aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 153 of 166Next

Dexter: Original Sin

Po dwóch odcinkach miałem porzucić, ale drugi kończy się z "Man in The Box" w tle, więc trochę zmiękło mi serce i dam jeszcze szansę. Jak na razie brzydki (autentycznie, pierwsze dwie minuty pilota są tak paskudnie komputerowe, że masakra), odgrzewany kotlet powtarzający znane już treści. Miejscami wygląda jak fan film w którym zaplątało się kilku znanych aktorów, zresztą niezbyt odnajdujących się w swoich rolach.

New Blood był jednym z najlepszych przykładów nostalgicznych powrotów. Spotykamy bohaterów po 10 w miarę spokojnych latach i na bieżąco rzucamy się z nimi w wir nowych, ważnych wydarzeń. Dosłownie przeciwieństwo scenariusza Force Awakens.

Tutaj serial który rozgrywa się w 1991 dopowiada wydarzenia z lat 2006-2013, dodatkowo jeszcze cofając się do lat 70-tych, aby dopowiedzieć wydarzenia ze wszystkich lat powyższych. Kotlet nad kotlety.

Reacher (S1, Prime)

Lekkie, łatwe i przyjemne, z fajną obsadą, przemocą i humorem.

No ale ta komputerowa łza to jedna z bardziej żenujących rzeczy jakie ostatnio widziałem:

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Będąc po 4 odcinkach Rozdzielenia, przyznam, że serial nadal trzyma poziom. Nie ma już tego efektu co przy pierwszym sezonie, ale fajnie rozwija ten świat i pokazuje nam historię z nieco innej perspektywy.

Zainteresowani, którzy zapewne wiedzą, że Apple zamówiło trzeci sezon Rozdzielenia, nie będą zaskoczeni wiadomością, że drugi sezon kończy się cliffhangerem. Nie tak spektakularnym jak pierwszy, ale tamten przebić było chyba niemożliwością. Sezon drugi prawie trzyma poziom poprzednika. Nadal to bardzo dobra, a jednocześnie metaforyczna historia, która tym razem pozwala nam zajrzeć nie tylko poza Lumon i miasteczko, w którym mieszkają jego bohaterowie, ale również wstecz. Sporo twistów, świetnie wykorzystany (i to nie raz) patent z przełączaniem osobowości (czyli tytułowym rozdzieleniem), kilka co najmniej ekstrawaganckich, żeby nie powiedzieć dziwnych pomysłów. Powolna narracja nie przeszkadza (trochę inaczej niż w również applowskim Silosie). A wręcz przeciwnie. Oglądając kolejne odcinki wciąż łapałem się na tym, że niby niewiele się dzieje, a tu bum! Napisy końcowe.

PS. Może trochę wbrew temu co napisałem, chciałbym, żeby sezon trzeci był finałowym. Lepiej skończyć akurat, niż za późno. Mam nadzieję, że nazwa firmy produkującej serial nie będzie w tym wypadku prorocza.

8/10

Czytałem spoiler z finału, nic co psułoby zabawę moim zdaniem ani tym bardziej nic tak szokującego jak chciałyby nagłówki.

Ja tymczasem nie wiem, coś we mnie nie ma ochoty na ciąg dalszy. Z jednej strony byłem pierwszym sezonem zachwycony, z drugiej mam wrażenie że może on funkcjonować jako samodzielna historia, nawet jeśli z cliffhangerem. To chyba moja tęsknota za filmami, a nie franczyzami, gdzie wszystko musi mieć ciąg dalszy, wszystko musi być wyjaśnione a każdy cliffhanger rozwiązany. Wiem że to narzekanie nie do końca na miejscu skoro mówimy o serialu, ale właśnie z tego powodu preferuję miniserie.

Nie, nie sądzę, że nie na miejscu. Rozumiem to, bo sam mam podobne podejście (choć zapewne nieco łagodniejsze). Wolę oglądać zamknięte historie. I bez problemu zaakceptowałbym fakt, gdyby pierwszy sezon Rozdzielenia był ostatnim. Faktycznie trudno wchodzić po kilku latach do tych samych historii ponownie. I gdy kolejne sezony okazują się nie dość dobre, odrzucam serial bez żalu. Trzeci sezon The Boys był moim ostatnim, podobnie drugi Umbrella Academy. Możliwe, że nie sięgnę już po kolejny sezon Silosa. Cieszy mnie, że niektóre wytwórnie to rozumieją. I że zarówno Andor, jak i Arcane zakończyły żywot na drugiej odsłonie. Ale martwi za to casus Teda Lasso. Rozdzielenie 2 warto. Ale to jakby nie było, 10 odcinków. Trzeba samemu siebie przekonać.

 

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

The White Lotus S3 (Max)

Po pierwsze zdjęcia - wow!

Po drugie - poziom utrzymany, więc jeśli ktoś dobrze bawił się na poprzednich sezonach to i ten powinien mu się spodobać, nawet jeśli White skręca w dziwaczne a przy tym prowadzące w sumie donikąd rejony (wątek braci i TEGO wydarzenia) czy sugeruje pewne rzeczy ale później jakby się z nich wycofuje czy też celowo pozostawia wyobraźni widza.

Na minus: nieco męczy już formuła rozpoczynania sezonu sceną z zakończenia zapowiadającą zgon / zgony i cofanie się o tydzień; nie po to oglądam ten serial, zagadka pt. "Kto zginie?" jest tu najmniej interesująca.

Najjaśniejsze nazwiska z obsady tego sezonu: Aimee Lou Wood, Walton Goggins, Patrick Schwarzenegger, Carrie Coon, Parker Posey i Sam Rockwell, choć tak naprawdę cała obsada wypada bardzo fajnie i co najmniej dobrze.

Epizod Rockwella rzeczywiście tak mocny, jak spazmy wokół niego?

Bardziej monolog który wypowiada niż jego gra aktorska, ale tak, jest świetny, to aktor którego po prostu niesamowicie przyjemnie się ogląda.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jak coś to S3E5, od 43:45.

Fantastyczna scena. Nie znam kontekstu, ale chyba o rzucaniu się ze skrajności w skrajność pustki. Warta tych godzin z trenerem aktorstwa, warta Emmy którą dostanie. No i Googins dzielnie asystował 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Motywem przewodnim sezonu jest szukanie siebie, sensu i swojego miejsca na świecie. Rockwell ze swoją ekstremalną historią nieźle się w to wpisuje 🙂

Szaman and robgordon have reacted to this post.
Szamanrobgordon

The Last of Us, S2E1

Solidny początek drugiego sezonu choć bez fajerwerków. W większości dość wierny grze, całkiem nieźle oddający życie w Jackson. Nie jestem jakimś wielkim fanem tej interpretacji Joela, jest ona znacznie mniej ciekawa niż pierwowzór, ale też nie zamierzam krytykować "mięczaka Joela" chodzącego na terapię bo scena z O'Harą to drugi najjaśniejszy punkt odcinka. Pierwszym jest Isabela Merced i jej Dina; nieco inna niż w grze ale nawet bardziej urocza i z miejsca zdobywająca sympatię.

Niestety Ramsey to najsłabsze ogniwo. Starsza Ellie w grze była wyraźnie napiętnowana wszystkim co przeszła, doroślejsza, poważniejsza. Z jakiegoś powodu serialowa Ellie jest po tych pięciu latach bardziej infantylna a jej sceny bycia twardą i zadziorną, póki co, wypadły raczej nieudolnie. Reszta sezonu (jak i reszta tej fabuły w ogóle, której finał zapewne wypełni S3) to będzie dla niej aktorskie wyzwanie. Jeśli polegnie to razem z nią polegnie niestety i większość tej historii.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Dojrzewanie

Nie byłem pewny, czy chcę oglądać ten serial (moja dziewczyna odpuściła), tym bardziej, że nagle wszędzie zaczęto o nim mówić, pisać, komentować, co zwyczajowo mnie trochę zniechęca, zamiast zachęcać. Jednak w końcu zdecydowałem się. No i cóż, nie ma co gadać, jest to bardzo dobra rzecz. Cztery około godzinne odcinki, nakręcone (oczywiście każdy z osobna) w jednym ujęciu. Czy potrzebnie? Wydaje mi się, że niekoniecznie, ale marketingowo na pewno przysporzyło produkcji sporo zainteresowania. No i z pewnością nie było proste (jeden z odcinków to prawie w całości rozmowa z głównym podejrzanym, którego gra 15-letni chłopak - i gra świetnie). Każdy odcinek pokazuje inny aspekt opowieści, a ich akcja dzieje się w różne dni, na przestrzeni aż 13 miesięcy. W każdym z nich są pewne punkty zwrotne, ale nie ma tu efekciarstwa. Jest za to świetnie poprowadzona, zniuansowana i bardzo dobrze zagrana produkcja. Z pewnością ścisły top seriali tego roku.

9/10

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Last of Us 2x01

Mam niemiłe wrażenie, że ten i przyszły odcinek można było połączyć w jedną całość. Niby solidnie, ale wrażenie totalnej zapchajdziury już w otwarciu sezonu.

Ożywiłem się głównie widząć Roberta Johna Burke'a jako chrześcijanina któremu przeszkadzały lesbijki. Zawsze to RoboCop, nawet jeśli nie ten właściwy 🙂

Growa wersja sceny z The Last of Us 2x02 jakby ktoś chciał sobie porównać, ostrzegam, spoiler totalny:

Spoiler

Najlepszy odcinek z całego serialu póki co, z najlepszymi wizualiami i napięciem. Nie chce mi się rozstrzygać czy wprowadzone tu w stosunku do gry zmiany są na plus czy minus, na pewno działają w wersji filmowej która ma tę przewagę (ale i jednocześnie słabość, zależy o jakim aspekcie mówimy), że nie jest w takim stopniu uwiązana do postaci którą steruje gracz. Twórcy mogli więc nie tylko znacznie zwiększyć hordę zarażonych ale kazać jej zaatakować miejsce, w którym nie było głównych bohaterów.

Trochę zabrakło mi tego, że w grze Ellie na kolejny patrol znowu pojechała z Diną i spędziły upojne chwile wśród marihuany, co na dobre przypieczętowało ich relację a Joel z kolei był z bratem a nie z Diną, ale patrząc już całościowo te zmiany nie są bezsensowne i mogą zaowocować lepszym / innym wygraniem dramatu.

PS. W napisach końcowych zaśpiewała Ashley Johnson czyli Ellie z gry 🙂

Chyba nawet Eskimosi od dawna wiedzieli co tutaj się wydarzy, a i tak były emocje. Niestety nadal mam wrażenie, że to niewykorzystany potencjał, że mogłoby być ciężej, mocniej, duszniej. Że trochę sobie sam wmawiam, że to coś lepszego, a jest w sumie poprawnie, rzemieślniczo. Wielki potwór działa jako wielki potwór, szok jest szokiem, ale wszystko to takie poprawnie przygotowane.

Wiecznie obrywa Ellie, ale moim zdaniem to Abby jest miscastem. Tam się nic nie działo u tej aktorki. Chorzy, chciałem powiedzieć mocniej, ale jestem za dbaniem o język na forum, chorzy ludzie czy to z marketingu, czy to z THR próbowali podbić jej kreację śmiercią matki w prawdziwym życiu. Jakby sami zdawali sobie sprawę, że nominacji z tego nie będzie.

Nie wiem czy współczuć, czy rozumieć grupę niedobitków po Świetlikach, ale ich sposób działania, atakowanie rannych, słabszych, bez uczciwego pojedynku, stawianie własnych interesów ponad życie niewinnych, sprawia, że nie mam poczucia uczciwej zemsty, a jedynie będę kibicował krwawej rzeźni na ich twarzach.

Jako totalny laik kupuję Ramsey, chociaż jakby to powiedzieć, bo nie lubię obrażać ludzi z powodu ich wyglądu, na pewno castingowcy mieli nadzieję, że będzie starzeć się inaczej 🙂 No ale teraz jest kurczakiem który chciał być twardzielem i życie zagrało mu na nosie. I dla takiego odczytania ta aktorka się nadaje, jeśli tylko znajdzie w sobie tyle pasji ile w scenie z krzykiem na podłodze.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Ja mam cały czas problem z tym serialem, bo te gry to w zasadzie interaktywne filmy, które nie dość że były fenomenalnie napisane, wyreżyserowane i zagrane (przypominam, że aktorzy nie dubbingowali bohaterów jak przy filmach animowanych tylko faktycznie grali na wirtualnym planie, w taki sam sposób jak np. obsada Avatara), to doszło jeszcze całe to zaangażowanie związane z wcielaniem się w Joela i Ellie, te wszystkie bezcenne godzinny eksplorowania świata i obserwowania tej dwójki.

W mojej głowie więc te historie nie tylko są bardzo żywe i znajome, ale mam je utrwalone jako swego rodzaju doświadczenie i przeżycie. (nie spieszyłem się, drugą część przechodziłem 35 godzin)

Oglądam więc coś, co już znam, i to w znacznie lepszym pod każdym względem wydaniu i chociaż to kompetentny serial któremu nie odmówię zalet, i to wielu, to jednak jest między mną a nim jakaś bariera, mam wręcz wrażenie że fani gry nie powinni tego oglądać.

Wiadoma scena i cała jej otoczka, postać Abby i jej ekipa, są w serialu zmienione na gorsze, mniej efektywne, czasem dość bezmyślnie. W grze ich konkretna motywacja nie była od początku znana ale wszyscy mieli jasny cel, nikt tam nie płakał i nie odwracał głowy, była prosta i brutalna zemsta. Serial dziwnie to rozmydla a Abby wydaje się zbyt miękka, nie widzę w oczach Dever tych emocji i celu z jakim przyjechała do Jackson. Z Joelem zresztą też jest taki problem, że w wykonaniu Pascala (plus scenarzystów serialu) to nie jest ta sama postać.

W grze kierujemy Ellie 

spoilery z drugiej gry / drugiego sezonu
wybijając kolejno ekipę Abby aż do dramatycznego spotkania które gra ostentacyjnie przerywa w trakcie po czym cofa akcję do momentu po zabiciu Joela i każe wcielić się w Abby, postać której gracz z oczywistych względów nienawidzi a która nagle staje się protagonistką. I ja tę postać pokochałem a pod koniec gra była tak wyczerpująca emocjonalnie, że wielokrotnie miałem ochotę przerwać.

Nie wiem co w zamian zaoferuje serial i czy w ogóle w takiej formie ta historia zadziała skoro już tak wcześnie twórcy robią spore potknięcia, w tym są uwiązani chybionymi castingami.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Bardzo ciekawy spoiler, wcale nie taki karkołomny do przełożenia na język filmu (powinna wystarczyć dluga retrospekcja), ale pewnie ogarną na taką solidną czwórkę w skali szkolnej i nic więcej.

Wydaje mi się że w serialu oba wątki będą biegły po prostu równolegle a przynajmniej tak sugeruje zwiastun, bo pokazuje rzeczy które - gdyby mieli skopiować strukturę gry - powinny być dopiero w trzecim sezonie.

PreviousPage 153 of 166Next