Podczas premierowego weekendu w amerykańskich kinach spin-off serii Fast & Furious zarobił $60,8 mln. Oznacza to szósty najlepszy wynik otwarcia sierpnia.

Tym samym udało się wykonać plan minimum. Universal oczekiwało właśnie rezultatu w okolicach $60 mln, a jak wiadomo studia starają się ustawiać poprzeczkę tak nisko, jak się da, żeby uniknąć nagłówków o rozczarowaniu finansowym. Prognozy analityków branży – te najnowsze sprzed weekendu – zakładały nieco lepszy start $65-70 mln. Jednak jeszcze tydzień temu Box Office Pro wskazywało na niemalże $90 mln, mimo że przedsprzedaż wskazywała od jakiegoś czasu na znacznie słabszy rezultat.

Jeżeli chodzi o serię Fast & Furious, to spin-off zaliczył dopiero szósty najlepszy wynik otwarcia. Po uwzględnieniu inflacji wygrywa natomiast tylko z The Fast & the Furious: Tokyo Drift ($33 mln). Kosztująca $200 mln produkcja może liczyć w rozrachunku końcowym na $150 mln, tak więc będzie potrzebne duże wsparcie ze strony rynku zewnętrznego. Podczas tego weekendu Hobbs & Shaw zarobiło tam $120 mln, jednak bez wsparcia Chin, gdzie film ten powinien stać się ogromnym przebojem.

Tymczasem The Lion King przekroczył podczas weekendu pułap $400 mln i mając na koncie $430,9 mln jest już teraz drugim najbardziej dochodowym filmem roku w amerykańskich kinach – dzisiaj udało mu się wyprzedzić Captain Marvel ($426,8 mln). Natomiast jeszcze przed weekendem do granicy $400 mln dobiło Toy Story 4, które już lada dzień wyprzedzi Toy Story 3 ($415 mln) i stanie się najbardziej dochodową częścią tej serii na rynku amerykańskich.

Największy spadek w pierwszej dziesiątce zaliczyła jedyna nowość poprzedniego weekendu, czyli Once Upon a Time in Hollywood. Film Tarantino spisał się jednak mimo wszystko całkiem nieźle i zarobił jeszcze $20 mln. Po 10 dniach wyświetlania na jego koncie znajduje się $78,8 mln. Nowość spisuje się nadal podobnie do Inglourious Basterds, które po otwarciu na poziomie $38,1 mln zaliczyło spadek rzędu 49% i zarobiło $19,3 mln, a po drugim weekendzie posiadało na koncie $73 mln. Wydaje się więc, że Once Upon a Time in Hollywood może liczyć na nieco ponad $120 mln w rozrachunku końcowym.

Kolejną ekspansję przeszło The Farewell. Komediodramat jest największym art house’owym przebojem lata. Podczas tego weekendu film ten zarobił $2,4 mln w 409 kinach (+274 kina), co pozwoliło mu zająć siódme miejsce weekendowego zestawienia. W tej chwili na koncie oscarowego kandydata znajduje się $6,8 mln.

Najważniejszą nowością w limitowanej dystrybucji jest Luce. Film z pogranicza dramatu i thrillera, którego światowa premiera miała miejsce na tegorocznym Sundance Film Festival w styczniu, zebrał świetne recenzje (94% na Rottem Tomatoes) i zarobił dobre $132 tys. w pięciu kinach. Taki wynik daje mu najwyższą w tym tygodniu średnią na kino: $26,6 tys.

Więcej szczegółów na Box Office Mojo.

Pierwsza dziesiątka:

Premiery następnego weekendu: familijny Dora and the Lost City of Gold, horror Scary Stories to Tell in the Dark, dramat The Art of Racing in the Rain, kryminał The Kitchen oraz dramat sportowy Brian Banks.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.