W ten weekend dojdzie do bezpośredniego pojedynku dwóch polskich komedii romantycznych, które są osadzone w realiach Świąt Bożego Narodzenia. To pierwsza taka sytuacja w listopadzie, bowiem w poprzednich latach nikt nie odważył się rzucić rękawic żadnej części „Listów Do M.”

Na pierwszy rzut oka, kiedy się ogląda zwiastun „Miłość Jest Wszystkim”, a zanim pojawi się tytuł, można odnieść wrażenie, że oto zapowiedź „Listów Do M. 4”. Pewnie też na podobne skojarzenia oraz wynik w kinach liczyli producenci. Jednak pomysł, aby wystawić tę premierę tylko dwa tygodnie po „Planecie Singli 2”, był chybiony, o czym pisałem już we wrześniu w prognozie na jesień. Wystarczyło odczekać dwa tygodnie i wypuścić ten tytuł w Mikołajki. Film ze Stuhrem jest w końcu sequelem z dobrą podbudową widowni, która zdążyła już polubić postaci w niej występujące. Oryginalny pomysł w tak krótkim odstępie czasu nie ma szans na lepszy bądź taki sam wynik. Zdają się to potwierdzać wczorajsze rezerwacje. Wygląda na to, że może to być trzecia część tego, co zebrała premiera sprzed dwóch tygodni. Prognozuję 150 tys. widzów i możliwe pierwsze miejsce.

„Planeta Singli 2” straciła dużo kin, ale niewykluczone, że przetrwa trzeci weekend na pierwszym miejscu. Chyba, że widownia spadnie o ponad 50%. Jak widać w tabelce poniżej blisko siebie powinny znaleźć się trzy czołowe tytuły. Możliwe, że w myśl powiedzenia „gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta”, to właśnie „Fantastyczne Zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda” wydrze pierwsze miejsce, dwóm zabierającym sobie widownię polskim produkcjom.

Mocno powinien trzymać się „Bohemian Rhapsody”, który w ten weekend nie tylko nie straci kin, ale zyska około 10 sztuk. To z pewnością pomoże mu w drodze do miliona widzów. Jedyne co może mu w tym przeszkodzić, to premiera „Narodzin Gwiazdy”, na które Polacy czekają od początku października. Opromieniony wieloma sukcesami tytuł może wystartować bardzo mocno, ale o tym za tydzień.

Nowością w kinach  jest „Creed II”. Druga część wchodzi u nas bez poślizgu. Pierwsza weszła w styczniu w małej ilości kopii, bo tylko 65 sztuk. Mało tego, mimo tylko 15% spadku w drugi weekend, film stracił większość kin tydzień później i nie zdołał zebrać nawet 100 tys. widzów, a miał ku temu zadatki. Jednak część sieciówek nadal nie dostrzega tkwiącego w tym tytule potencjału. Nie wyświetla go w ogóle 13 Multikin i około połowa Heliosów. W niektórych kinach rezerwacje na film z Michaelem B. Jordanem, były niemal na równi z „Miłość Jest Wszystkim”, mimo trzy-czterokrotnie mniejszej ilości seansów. Tym razem ilość kopii jest jednak większa, bo prawie 110 kin, co powinno skończyć się na otwarciu pomiędzy 40-50 tys. widzów.

Większość kin wolała zagrać kolejną z miliona animacji na naszym rynku, czyli „Misja Yeti”. Ta mimo dużo większej ilości kopii niż dramat bokserski, nie zrobi z nich większego pożytku. Jej wynik prognozuję na 27 tys. Maksymalnie będzie może 30 tys. widzów. Niedługo Mikołajki więc ogólna widownia może przekroczy 100 tys. widzów, wtedy jednak w kinach będzie królował zielony stwór „Grinch”.

W weekend w kinach zasiądzie około 750 tys. widzów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.