aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 54 of 166Next

Fleabag

Na pewno obejrzę drugi sezon, ale jednocześnie nie chcę go oglądać. Nie tylko dlatego, że jakoś nie przepadam za Andrew Scottem. Pierwszy sezon jest niesamowicie świeży, jedzie na zaskoczeniu, odwadze, nietypowym humorze. Jednocześnie, co ciekawe, nie ma tutaj epatowania golizną, a jedyna pierś obecna w całym serialu jest szybko zasłonięta. Ciekawy, w pełni świadomy zabieg symbolizujący, że nie ma tutaj miejsca na tanie szokowanie, odwrócenie uwagi od komediodramatu mimo tak odważnej tematyki. Zresztą już pierwsza scena pokazuje bardziej obyczajowo wrażliwym, że powinni poszukać czegoś innego.

Nie wiem co jeszcze napisać, bo późno dosiadam się do stołu i powiedziano już wszystko. Wiem, że takie porównania kobiet do mężczyzn są teraz niemile widziane, więc powiem to tylko tutaj między nami. Ten serial jest tym co byłoby gdyby Kevin Smith był brytyjską kobietą, pozwolił sobie dorosnąć i nie zaprzepaścił swojego talentu.

Tylko szkoda mi tego kota Olivii Colman, im jestem starszy tym robię się miększy. Dobrze, że chociaż świnka jest traktowana jak królowa.

9/10

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski
Cytat z Szaman data październik 17, 2021, 09:29

Fleabag

Na pewno obejrzę drugi sezon, ale jednocześnie nie chcę go oglądać. Nie tylko dlatego, że jakoś nie przepadam za Andrew Scottem. Pierwszy sezon jest niesamowicie świeży, jedzie na zaskoczeniu, odwadze, nietypowym humorze. Jednocześnie, co ciekawe, nie ma tutaj epatowania golizną, a jedyna pierś obecna w całym serialu jest szybko zasłonięta. Ciekawy, w pełni świadomy zabieg symbolizujący, że nie ma tutaj miejsca na tanie szokowanie, odwrócenie uwagi od komediodramatu mimo tak odważnej tematyki. Zresztą już pierwsza scena pokazuje bardziej obyczajowo wrażliwym, że powinni poszukać czegoś innego.

Nie wiem co jeszcze napisać, bo późno dosiadam się do stołu i powiedziano już wszystko. Wiem, że takie porównania kobiet do mężczyzn są teraz niemile widziane, więc powiem to tylko tutaj między nami. Ten serial jest tym co byłoby gdyby Kevin Smith był brytyjską kobietą, pozwolił sobie dorosnąć i nie zaprzepaścił swojego talentu.

Tylko szkoda mi tego kota Olivii Colman, im jestem starszy tym robię się miększy. Dobrze, że chociaż świnka jest traktowana jak królowa.

9/10

Drugi sezon nie traci nic z euforii i jakości pierwszego. Oglądałem oba pod rząd i równie dobrze mógłbym powiedzieć, że to jeden i ten sam sezon. Natomiast Andrew jest w nim świetny, także dlatego, że gra tam dość zaskakującą jak na niego rolę. Na dodatek związany z jego postacią jest pewien zaskakujący i przewrotny fabularny zabieg, który powoduje, że relacja Fleabag z nim wchodzi na ciekawy, nieco absurdalny poziom 🙂 Oczywiście nie zdradzę o co chodzi, żeby nie psuć Ci frajdy 😉

Szaman has reacted to this post.
Szaman

PS. Dziś całość oceniam równo, jako rewelacyjny serial, ale pamiętam, że świeżo po seansie miałem nawet wrażenie, że drugi sezon jest jeszcze lepszy 😉

Też uważam drugi sezon za lepszy. Uważam wręcz, że pierwszy sezon dopiero w ostatnim odcinku wszedł na wyższy poziom i utrzymał go w następnej serii. Pięć pierwszych odcinków uznaję za taką błyskotliwie napisaną, słodko-gorzką, ale jednak błyskotkę. Dopiero w finale 1. sezonu wszystkie nagromadzone emocje dają o sobie znać, ujawnione zostają wszystkie sekrety i serial zdecydowanie nabiera ciężaru.

A w 2. dostajemy ten genialny dialog

Spoiler

-Do you like old films? What's yout favourite period film?

-Carrie.

P.S. Z kotem się zgadzam. Mimo wszystko to było chamskie.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

To drugi Mel jeszcze może?

Fleabag, sezon 2

Powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B, nawet jeśli niezbyt chce się wystawiać na ostrzał, bo moja opinia jest bardzo niepopularna. Ten sezon jest zbytnio wygładzony względem poprzednika, ma tylko kontrowersyjny wątek księdza dla odwrócenia uwagi. Z dynamicznego, pieprznego serialu o uzależnieniu kobiety od seksu i masturbacji, o zagubieniu w życiu po stracie przyjaciółki zrobiła się z tego dość powolna obyczajówka o trudnej miłości.

Skrzy to się jeszcze czasem fantastycznymi dialogami (mój boże z tą Carrie!), ale widać, że poszło w jakieś mniej dzikie rejony od czasu tej bohaterki która podczas seksu wyznawała widzowi, że fiut jej partnera przypomina ekierkę. Może po prostu wątki wokół Boo ruszały mnie o wiele bardziej, niż w praktyce trzy przeplatające się historie miłosne jakie tutaj zaserwowano. Plus nie ma tutaj niczego co dawało tak mocno po bebechach, jak finał pierwszego sezonu i ten moment kiedy Phoebe po raz pierwszy zaczyna unikać wścibskiej kamery. To zapamiętam na długo, będę pamiętał nawet na Indianie Jonesie.

Dla sezonu 7/10, ale to bardzo dobry serial i cieszę się, że go odkryłem.

robgordon and Marek Pilarski have reacted to this post.
robgordonMarek Pilarski

Pierwszy efekt tragedii.

Cytat z Szaman data październik 22, 2021, 22:45

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1451664305347305485?t=_wLHU_vYfPj_GxlgJ6wY6Q&s=19

Już nie znajduje słów aby to komentować.

Ale w poprzednim kanonie bardzo popularny był pojedynek Ashoki z Darthem Vaderem, o to pewnie chodzi w powrocie Christensena.

Był w obu kanonach. Oglądaliśmy go w animacjach milion razy.

To nadal mój główny zarzut. Jeśli fabuła daje pretekst do pojawienia się znanej postaci to w SW ona się pojawi choćby nie wiadomo co. Mimo, że nie musi. Ashoka już dawno przeszła dalej nad dramatem z Anakinem. A za dosłownie moment Anakin/Vader będzie wyskakiwał z lodówki i kolejna postać utraci na swojej specjalności.

Maxim Baldry to play a familiar role from Peter Jackson’s trilogy in Amazon’s Lord of the Rings TV series

 

Maxim Baldry to prawdopodobnie amazonowym Isildur.

 

Era Drzew, odyseja Galadrieli do Śródziemia, wykucie pierścieni, założenie Shire i tu zaraz upadek Numenoru i Wojna Ostatniego Sojuszu.

Bardzo mnie interesuje czy naprawdę kreatywnie ściskają chronologię czy bedzie model ala Westworld. Bo tak jak pojawienie się Isildura było logiczne tak nie w pierwszym sezonie.

‘Extrapolations’: Forest Whitaker, Marion Cotillard, Tobey Maguire & Eiza Gonzalez Join Scott Z. Burns’ Apple Drama

 

Maguire już na dobre powraca do aktorstwa

"Koła czasu" w tym drugim zwiastunie wyglądają jakoś tak sterylnie i teatralnie. Nie czuję się zachęcony.

Przede wszystkim wygląda dość kołująco bo pomimo znajomości połowy sagi nie mam pojęcia co się tam dzieje.

Ale też mimo ogólnej wiary w projekt jestem zniechęcony tym jak wygląda to wizualnie, mimo, że jest w tym jakiś koncept i cieszy mnóstwo rzeczy wykonanych na planie. Warto jednak podkreślić, że spora liczba członków ekipy artystycznej nie jest szczególnie powalająca.

PreviousPage 54 of 166Next