Chiński box office ostatnio przyzwyczaił nas i trochę rozpieścił wysokimi wynikami amerykańskich filmów, które często ratował przed klapą. Jednak ostatnie dwa miesiące pokazują, że nie jest to regułą.

Równo z premierą w Ameryce pojawił się w chińskich kinach „The Nutcracker And The Four Realms”. Jak raportowaliśmy rano, u siebie zarobi około $20 mln w pierwszy weekend, co będzie się równało ze sporą klapą. Chiny jednak nie dadzą producentom powodów do radości. Do soboty bowiem zarobił tylko $8,4 mln, co powinno się przełożyć na $12-13 mln w cały weekend. Nie uda się więc przebić nawet niezbyt wysokich zarobków w amerykańskich kinach, co w ostatnich czasach może nie stało się regułą, ale coraz częstszym zjawiskiem, które już mało kogo dziwiło. W tym roku w przypadku następujących filmów przychody z chińskich kin były wyższe niż w Ameryce:

  • Ready Player One – Chiny $218,5 mln/ Ameryka $137 mln
  • Rampage – Chiny $156,4 mln / Ameryka $99,3 mln
  • The Meg – Chiny $153 mln / Ameryka $143 mln
  • Pacific Rim: Uprising – Chiny $99,5 mln / Ameryka $59,6 mln
  • Skyscraper – Chiny $98,4 mln / Ameryka $67,8 mln
  • Tomb Raider – Chiny $78,5 mln / Ameryka $57,4 mln

Oczywiście są tytuły, które wręcz przeciwnie, mimo sukcesu w Ameryce czy nawet na całym świecie, zarabiają mało w Chinach albo ich zarobki są nieprzystające zupełnie do skali sukcesu i możliwości chińskich widzów. Tu można wymienić takie filmy jak:

  • Black Panther – Chiny $105,1 mln/ Ameryka $700 mln
  • Jumanji: Welcome To The Jungle – Chiny $77,9 mln / Ameryka $404,5 mln
  • Incredibles 2 – Chiny $51,5 mln / Ameryka $608 mln
  • Star Wars: The Last Jedi – Chiny $42,6 mln / Ameryka $620,2 mln
  • A Quiet Place – Chiny $34,4 mln / Ameryka $188 mln
  • Hotel Transylvania 3 : Summer Vacation – Chiny $32,2 mln / Ameryka $167,3 mln

Ostatnim filmem z Hollywood, który zarobił w Chinach bardzo duże pieniądze było „Mission Impossible: Fallout” ($181,2 mln) z premierą 31 sierpnia. Jak widać z powyższego zestawienia, Chińczycy lubią głównie amerykańskie kino akcji, zwłaszcza takie, w których występują duże stwory, choć to oczywiście też nie jest regułą. W ten weekend pojawił się w państwie środka „Hurricane Heist”, który może nie zarabia wielkich pieniędzy – $4,1 mln w dwa dni – ale w kontekście amerykańskich zarobków, które wyniosły ogółem zaledwie $6,1 mln, jest to rezultat zapewne zadowalający producentów. Wynik amerykański zostanie pobity prawdopodobnie do końca weekendu i w tym wypadku Chiny będą dla tego filmu najlepszym rynkiem.

Całkowicie nietrafionym pomysłem było wprowadzenie „A House With a Clock On It Walls”, tylko dzień przed filmem Disneya, od 1 listopada bowiem zarobki tego tytułu wynoszą zaledwie $1,98 mln. Nie wiem, jaki geniusz wpadł na pomysł wprowadzenia dwóch filmów fantasy w tym samym czasie, zwłaszcza, że film z Jackiem Blackiem i Cate Blanchett, jest dostępny w kinach już od września.  Nie udała się też  za bardzo październikowa premiera filmu „Smallfoot”, która w 16 dni zarobiła tylko $9 mln. Faktem jest, że animacje na rynku chińskim nie są zbyt popularne, wystarczy spojrzeć na wynik „Incredibles 2”, a takie filmy jak „Zootopia” – $235,6 mln czy „Coco” – $189,2 mln, są wyłącznie wyjątkami.

Najlepszym wynikiem pośród amerykańskich filmów od czasu „Fallout”, może się pochwalić „The Predator”. Film sci-fi miał premierę zaledwie tydzień temu i zarobił do soboty $28,5 mln. Natomiast jego zarobki końcowe zatrzymają się zapewne przed barierą $40 mln. Filmy zachodnie są obecnie w odwrocie w Chinach. Owszem, nie są to być może tytuły gwarantujące wysokie zarobki, ale chińscy widzowie nie raz nas zaskakiwali swoimi wyborami przy kasach kinowych.

9 listopada w Chinach pojawi się „Venom”. Czy ten tytuł, który już odniósł wielki sukces na świecie, odmieni złą passę amerykańskiego kina? Na jakie zarobki stać symbionta w chińskich kinach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.