodzi na jaw po 20 latach, i jej konsekwencjach.

Jednak z każdym kolejnym odcinkiem pojawiały się kolejne wymiary opowieści, a z nimi moje zrozumienie powodów Cuarona. Formuła serialu pozwala mu bardziej niż wcześniej zajrzeć w psychikę swoich bohaterów. To jednocześnie ten rodzaj historii, w której im dalej w las, tym trudniej komuś kibicować (przynajmniej do pewnego czasu).

Aktorsko oczywiście bez pudła (Cuaron mógł pewnie zatrudnić kogo chciał), ze świetną jak zwykle Cate i cudownie szarżującym Kevinem Kline’m. Na samym początku niezbyt podobał mi się pomysł na kilku narratorów. Wydawało się to zbędnie efekciarskie, a nawet niepotrzebne. Z biegiem czasu jednak i ten nieco kontrowersyjny zabieg nabrał sensu.

Nie wiem czy ktoś jeszcze tutaj zdecyduje się na ten serial. Chyba mało wśród nas zwolenników tak metrażowo rozbudowanych psychodram. Dla mnie czołówka seriali tego roku.

8/10

Ja na pewno obejrzę jak wezmę ATV+ na miesiąc jak już będzie cały drugi sezon Rozdzielenia.

robgordon has reacted to this post.
robgordon

A jak wypada córka Vincenta? To może być jakiś przełom w jej karierze?

Cytat z Szaman data listopad 10, 2024, 10:07

A jak wypada córka Vincenta? To może być jakiś przełom w jej karierze?

Bardzo dobrze. Gra postać młodej Cate…

Spoiler

…w dwóch wariantach. Zaznaczam jako spoiler, bo w tym tkwi tytułowe sprostowanie, choć od pewnego momentu dość oczywiste. Zwłaszcza w jednym z nich, tym uwodzicielskim, jest niezwykle przekonująca. Ma też najpiękniej sfilmowane sceny.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Ostatnia noc w Tremor

Rzecz od Oriona Paulo (Fatamorgana, Contratiempo, Krzywe linie Boga), więc wiecie czego można się spodziewać. Jednak z niewiadomych przyczyn całkiem niezłą historię (choć z przewidywalnymi twistami) postanowiono rozciągnąć do 8 ponad godzinnych odcinków. Naprawdę, dałoby się metraż sporo skrócić. Na plus wybrzeże Asturii, które wygląda bardziej jak Irlandia czy Szkocja (zwłaszcza jesienią), niż ta Hiszpania, którą znamy z folderów wakacyjnych. To chyba takie tamtejsze zadupie, do którego przenosisz się, gdy przed czymś uciekasz. Coś jak nasze Bieszczady, tylko nad morzem.

Naciągane 7/10

Po tych ciągnących się czasem odcinkach, sięgnąłem po coś znacznie krótszego, czyli…

pierwszy sezon After Life Ricky Gerwaisa

Spodziewałem się czegoś bardziej szyderczego i obrazoburczego, a otrzymałem kameralną i głównie smutną opowieść o traumie po stracie bliskiej osoby. Tu z kolei mamy brytyjskie zadupie, które jednak wygląda dokładnie tak, jak je sobie wyobrażamy. Galeria dziwaków, dobre dialogi, tamtejsze poczucie humoru i nie naciągane 7/10

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Drugi sezon Arcane

Nie ma zaskoczenia, którym był sezon pierwszy, ale to wciąż świetna historia w fantastycznej oprawie wizualnej. Tym razem opowieść jest mniej linearna, niektórzy bohaterowie stają się istotniejszymi jej elementami, inni schodzą na dalszy plan. Da się też zauważyć pewne skróty, które czasem utrudniają (ale tylko chwilowo) namierzenie miejsca historii, w który akurat rzuciła nas inwencja i pomysłowość twórców (widać, że materiału starczyłoby na więcej sezonów).

Zatrzymam się na chwilę przy wizualiach. Sceny walk - petarda. Podobnież „scenografia” i projekty miejsc, budynków, przestrzeni. Łapałem się na tym, że liczyłem ile ujęć mogłoby stać się tapetami w moim telefonie lub laptopie. Średnio co 1-2 minutę 😉 Nie wiem kiedy znów przyjdzie mi oglądać tak pod tym względem zachwycający serial.

8/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Drugi sezon Rozdzielenia zbiera jak na razie bardzo dobre recenzje, co niezwykłe mnie cieszy 🙂

Dzień Szakala (serial)

Z jednej strony serial nie wydaje się zbyt wyszukany. Z drugiej... z wszystkich zebranych i zrealizowanych tu pomysłów udało się stworzyć wciągającą (przynajmniej mnie) do ostatniej sceny całość. A jakby nie było, to 10 odcinków.

Metraż wymusił poszerzenie historii o wątki właściwie nieobecne we wcześniejszych filmach. Mamy więc życie prywatne Szakala, jego przeszłość oraz problemy osobiste ścigającej go agentki, czarnoskórej dziewczyny o przekornie wybranym imieniu... Bianca 😉 Twórcy postanowili na dość zaskakujące, w kontekście poprzednich ekranizacji, rozwiązanie. Otóż Szakal, mimo całej swej bezwzględności, wzbudza więcej sympatii, niż zmierzająca do celu po trupach Bianca. I której zaangażowanie w zadanie destrukcyjnie wpływa na relacje z mężem i córką.

Prywatne życie Szakala zbudowano na dość ryzykownym pomyśle. Jego tłem jest Hiszpania. I mimo, że jakoś trudno mi było uwierzyć w uczucie między Szakalem, a Tokyo z Domu z papieru, to słońce Kadyksu dało tej historii sporo oddechu. Dobrze poprowadzono też pozostałe wątki. Podobał mi się również pomysł na cel zlecenia Szakala (już nie polityk, który byłby zbyt oczywisty i nie oszukujmy się, nie wzbudziłby większych emocji).

Dobry serial. Bez problemu powinien się zmieścić w topce za ten rok.

8/10

 

Dexter: New Blood

Panowie i panowie, oto osiągnąłem mityczną nostalgię której tak pragnie ode mnie współczesne Hollywood! Tak naprawdę nie wiem dlaczego, to nigdy nie był serial który kochałem jakoś szczególnie mocno, wydaje mi się, że sezon z Jimmym Smitsem obejrzałem nawet po łebkach, bo nic z niego nie pamiętam. Za świetny uważam chyba tylko sezon ze wspaniałą rolą Johna Lithgowa. Ale akurat tutaj poczułem się 20 lat młodszy, bo właśnie ten serial, wraz z Prison Break, był autentycznie tematem wielu dyskusji w gronie moich (w większości już niestety dawnych) znajomych. Był powodem do unikania spoilerów, wzajemnych pretensji o nie, wypalania płyt, czekania na napisy.

Także jakoś tak wszystko mi się przypomniało, ale do rzeczy. Nie ma tutaj powtarzalności fabuły i zagrywek które tak bardzo irytują w powrotach po latach. Huragan który żenował widzów 10 lat temu, został obrócony na korzyść twórców i spowodował kataklizm w życiu głównych bohaterów. Więcej tutaj dystansu do pompatyczności późnego Dextera i śmieszkowania z niego niż easter eggów. Zresztą Dexter wreszcie przestaje snuć się po ekranie pośród filozoficznych smutów z wnętrza własnej głowy, znowu jest dynamicznym, złośliwym komentatorem o czarnym poczuciu humoru. Powróciły zresztą przebitki podobne do Scrubs i wizje głównego bohatera, z których raczej zrezygnowano w późniejszych sezonach, a które zrzucały trochę powietrza z pompatycznego "tonight is the night!". Wreszcie fantastycznym pomysłem okazała się podmiana Jamesa Remara na Jennifer Carpenter, która daje tutaj energiczny popis i swój najlepszy występ w całej historii serialu. Pozostaje mi tylko zapłakać na obejrzanymi parę minut temu zdjęciami z planu kolejnego sezonu.

Z kolei główny przeciwnik raczej nie jest kopią poprzedników, chociaż zdaje się lekko niedogotowany, może dlatego, że John Cusack zrezygnował z roli. Jestem ciekaw jak on oddałby jego dwulicowość, w dodatku od jakiejś dekady z karierą Johna jest naprawdę słabo i przydałby mu się taki zastrzyk ponownej rozpoznawalności. Nie wiem czy pisać kto go gra, bo twórcy przez pierwsze 2-3 odcinki zupełnie niepotrzebnie próbują zrobić z tego tajemnicę.

Bawiłem się świetnie, rzecz na poziomie pierwszych 4-5, najlepszych sezonów. Oczywiście Dexter zawsze w ostatniej chwili unika zagrożenia, ma zawsze genialny plan wymyślony na poczekaniu niczym MacGyver i niesamowite szczęście wspomagane niewidzialną ręką scenarzysty. A czego się spodziewaliście? 🙂

Ps. Zapomniałbym. Zakończenie, które zostało przyjęte chyba dość chłodno, dla mnie jest idealne. Dokładnie takie, jakie powinno być już dawno, dawno temu.

8/10

Zakończenie byłoby idealne, gdyby nie to co do niego doprowadziło, czyli zamiast niesamowitego szczęścia o którym wspomniałeś teraz niesamowite zbiegi okoliczności, pech itd. I brak konfrontacji z byłymi kolegami. Ale tak czy siak na pewno lepsze takie zwieńczenie niż tamto. W każdym razie czuję że nadchodzący serial spierniczą, to że planują kilkusezonowy tasiemiec nie wróży za dobrze.

PreviousPage 152 of 166Next