aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 72 of 166Next

Myślałem, że z "Diuny".

Quentin będzie narratorem tego serialu o Uberze z Umą Thurman i Gordonem-Levittem

https://www.filmweb.pl/news/Quentin+Tarantino+narratorem+serialu+%22Super+Pumped%22+o+Uberze-145544

Cytat z Mierzwiak data luty 15, 2022, 23:17
Cytat z robgordon data luty 14, 2022, 19:36

PS. Podam jeszcze, jako ciekawostkę, ekstremalny przykład. Wyobraźcie sobie, że w dalekim Zimbabwe ktoś postanowił nakręcić ekranizację "Dumy i uprzedzenia". Niestety w jego okolicach nie ma ani jednego białego aktora, tym bardziej o bladym lico jak u Keiry Knightley. Co wtedy?

Ciekawy przykład i jak najbardziej sensowny!

Osobiście uważam, że każdy powinien mieć możliwość zagrania każdego. (dlatego tak drażni mnie narracja według której postaci trans powinni grać tylko trans aktorzy; gratulacje dla twittera za zamordowanie tego projektu ze ScarJo!) Bo dlaczego nie? @robgordon podał ekstremalny przykład, ale czy aż tak? Przecież powiedzenie komuś, że nie może zagrać postaci X dlatego, że ma taki a nie inny kolor skóry nie leży wcale daleko od zabronienia mu z tego samego powodu wszystkiego tego, czego zabraniano w czasach segregacji rasowej. To dopiero ekstremalny przykład! Owszem, preferencje castingowe przy filmie czy serialu a prawa człowieka to nie to samo, ale ostatecznie jedno i drugie to rasizm. Tak po prostu. Mam wrażenie, że ludzie - mniej lub bardziej świadomie - dla własnej wygody utożsamiają rasizm z plantacjami bawełny, na tej samej zasadzie, na jakiej antysemityzm to komory gazowe a molestowanie seksualne - gwałt. A przecież na drugim końcu są słowa. Słowa w przekonaniu większości zapewne niewinne, heheszkowe i nieszkodliwe, a w gruncie rzeczy odrażające. Nie wstydzę się przyznać, że widok Czarnego aktora w roli elfa jest dla mnie dziwny, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że nigdy takiego elfa nie widziałem! Jednak dlaczego Czarny aktor czy aktorka miałby być pozbawiony możliwości zagrania takiej postaci? Nie ma logicznej odpowiedzi na to pytanie, a na pewno nie jest nią wspomniana zasłona w postaci rzekomego odstępstwa od materiału źródłowego. Kolega któremu przeszkadzał wybór Zoe Kravitz na Catwoman jak każdy rasista użył magicznych słów "Nie jestem rasistą ale..." Ale co? Nie potrafisz się postawić na miejscu aktorki która chciałaby zagrać Catwoman? Która być może oglądając Michelle Pfeiffer w tej roli marzyła by kiedyś też wcielić się w Selinę Kyle? No ale nie powinna mieć takiej możliwości, ponieważ nie jest biała a Ty wcale nie jesteś rasistą; Ty tylko troszczysz się o wierność komiksom.

Problem z komentarzami w sieci jest też taki, że do problemu rasizmu dochodzi bardzo niski poziom intelektualny przeciętnego użytkownika internetu oraz to, że dzisiaj bardzo ciężko odróżnić trolla od osoby piszącej szczerze. (co nie znaczy, że jeden i drugi nie mogą być takimi samymi durniami) Kilka dni temu przeczytałem, że Uncharted zbiera słabe recenzje, bo głównym bohaterem nie jest Czarny gej. Myślicie że zepsułbym takiej osobie dzień przypominając jej, jak świetne recenzje ma No Way Home z tym samym aktorem grającym tak samo białego hetero herosa?

Masz rację. Czasem, w ferworze różnych dyskusji zapominamy, że za każdym zakazem stoi człowiek. Jego pragnienia, marzenia, potrzeby.

Z kolei to co napisałeś o tym czym jest rasizm, antysemityzm czy molestowanie jest aż niewiarygodne. Rozmawiam z mężczyznami z mojego i trochę młodszego pokolenia. Niepojęte, jak czasem nie zdają sobie sprawy, że coś, co dla nich wydaje się niewinnym żartem, może być nie tylko nieakceptowane przez innych, ale być również źródłem traum, czy przyczyną ostatecznych decyzji.

W temacie nowego serialu Amazona chciałbym jeszcze przypomnieć o argumencie, który bywa podnoszony, ale ze względu na swoją przynależność do grupy „co by było gdyby”, bywa często pomijany i najzwyczajniej ginie wśród reszty. Otóż autor dzieła, w tym wypadku powieści, nie tworzy go w pustce, w oderwaniu od rzeczywistości. Na to co powstaje w jego głowie ma wpływ świat, w którym żyje i ludzi, których poznaje. Nietrudno się domyśleć jak wyglądał świat Tolkiena. Zerknąłem na jego życiorys. Urodził się w Afryce, ale w wieku 3 lat przeprowadził się na Wyspy (mieszkał w Birmingham, studiował na Oxfordzie). Na dodatek, co oczywiste, nie miał takiego dostępu do wszelakich informacji o świecie, jaki mamy dziś, chociażby dzięki Internetowi. Czy zatem w jego powieściach nie ma postaci wzorowanych na Afroamerykanach, Azjatach czy Indianach dlatego, że był rasistą (nie wiem, może był), czy może raczej dlatego, że nie spotkał ich wielu na swojej drodze? Zwróćcie uwagę kto pojawia się w jego opowieściach. Niziołki i Shire ewidentnie zostali zainspirowani przez mieszkańców Wysp, elfy i krasnoludy to istoty występujące w mitologii nordyckiej, a Orkowie z mitologii rzymskiej. To źródła najlepiej Tolkienowi znane i dostępne. Czy gdyby Tokien mieszkał dziś w Londynie, albo w Berlinie, albo w Tokio lub Kinszasie, to jego „Władca Pierścieni” nie wyglądałby zupełnie inaczej?

Szaman, Mierzwiak and Kuba have reacted to this post.
SzamanMierzwiakKuba

Ja bym też w temacie Tolkiena chciał zwrócić uwagę na coś jeszcze. On sam napisał w jednym z listów, że tworzy mitologie która w jego wymarzonej wizji pozwoliłaby innym ludziom tworzyć swoje historie, opowiadać bliskie im opowieści czy dokładać coś od siebie. Nie mamy zbytnio podstaw by zakładać, że ktoś taki jak Tolkien wykluczał z tego planu ludzi o innym pochodzeniu, innym podłożu kulturowym etc.

 

I oczywiście gdyby Tolkien urodził się i tworzył gdzie indziej jego Legendarium pewnie pod kątem etnicznym i wpływów kulturowych wyglądałoby inaczej. To co jednak by mu nie uciekło - a co systematycznie ucieka jego "fanom" - to ostateczne sedno i morał jego opowieści, wszystkie tematy które są uniwersalne. Legendarium jest na wskroś przesiąknięte religią, ale nie stanowi banalnego odbicia jak proza takiego CS Lewisa zapatrzonego w chrześcijaństwo. Tam gdzie Tolkien do religii nawiązuje i o niej mówi tam może bliskie sobie przemyślenia i koncepcje znaleźć każdy wyznawca każdej głównej religii. Powiedziałbym nawet, że częściej dostrzegam u Tolkiena rzeczy które są adekwatne do prawdziwego islamu bardziej niż do chrześcijaństwa pojmowanego przez większość ludzi.

Czemu o tym mówię, no dlatego, że jak się zgadzam z tym, że Tolkiena bardzo kształtowało otoczenie, inaczej by tworzyły gdyby się urodził i wychował gdzie indziej, ale koniec końców w całej tej dyskusji nadal gubi się lub ignoruje to, że to co liczy się w jego pracy jest niezwykle uniwersalne, jest wspólne i otwarte.

Dlatego też nie tylko uważam, że kolor skóry i płeć bohaterów w adaptacjach Tolkiena ma znaczenie marginalne co też naprawdę wierzę, że i Profesor nie miałby z tym problemu.

 

 

A co do kolorów w komiksach to dla mnie problem z tym, że ktoś jest taki a inny w ich adaptacjach był przekomiczny. Mówimy o medium w którym każdy bohater i każda historia mają milion wersji, gdzie co parę zeszytów zmienia się kompletnie koncepcja. Gdzie wariant poprzedza i pogania kolejny.

Jak do k*urwy jakakolwiek adaptacja może być wierna?

 

Szaman, Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
SzamanMierzwiakrobgordon

Last of Us niestety dopiero w 2023.

@szaman @kuba

Co do intencji autora - z drugiej strony mamy taką współczesną Rowling, która w serii o Potterze głosi przesłanie o tolerancji i miłości, a której Voldemort to taka fantasy wersja Hitlera, któremu marzy się eksterminacja ludzi i czarodziejów brudnej krwi a z której to Rowling twitter zrobił transfobkę-nazistkę tylko dlatego, że ma zdroworozsądkowe poglądy na funkcjonowanie osób które tylko twierdzą że są trans w takich miejscach jak toalety, szatnie czy więzienia.

Możemy więc mieć autora którego twórczość jasno świadczy o jego poglądach, a i tak znajdą się ludzie, którzy to wypaczą i dopasują do swojej narracji.

Swoją drogą pamiętam gównoburzę gdy w sztuce Harry Potter i Przeklęte Dziecko Hermionę zagrała Czarna aktorka i wszyscy prześcigali się w wymienianii cytatów z powieści, gdzie Rowling opisywała jak Hermiona stawała się czerwona ze złości albo bladła.

Szaman and Kuba have reacted to this post.
SzamanKuba

Trudno się z Wami nie zgodzić. Mam jeszcze taką refleksje. Jak Jackson zrobił trylogię po swojemu to prawie nikt się nie czepiał. Po 20 latach Amazon ma trudniej, świat się zmienił. Teraz spływa fala hejtu od fanów książek i prawaków. Gdyby obsada była biała wkurzyłby lewaków i BLM. Cokolwiek zrobi zawsze ktoś będzie biadolić.

Jednak bardzo mocno czepiali się o Liv Tyler, docierało to nawet do świata Cinemy, Tele Tygodnia i Telegazety 🙂

Dlatego napisałem prawie 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

A co do tezy, mam wrażenie, że jednak ostatnio "przeliczanie wojsk" nieco się uspokoiło. Albo strona jest zadowolona efektami, albo w jakimś konsensusie uznano, że temat się przejadł i nie wywołuje już zbyt pozytywnych reakcji. Dawno już nie było afery o to, że jakieś nagrody lub jakaś obsada są zbyt białe.

Cytat z Szaman data luty 17, 2022, 07:19

Jednak bardzo mocno czepiali się o Liv Tyler, docierało to nawet do świata Cinemy, Tele Tygodnia i Telegazety 🙂

Ale wtedy nie było to po prostu czepianie się o zmianę w stosunku do powieści i zastąpienie nią Glorfindela?

Dzisiaj to byłby ból tyłka wprost o zastąpienie go kobietą 🙂

Szaman and Kuba have reacted to this post.
SzamanKuba

Ja ostatnio natrafiłem na zapisy postów ze starych forów z okresu promocji Drużyny. Zdarzały się także ataki na, że Jackson na siłę chce feminizować Tolkiena. Zresztą naczytałem się też narzekań na to, że Aragorna i Arwena się całują 🙂

Moim zdaniem tutaj akurat Glorfindel jest taka samą wymówka jak przy "Rings of Power" chęć utrzymania etnicznej logiki świata. Czy ktoś miał i na tyle pretensji o pozbycie się Toma Bombadila? Wycięcie strażników? Pozbycie się Elladana czy Elrohira? Kompletne wymazanie wasali Gondoru i całej polityczno-militarnej otoczki z Powrotu? Absolutnie nie. Poza wyjątkami wszyscy zaakceptowali te decyzje i zmiany jako logiczne i konieczne, względnie nie wiele osób czepia się odważnie igrajacej z logiką zmiany w kwestii armii umarłych, spłycenia Denethora, zmian w wątku Faramira czy ugladzenie Eowiny.

Natomiast fakt, że Arwena zastępuje Glorfindela oburza niektórych nawet teraz lub po prostu wymieniają to jako jedna z wad filmów i błędów. Podczas gdy mówimy o sytuacji absurdalnej, nie trzeba być doświadczonym widzem aby wiedzieć czemu powiększenie roli Arweny było konieczne. Podobnie jak każdy z tych znawców Tolkiena powinien rozumieć czemu postać Glorfindela oddana wiernie stanowić będzie zbyt problematyczną dziurę fabularną - w końcu Jackson musiałby wyjaśnić czemu typ będący najpotężniejszą istotą w Śródziemiu zaraz po Majarach i Bombadilu nic nie robi przez 3 filmy.

Myślę, że jednak płeć bohaterów miała tu pewne znaczenie 🙂

 

Dobrze, że przy Rings of Power zaraz się pojawia inne poważne problemy, mianowicie: autorska siostra Isildura, Galadriela w wersji amazońskiej (pół "fandomu" dopiero się dowiaduje, że jest to wersja jak najbardziej tolkienowska i bardzo bawi obserwowanie jak zmieniają narrację); hobbitKA założycielka Shire! A to wszystko bez Celeborna!

 

Jestem ciekaw jaka byłaby reakcja gdyby np głównym wątkiem nagle stała się historia kobiet entów. Czy też by to prawa strona potraktowała jako lewacki atak na ich świętość?

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Parodię już odstawiają z tym podziałem. Ogłoszono też, że 5 sezon będzie ostatni

Cytat z Szaman data luty 17, 2022, 17:12

Parodię już odstawiają z tym podziałem. Ogłoszono też, że 5 sezon będzie ostatni

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1494341060281176066

Dlaczego parodię? Wydaje się to zrozumiałe, to w końcu jeden z ich największych hitów.

Bo poprzednik ukazał się w lipcu 2019, czyli prawie trzy lata temu. Niektórzy już nazwaliby to reunionem albo rebootem w świecie seriali 🙂 I po tak absurdalnie długim oczekiwaniu dodatkowo dzielą kolejny sezon na dwie części.

E tam, robią tak przy hitach. W porównaniu do konkurencji, która wrzuca 1 odcinek na tydzień są i tak wyjątkowo łaskawi 😉

Jeff Bridges wraca na plan po walce z rakiem

PreviousPage 72 of 166Next