aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 93 of 166Next

Klasyka współczesnego dziennikarstwa, czyli news z jednozdaniowego twitta, no ale zawsze to jakieś uspokojenie.

Nadrabiam zaległości, więc czasem będę pisać o czymś, co niektórzy z Was widzieli jakiś czas temu 😉

WandaVison

Z pewnością wyjątkowo oryginalny pomysł jak na rzecz w ramach MCU. Oczywiście nie dałoby się właściwie przedstawić tej historii, gdyby nie możliwość zawarcia jej w formule serialu. Ale i tak szacun. Tym bardziej, że była to przecież produkcja rzucona na pierwszy ogień.

Szkoda jednak, że wraz z rozwojem opowieści ta oryginalność zamienia się w standardową telewizyjną rutynę. Postać Agnes jest nieporozumieniem. Tym bardziej, że wydaje się być stworzona wyłącznie po to, by widzowi przedstawić pokrótce origin Wandy. Na dodatek serial skręca w tym momencie w stronę Sabriny, nastoletniej czarownicy. Przedostatni odcinek to największe kuriozum. Choć jego powstanie jest w jakiś sposób zrozumiałe. W końcu widz, który nie zna Sagi Nieskończoności (również ten, który trafi na serial za ileś tam lat) naprawdę może nie wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Takie niestety niesie za sobą konsekwencje, rozszerzenie MCU o produkcje serialowe.

Ale ogólnie jest OK. Skłaniam się nawet gdzieś tak do oceny ok, 7/10. Bo poza wadami, jest tam sporo dobrych, ciekawych i jako się rzekło oryginalnych pomysłów. Wanda i Vision to fajne postacie. I jeszcze fajniejsza para. W głównej opowieści mocno na uboczu. Miło, że udało się poznać ich bliżej.

Nie lubię ksiązki, pomimo tego, że historia fascynująca.

Kompletnie nie widzę tu Keanu. Za to Todd Field za kamerą? Idealny wybór.

Nie przypuszczałem, że Netflix poradzi sobie z adaptacją Sandmana i, rzeczywiście, przeniesienie wizji i klimatu wykreowanego przez Gaimana, okazało się zadaniem niewykonalnym.

O dziwo jednak serial, który dzisiaj miał premierę, okazał się całkiem dobrym, sprawnie zrealizowanym i zaskakująco wiernym przełożeniem historii Morfeusza, Snu z Nieskończonych. Wiernym, choć sieć zalewały głosy oburzonych na drastyczne odstępstwa od pierwowzoru (takie jak kolor skóry lub płeć niektórych postaci 😉 ). Okazało się jednak, że niewielkie zmiany nie wpływają zasadniczo na samą opowieść, która w pierwszym sezonie (z tego co się orientuję - jestem po 6 odcinkach) odpowiada 2 pierwszym tomom.

Serialowi brakuje z pewnością jakiegoś lidera z własną, autorską wizją. Dlatego zdecydowano się na najrozsądniejsze w tej sytuacji rozwiązanie, czyli wierne przełożenie historii z kart komiksowych na ekran. Niektóre kadry i dialogi są wręcz skopiowane niemalże 1:1. Wizualnie całość sprawia nieco sterylne wrażenie (zwłaszcza w porównaniu z dość niechlujnym stylem rysowania w komiksie - za co czasem bywa krytykowany - ale zdecydowanie pasującym do opowiadanej historii), ale nadrabia to rozmachem scenografii, bogactwem świata przedstawionego. Jednym słowem solidne rzemiosło.

Tym, co ciągnie serial w górę są postaci i ich historie. Na razie to głównie Morfeusz, ale przypuszczam, że dalej pojawi się większość bohaterów znanych z komiksu. Ci, którzy znają oryginał wiedzą, że historia Snu jest klamrą, która obejmuje wiele pobocznych wątków, pozornie luźnych i niepowiązanych ze sobą, ale finalnie łączących się w jedną całość. Tak właśnie było w najlepszym jak dotąd 6. odcinku, w którym pojawili się

Spoiler
siostra głównego bohatera, czyli Śmierć oraz jeden z jego dawnych przyjaciół.

Muszę przyznać, że jestem zaskoczony, jaką frajdę sprawia mi ten serial. Być może polega to na ponownym przeżywaniu emocji, jakie towarzyszą czytaniu komiksu (niewątpliwie wybitnego), a osoby nieznające pierwowzoru mogą odebrać go zgoła inaczej. Ale wydaje mi się, że sama historia jest na tyle ciekawa, aby bez problemów podejść do tej produkcji.

Mam nadzieję, że Netfliksowi uda się opowiedzieć całą gaimanowską historię. Może z czasem serial zbliży się poziomem do oryginału, ale nawet jeśli nie, to i tak warto kontynuować.

 

P.S. Zabrałem się wcześniej za 1. sezon Sukcesji na HBO. Mam wrażenie jakbym oglądał uwspółcześnioną, zwulgaryzowaną wersją Dynastii. Czekam na pojawienie się Alexis 😉

Świetny serial. Bardzo dobrze się ogląda, wizualnie jest to przede wszystkim autorskie i pomysłowe - czasami jednak czuć ograniczony budżet, chociaż twórcy robią wszystko aby całość nie sprawiała wrażenia taniości i zazwyczaj to im wychodzi.

Co oni z nim zrobili...

A co zrobili?

No ten żółty mi się mocno nie podoba. Ale kostium też jest nieco inny, prostszy, tutaj nie robię tragedii.

Dla porównania:

Podobno w starych komiksach miał czerwono-żółty kostium, czy coś.

Wiem. Dobra, przyzwyczaję się 🙂

Jeden crap 😛 Wizualnie najlepszy i tak był ten czarny, pierwszy z zawiązanym na głowie materiałem, choć tak naprawdę było to zwykłe ubranie:

Cytat z Szaman data sierpień 6, 2022, 17:28

Co oni z nim zrobili...

Szok, że nie jest z CGI.

Jak dla mnie jest za mało żółty, na fotce wygląda jakby to był efekt światła z latarni. Liczyłem na coś takiego:

A kostium jak był brzydki, tak brzydki pozostał. Jak już napisał Mierzwiak, najlepsze było czarne przebranie z opaską Zorro.

Jestem jedynym fanem czerwonego stroju z serialu na świecie, najwidoczniej. Za to komiksowe żółte wcielenie zawsze mnie irytowało.

 

A z ciekawszych rzeczy - oglądajcie Sandmana! Z odcinka na odcinek coraz lepiej, dawno tka mnie coś nie wciągnęło i nie poruszyło, jeśli chodzi o nowe seriale.

Cytat z Kuba data sierpień 6, 2022, 11:50

Świetny serial. Bardzo dobrze się ogląda, wizualnie jest to przede wszystkim autorskie i pomysłowe - czasami jednak czuć ograniczony budżet, chociaż twórcy robią wszystko aby całość nie sprawiała wrażenia taniości i zazwyczaj to im wychodzi.

Nie jestem pewien czy piszesz tutaj o Sandmanie? Ok, zacząłem pisać przed Twoim postem.

Ja skończyłem 1. sezon i, cóż, końcówka trochę słabsza, ale tak samo miałem z komiksami, gdzie Preludia i nokturny podobały mi się o wiele bardziej niż Dom lalki. Serial zaczął coraz bardziej odchodzić od pierwowzoru, ale zasadniczo jest to wciąż ta sama historia tylko uwspółcześniona (oryginał rozgrywa się w latach 80./90.).

Trochę brakuje mi jakichś wyraźniejszych kreacji aktorskich. Aktor grający Morfeusza jest poprawny, ale dość jednowymiarowy. Jego bohater charakteryzuje się głównie melancholią, podczas gdy komiksowy odpowiednik potrafił być czasami przerażający, władczy, bezwzględny, ale też uroczo naiwny lub pocieszny. Nieźle wypada Holbrook jako Koryntczyk. Choć tę postać trochę popsuli wizualnie

Spoiler
w komiksie w miejsce oczu miał... zębiska (?), w serialu ma sztuczne szczęki.
Świetnie wypadają starzy wyjadacze: Thewlis, Dance, Fry. Nieźle Jenna Coleman. Mark Hamill znowu w roli głosowej (Marvin), podobnie Patton Oswalt (Matthew). Kompletnym nieporozumieniem jest za to aktorka grająca Rose Walker, na szczęście jej wątek (chyba) dobiegł już końca. Może w 2. sezonie wątek w Piekle pozwoli lepiej się zaprezentować Gwendoline Christie, bo póki co wypadła słabo.

Podsumowując, Sandman jest chyba najlepszym, co w tym temacie może nam zaoferować Netflix. Widzę pewną przestrzeń do poprawy w kolejnych sezonach, ale do oryginału nadal daleko. Jednak biorąc pod uwagę, że często mówiło się o "niefilmowalności" tego materiału, to jestem względnie zadowolony z tego, co dostałem.

 

Sandman u mnie poczeka do jesieni. Nie mam obecnie Netflixa i poczekam z nabyciem jakiś czas. Za dużo tych streamingów 😉

Cytat z Kuba data sierpień 6, 2022, 20:39

A z ciekawszych rzeczy - oglądajcie Sandmana! Z odcinka na odcinek coraz lepiej, dawno tka mnie coś nie wciągnęło i nie poruszyło, jeśli chodzi o nowe seriale.

Z ciekawości - czytałeś komiks?

Wyjątkowo kompletnie nie znam pierwowzoru. Do tej pory wiedziałem jedynie, że istnieje, ale nie miałem nawet mglistego pojęcia o czym jest - co dla mnie jest dość nowe. Powiem więcej, generalnie nie lubię za bardzo twórczości Gaimana.

Został mi finał, po nim napiszę więcej.

‘Fargo’: Joe Keery, Lamorne Morris & Richa Moorjani Join Season 5 Of FX Series

PreviousPage 93 of 166Next