Opinie o serialach
Cytat z Marek Pilarski data 6 listopada, 2021, 22:25To Wy oglądacie Stranger Things, nie ja. Więc czemu to ja muszę tutaj nowy zwiastun? 😛
https://www.youtube.com/watch?v=Z1ZQMpp4BdU
Ta strategia wypuszczania przez Netflix zwiastunów swoich największych seriali w weekend jest dziwna.
To Wy oglądacie Stranger Things, nie ja. Więc czemu to ja muszę tutaj nowy zwiastun? 😛
Ta strategia wypuszczania przez Netflix zwiastunów swoich największych seriali w weekend jest dziwna.
Cytat z Marek Pilarski data 6 listopada, 2021, 22:27https://twitter.com/cravemedia_/status/1456764555149729798?s=20
https://twitter.com/Solomonovna_/status/1457095499622846471?s=20
— mediafilm (@cravemedia_) November 5, 2021
https://twitter.com/Solomonovna_/status/1457095499622846471?s=20
Cytat z Szaman data 6 listopada, 2021, 22:28Podobnie jak strategia wypuszczania sezonu raz na trzy lata 🙂 Nie dość, że z sezonu na sezon jest coraz słabiej, to jeszcze dochodzą takie ogromne przerwy. Nie potrafię tutaj wykrzesać z siebie większego zainteresowania.
Podobnie jak strategia wypuszczania sezonu raz na trzy lata 🙂 Nie dość, że z sezonu na sezon jest coraz słabiej, to jeszcze dochodzą takie ogromne przerwy. Nie potrafię tutaj wykrzesać z siebie większego zainteresowania.
Cytat z Mierzwiak data 7 listopada, 2021, 10:27Skoro przy tym jesteśmy, to Spencer już na 100% przekonała mnie do sięgnięcia po The Crown.
Skoro przy tym jesteśmy, to Spencer już na 100% przekonała mnie do sięgnięcia po The Crown.
Cytat z Kuba data 7 listopada, 2021, 12:21Jeśli dobrze ogarniam chronologię to nawet te same święta są elementem głównym ostatniego odcinka ostatniego sezonu z czego oczywiście podejście do przedstawienia tego epizodu jest stanowczo inne.
Widziałem jakiś czas temu "Królowa" według scenariusz Morgana i to jest naprawdę niesamowite jak wielką różnicę może zrobić forma serialowa, większy budżet i nieograniczona swoboda. A teraz niedługo "The Crown" dogoni tamte wydarzenia i jestem bardzo ciekaw jak teraz zabierze się za ich ukazanie.
Powiem też tak. The Crown z jednej strony bardzo punktuje tych ludzi, im dalej w ich życie tym bardziej krytykuje, obnaża i sprawia, że widz cały się krzywi obserwując ich poczynania. Nijak się to ma do jednak dość laurkowatej "Królowej". Jednocześnie...to pierwsza produkcja która sprawiła, że czuje cholernie dużo sympatii do tych ludzi a przede wszystkim autentyczne, głębokie współczucie i zrozumienie. Mówię tu oczywiście totalnie o ich filmowym odbicie, wydaje mi się że należy dzielić rodzinę królewską na rzeczywista i fikcyjną bo jednak ta jej filmowa wersja zawsze jest dość stała i każde jej wcielenie opiera się na identycznych założeniach i punktach wyjściowych. Prawda jest taka, że my nie wiemy co się dzieje w głowach i za zamkniętymi drzwiami rzeczywistych postaci i to jest też coś co The Crown bardzo mocno podkreśla jednocześnie kompletnie pozbawiając się hamulców w kwestii nakreślanie swojej wersji, bardzo mocno psychologicznie zaangażowanej a przede wszystkim zdecydowanej i konsekwentnej, nie próbującej nie przekroczyć granicy dobrego smaku. I dzięki temu ja naprawdę czuję mnóstwo zrozumienia i współczucia nawet do Karola który w ostatnim sezonie jest najgorszą możliwa kanalią, ale przez wszystko co dowiadujemy się o nim wcześniej oglądanie jego poczynań nie boli jedynie z powodu krzywd wyrządzonych Dianie ale dlatego, że widz - może nawet po raz pierwszy w historii - wie czemu on się tak zachowuje, wie kim był wcześniej, co go zmieniło, jak działa na niego otoczenie i że w głębi serca, do pewnego momentu, on sam sobą gardzi. Nie pamiętam produkcji o rodzinie królewskiej która szczerze byłaby zainteresowana tym czemu ci ludzie są kim są.
Przy czym Diana nadal pozostaje Dianą i to się nie zmieni raczej nigdy, ale nie potrzeba też w tym przypadku żadnej demitologizacji.
Powiedziałbym jednak, że nie jest ona najbardziej poruszająca ofiarą tego systemu w morganowej wersji tego świata. Małgorzata, sam Karol. Po części Filip, ale także sama królowa która konsekwentnie na przestrzeni 4 rozdziałów serialu jest ciągle zmuszana do zabijania osoby którą faktycznie jest, do tego stopnia, że w ostatniej serii nie ma już żadnych oporów przed robieniem rzeczy których w pierwszej albo by nie zrobiła albo wiązałyby się z potężnym emocjonalnym obciążeniem.
Jeśli całość nie spadnie z poziomem w ostatnich dwóch sezonach to naprawdę tworzenie kolejnych historii o nich przestanie mieć sens.
Chociaż tak samo mówiłem od lat o historiach o niewolnictwie a potem zjawiło się Underground Railroad 🙂
Od pewnego czasu chodzi też za mną wizja finału który byłby moim zdaniem idealny dla tej formy narracji jaka twórcy przyjmują. Ostatni odcinek, przeskok czasowy do momentu w którym Elżbieta i Filip są odseparowani od świata z powodu COVIDu. Już był odcinek skupiający się w 100% na nich i pewnie finał faktycznie taki będzie, tylko po śmierci Małgorzaty, a szkoda bo tak jak niezbyt interesuje mnie adaptowanie obecnych dramatów tak ciężko wyobrazić sobie lepsza scenerię na domknięcie tej sagi.
Jeśli dobrze ogarniam chronologię to nawet te same święta są elementem głównym ostatniego odcinka ostatniego sezonu z czego oczywiście podejście do przedstawienia tego epizodu jest stanowczo inne.
Widziałem jakiś czas temu "Królowa" według scenariusz Morgana i to jest naprawdę niesamowite jak wielką różnicę może zrobić forma serialowa, większy budżet i nieograniczona swoboda. A teraz niedługo "The Crown" dogoni tamte wydarzenia i jestem bardzo ciekaw jak teraz zabierze się za ich ukazanie.
Powiem też tak. The Crown z jednej strony bardzo punktuje tych ludzi, im dalej w ich życie tym bardziej krytykuje, obnaża i sprawia, że widz cały się krzywi obserwując ich poczynania. Nijak się to ma do jednak dość laurkowatej "Królowej". Jednocześnie...to pierwsza produkcja która sprawiła, że czuje cholernie dużo sympatii do tych ludzi a przede wszystkim autentyczne, głębokie współczucie i zrozumienie. Mówię tu oczywiście totalnie o ich filmowym odbicie, wydaje mi się że należy dzielić rodzinę królewską na rzeczywista i fikcyjną bo jednak ta jej filmowa wersja zawsze jest dość stała i każde jej wcielenie opiera się na identycznych założeniach i punktach wyjściowych. Prawda jest taka, że my nie wiemy co się dzieje w głowach i za zamkniętymi drzwiami rzeczywistych postaci i to jest też coś co The Crown bardzo mocno podkreśla jednocześnie kompletnie pozbawiając się hamulców w kwestii nakreślanie swojej wersji, bardzo mocno psychologicznie zaangażowanej a przede wszystkim zdecydowanej i konsekwentnej, nie próbującej nie przekroczyć granicy dobrego smaku. I dzięki temu ja naprawdę czuję mnóstwo zrozumienia i współczucia nawet do Karola który w ostatnim sezonie jest najgorszą możliwa kanalią, ale przez wszystko co dowiadujemy się o nim wcześniej oglądanie jego poczynań nie boli jedynie z powodu krzywd wyrządzonych Dianie ale dlatego, że widz - może nawet po raz pierwszy w historii - wie czemu on się tak zachowuje, wie kim był wcześniej, co go zmieniło, jak działa na niego otoczenie i że w głębi serca, do pewnego momentu, on sam sobą gardzi. Nie pamiętam produkcji o rodzinie królewskiej która szczerze byłaby zainteresowana tym czemu ci ludzie są kim są.
Przy czym Diana nadal pozostaje Dianą i to się nie zmieni raczej nigdy, ale nie potrzeba też w tym przypadku żadnej demitologizacji.
Powiedziałbym jednak, że nie jest ona najbardziej poruszająca ofiarą tego systemu w morganowej wersji tego świata. Małgorzata, sam Karol. Po części Filip, ale także sama królowa która konsekwentnie na przestrzeni 4 rozdziałów serialu jest ciągle zmuszana do zabijania osoby którą faktycznie jest, do tego stopnia, że w ostatniej serii nie ma już żadnych oporów przed robieniem rzeczy których w pierwszej albo by nie zrobiła albo wiązałyby się z potężnym emocjonalnym obciążeniem.
Jeśli całość nie spadnie z poziomem w ostatnich dwóch sezonach to naprawdę tworzenie kolejnych historii o nich przestanie mieć sens.
Chociaż tak samo mówiłem od lat o historiach o niewolnictwie a potem zjawiło się Underground Railroad 🙂
Od pewnego czasu chodzi też za mną wizja finału który byłby moim zdaniem idealny dla tej formy narracji jaka twórcy przyjmują. Ostatni odcinek, przeskok czasowy do momentu w którym Elżbieta i Filip są odseparowani od świata z powodu COVIDu. Już był odcinek skupiający się w 100% na nich i pewnie finał faktycznie taki będzie, tylko po śmierci Małgorzaty, a szkoda bo tak jak niezbyt interesuje mnie adaptowanie obecnych dramatów tak ciężko wyobrazić sobie lepsza scenerię na domknięcie tej sagi.
Cytat z Marek Pilarski data 7 listopada, 2021, 13:02Cytat z Mierzwiak data Listopad 7, 2021, 10:27Skoro przy tym jesteśmy, to Spencer już na 100% przekonała mnie do sięgnięcia po The Crown.
Ostrzeżenie - The Crown jest całkiem inne niż Spencer, ale pewnie domyślasz się. 😉
Cytat z Mierzwiak data Listopad 7, 2021, 10:27Skoro przy tym jesteśmy, to Spencer już na 100% przekonała mnie do sięgnięcia po The Crown.
Ostrzeżenie - The Crown jest całkiem inne niż Spencer, ale pewnie domyślasz się. 😉
Cytat z Kuba data 7 listopada, 2021, 13:31W ostatnich dniach na HBO GO wleciał serial BBC - "North Water". Wczoraj obejrzałem calość, może kiepsko wybrałem moment bo byłem dość rozproszony i nie zaangażowałem się na 100%, ale jest to bardzo dobra rzecz. Ciężka, brutalna, świetnie zrealizowana (polecam poczytać o realizacji bo imponuje) oraz napisana. Coś, pod względem klimatu, czym powinien być "Terror" (ciągle jedno z największych rozczarowań serialowych ostatnich lat, strasznie psujące jedną z moich ulubionych książek) + dość zaskakujące moralne rozważania. Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, ról Colina Farrela. Fenomenalny jest, Jack O'Connell czy Stephen Graham też nie zostają daleko w tyle. Krótkie to, zwarte, warto.
W ostatnich dniach na HBO GO wleciał serial BBC - "North Water". Wczoraj obejrzałem calość, może kiepsko wybrałem moment bo byłem dość rozproszony i nie zaangażowałem się na 100%, ale jest to bardzo dobra rzecz. Ciężka, brutalna, świetnie zrealizowana (polecam poczytać o realizacji bo imponuje) oraz napisana. Coś, pod względem klimatu, czym powinien być "Terror" (ciągle jedno z największych rozczarowań serialowych ostatnich lat, strasznie psujące jedną z moich ulubionych książek) + dość zaskakujące moralne rozważania. Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, ról Colina Farrela. Fenomenalny jest, Jack O'Connell czy Stephen Graham też nie zostają daleko w tyle. Krótkie to, zwarte, warto.
Cytat z Marek Pilarski data 7 listopada, 2021, 13:47Cytat z Kuba data Listopad 7, 2021, 12:21Jeśli dobrze ogarniam chronologię to nawet te same święta są elementem głównym ostatniego odcinka ostatniego sezonu z czego oczywiście podejście do przedstawienia tego epizodu jest stanowczo inne.
Zgadza się.
Cytat z Kuba data Listopad 7, 2021, 12:21Jeśli dobrze ogarniam chronologię to nawet te same święta są elementem głównym ostatniego odcinka ostatniego sezonu z czego oczywiście podejście do przedstawienia tego epizodu jest stanowczo inne.
Zgadza się.


Cytat z Kuba data 7 listopada, 2021, 14:03W serialu ta wersja ma swój peak zdecydowanie w krótkiej, ale jakże treściwej rozmowie Filipa i Diany.
W serialu ta wersja ma swój peak zdecydowanie w krótkiej, ale jakże treściwej rozmowie Filipa i Diany.
Cytat z Marek Pilarski data 7 listopada, 2021, 14:49A w Spencer nie ma nawet ani jednej interakcji między Dianą i Filipem. Filip jest tylko tłem, w sumie na ekranie pojawia się tylko kilka razy, ciężko nawet określić, którą z postaci jest. Cała rodzina królewska - poza synami - jest praktycznie nieobecna w tym filmie. Jest kilka interakcji między Dianą i Karolem, w tym bodajże tylko trzy rozmowy, dwie bardzo krótkie. Z Elżbietą tylko jeden krótki dialog (królowa mówi coś o banknocie, ale akurat w tym momencie rozkojarzyła mnie kobieta, która za mną zaczęła krztusić się popcornem, i nie załapałem do końca, o co chodzi), a tak to jest kilka przecinających się spojrzeń. Poza tym jest kilka przejść z jednej sceny z samotną Dianą przed kolejnym posiłkiem/zgromadzeniem rodziny do sceny, gdzie widzimy znów samotną Dianę po tym posiłku/zgromadzeniu. Taki to jest właśnie film. 🙂
Tymczasem serial opiera się na interakcjach i relacjach między poszczególnymi postaciami. W trzecim i szczególnie czwartym sezonie widać też, jak bardzo ten serial rozrósł się po tym względem, bo Elżbieta, choć nadal w centrum tego serialu, zaczyna tracić czas ekranowy kosztem innych postaci i mocno odczuwalna jest - tak jak napisał Kuba - jej przemiana w zdystansowaną emocjonalnie do wielu spraw, dojrzałą i uległą wobec Korony monarchinię, która często tylko pociąga za sznurki w tle.
A w Spencer nie ma nawet ani jednej interakcji między Dianą i Filipem. Filip jest tylko tłem, w sumie na ekranie pojawia się tylko kilka razy, ciężko nawet określić, którą z postaci jest. Cała rodzina królewska - poza synami - jest praktycznie nieobecna w tym filmie. Jest kilka interakcji między Dianą i Karolem, w tym bodajże tylko trzy rozmowy, dwie bardzo krótkie. Z Elżbietą tylko jeden krótki dialog (królowa mówi coś o banknocie, ale akurat w tym momencie rozkojarzyła mnie kobieta, która za mną zaczęła krztusić się popcornem, i nie załapałem do końca, o co chodzi), a tak to jest kilka przecinających się spojrzeń. Poza tym jest kilka przejść z jednej sceny z samotną Dianą przed kolejnym posiłkiem/zgromadzeniem rodziny do sceny, gdzie widzimy znów samotną Dianę po tym posiłku/zgromadzeniu. Taki to jest właśnie film. 🙂
Tymczasem serial opiera się na interakcjach i relacjach między poszczególnymi postaciami. W trzecim i szczególnie czwartym sezonie widać też, jak bardzo ten serial rozrósł się po tym względem, bo Elżbieta, choć nadal w centrum tego serialu, zaczyna tracić czas ekranowy kosztem innych postaci i mocno odczuwalna jest - tak jak napisał Kuba - jej przemiana w zdystansowaną emocjonalnie do wielu spraw, dojrzałą i uległą wobec Korony monarchinię, która często tylko pociąga za sznurki w tle.
Cytat z Szaman data 8 listopada, 2021, 21:35https://twitter.com/Collider/status/1457807915994292227
Showtime's 'The First Lady' gives first look at Viola Davis as Michelle Obama, Gillian Anderson as Eleanor Roosevelt, and Michelle Pfeiffer as Betty Ford.https://t.co/N6GUrif4pE
— Collider (@Collider) November 8, 2021
Cytat z Kuba data 8 listopada, 2021, 21:59Zdjęcia jak zawsze kiepskie, ale na sam serial bardzo czekam, nieźli twórcy, rewelacyjna obsada.
Zdjęcia jak zawsze kiepskie, ale na sam serial bardzo czekam, nieźli twórcy, rewelacyjna obsada.
Cytat z Szaman data 9 listopada, 2021, 16:37https://twitter.com/Collider/status/1458093958567972873
'Squid Game' Season 2 is officially happening, says creator Hwang Dong-hyuk. https://t.co/V6bWseklUG
— Collider (@Collider) November 9, 2021
Cytat z Mierzwiak data 9 listopada, 2021, 16:53Podobało mi się, miewał świetne momenty (i trochę fatalnych), ale mimo otwartego zakończenia dość jasno sugerującego dalszy bieg fabuły nie odczuwam choćby najmniejszej potrzeby, by zobaczyć S2.
Podobało mi się, miewał świetne momenty (i trochę fatalnych), ale mimo otwartego zakończenia dość jasno sugerującego dalszy bieg fabuły nie odczuwam choćby najmniejszej potrzeby, by zobaczyć S2.
Cytat z robgordon data 10 listopada, 2021, 18:33Piszę o tym tutaj, bo to w sumie seriale. Oglądacie programy kulinarne? Macie jakichś faworytów? Nigdy mnie ten temat nie interesował i w sumie nadal nie oglądam tych standardowych programów, gdzie jakaś medialna postać gotuje w swojej wypasionej kuchni fancy żarcie. Ale są dwa programy, które czasem sobie włączę (można je namierzyć popołudniami lub wieczorami w TV). Pierwszy to Podróże Julie. Jest nieco drętwy (jak też sama prowadząca), ale za to fajnie przedstawia tradycje kulinarne Francji. Drugi to oczywiście program (a właściwie programy) Anthony Bourdain'a. Autor przemierza w nich świat, a regionalne jedzenie i picie jest jednym z tematów. Ale Anthony mówi o nim i pokazuje je bardzo ciekawie. Zresztą sam jest (a właściwie był) bardzo oryginalną i ciekawą postacią.
Piszę o tym tutaj, bo to w sumie seriale. Oglądacie programy kulinarne? Macie jakichś faworytów? Nigdy mnie ten temat nie interesował i w sumie nadal nie oglądam tych standardowych programów, gdzie jakaś medialna postać gotuje w swojej wypasionej kuchni fancy żarcie. Ale są dwa programy, które czasem sobie włączę (można je namierzyć popołudniami lub wieczorami w TV). Pierwszy to Podróże Julie. Jest nieco drętwy (jak też sama prowadząca), ale za to fajnie przedstawia tradycje kulinarne Francji. Drugi to oczywiście program (a właściwie programy) Anthony Bourdain'a. Autor przemierza w nich świat, a regionalne jedzenie i picie jest jednym z tematów. Ale Anthony mówi o nim i pokazuje je bardzo ciekawie. Zresztą sam jest (a właściwie był) bardzo oryginalną i ciekawą postacią.
Cytat z Szaman data 10 listopada, 2021, 18:53Oglądałem ten odcinek programu kulinarnego Jona Favreau w którym wystąpił zestresowany Sam Raimi i to właściwie mój jedyny kontakt z tą gałęzią sztuki 🙂
Oglądałem ten odcinek programu kulinarnego Jona Favreau w którym wystąpił zestresowany Sam Raimi i to właściwie mój jedyny kontakt z tą gałęzią sztuki 🙂
Cytat z robgordon data 10 listopada, 2021, 19:08Cytat z Szaman data Listopad 10, 2021, 18:53Oglądałem ten odcinek programu kulinarnego Jona Favreau w którym wystąpił zestresowany Sam Raimi i to właściwie mój jedyny kontakt z tą gałęzią sztuki
Nie wiedziałem, że Favreau prowadzi program kulinarny. Ale w sumie pewnie film "Szef" nie wziął się z niczego 😉
Cytat z Szaman data Listopad 10, 2021, 18:53Oglądałem ten odcinek programu kulinarnego Jona Favreau w którym wystąpił zestresowany Sam Raimi i to właściwie mój jedyny kontakt z tą gałęzią sztuki
Nie wiedziałem, że Favreau prowadzi program kulinarny. Ale w sumie pewnie film "Szef" nie wziął się z niczego 😉
