Tak jak w przypadku wielu świąteczno-noworocznych weekendów, tak i tym razem widzowie tłumnie ruszyli do kin, co przełożyło się na niskie spadki, a w kilku przypadkach wzrosty frekwencji na poszczególnych filmach.

Pierwsze miejsce w zestawieniu obronił lider poprzedniego rankingu – Star Wars: The Rise of Skywalker, który zarobił $94,3 mln (co stanowi kwotę o 43% niższą od wyniku otwarcia). To dość mały spadek, który pozwolił odrobić część strat w wyścigu z The Last Jedi – obecnie Epizod IX sprzedaje się o 5% słabiej od swojego poprzednika. Najlepsze rynki to: UK – $51,4 mln, Niemcy – $44,1 mln, Francja – $34,7 mln, Japonia – $29,2 mln, Australia – $21,2 mln. Łącznie na koncie ostatniej części sagi Skywalkerów znajduje się już $363 mln, a dodając podobną kwotę z Ameryki ($361 mln), globalne wpływy wynoszą $724 mln. Przed The Rise of Skywalker premiera w Korei i Wietnamie. Kraje te wprawdzie nie dołożą zapewne zbyt dużo do ogólnego wyniku filmu, jednak wydaje się, że trzeci miliard (właściwie czwarty licząc dwa miliardy dla The Force Awakens) najnowszej trylogii jest tylko kwestią czasu.

Dzielnie o widza walczy Jumanji : The Next Level. Kontynuacja hitu z 2017 roku zanotowała prawie 100% wzrost wpływów w porównaniu z poprzednim weekendem i zarobiła $61,6 mln. Tak wysoki wzrost był związany nie tylko ze świetnym startem w Australii – $9,6 mln i Włoszech – $6,7 mln (obydwa wyniki o 40% lepsze niż w przypadku Welcome to the Jungle), ale także ze wzrostami lub bardzo niskimi spadkami w krajach, gdzie film wystartował wcześniej: Francja, Niemcy (+33%), UK (+20%), Holandia (+68%), Szwecja (+45%). Łączne wpływy z zagranicy wynoszą już $296 mln, a wraz z Ameryką film zbliża się do granicy pół miliarda przychodów – $471,5 mln. Wyniku „jedynki” ($557 mln i $962 mln) raczej nie pobije, ale $700-$750 mln jest jak najbardziej w zasięgu. Dodam, że najlepsze rynki to: Chiny – $41 mln, UK – $27,9 mln, Francja – $18,3 mln, Rosja – $14,6 mln, Indonezja – $14,4 mln.

Frozen 2 pewnie zmierza po koronę dla najbardziej dochodowej animacji wszech czasów. Weekendowe wpływy wyniosły $42,2 mln i podobnie jak w przypadku Jumanji stało się to nie tylko za sprawą świetnych wyników zanotowanych na nowych rynkach – najlepsze otwarcie w historii w Danii ($4,9 mln) i Norwegii ($4,3 mln), ale także za sprawią wzrostów lub niskich spadków frekwencji na w pozostałych krajach – Włochy (+58%), Niemcy (+30%), Francja (+20%), Japonia (+2%), UK (-3%). Obecnie na koncie animacji jest $796 mln, a wraz z wpływami z Ameryki $1,217 mld, co jest trzecim najlepszym wynikiem filmu animowanego w historii. Przed Frozen 2 jest już tylko Incredibles 2 ($1,242 mld) i Frozen – $1,272 mld. Mając na uwadze, że „dwójka” czeka jeszcze na premierę w Brazylii i Argentynie, można sądzić, że w rozrachunku końcowym animacja zbliży się do pułapu $1,4 – $1,5 mld, co dałoby miejsce blisko pierwszej dziesiątki w box office wszech czasów (bez podziału na kategorie „wagowe” ;)).

Spies in Disguise i Cats to dwie najwyżej notowane nowości (choć „kociaki” wystartowały w UK już tydzień temu). Pierwsza z nich, animacja przejętego przez Disneya studia Fox, pojawiła się w 32 krajach zarabiając $16 mln. Obraz najlepiej poradził sobie w: Meksyku – $2,3 mln, Francji – $2,2 mln i UK – $1,9 mln. Przed produkcją premiery m.in. w Rosji, Australii i Chinach. Z kolei musical Cats zarobił w weekend $13,6 mln dzięki czemu łączne przychody produkcji wynoszą $20,6 mln ($38,4 mln wraz z Ameryką). Obraz najchętniej oglądają widzowie w UK, gdzie przychody z biletów zbliżają się do $10 mln (obecnie $9,4 mln). Zaskakująco dobrze film wystartował w Korei, gdzie zarobił $5 mln, co jest lepszym wynikiem niż te osiągane przez A Star Is Born czy Rocketman. Czy uda się dobić do „setki” w globalnym box office?


Źródło: ComScore.com, Deadline.com, BoxOfficeMojo.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.