To był najsłabszy wielkanocny weekend od 2003 roku.

Od piątku do niedzieli sprzedano bilety na kwotę niespełna $111 mln. Taki wynik jest rezultatem braku naprawdę dużej nowości. Brak ten wynika z kolei przede wszystkim ze zbliżającej się premiery Avengers: Endgame. Studia nie chcą konkurować z gigantem Marvela, choć jak pokazuje wynik The Curse of La Llorona, odpowiednio przemyślana strategia marketingowa może być kluczem do sukcesu większego od spodziewanego, nawet w warunkach dalekich od optymalnych.

The Curse of La Llorona nie jest podobno powiązane z uniwersum wokół The Conjuring, choć takie wrażenie można było odnieść oglądając jego zwiastuny. Może wynika to z tego, że producentami są osoby związane z serią stworzoną wokół filmów Jamesa Wana. Być może z tego powodu wynik jest także lepszy od spodziewanego otwarcia. Analitycy pisali o $17 mln, tymczasem film zarobił ostatecznie aż $26,5 mln. Duża w tym zasługa latynoamerykańskiej widowni, której procent na filmach grozy jest wyższy niż na innych produkcjach. Tym razem dodatkową zachętą było nawiązanie do meksykańskiej legendy o La Lloronie. Ostatecznie niemalże połowę widzów stanowili Latynosi, a 73% biletów sprzedano w gęsto zamieszkiwanych przez nich zachodnich i południowo-zachodnich regionach Stanów Zjednoczonych. Budżet filmu to tylko $9 mln.

W pierwszej dziesiątce znalazło się miejsce dla jeszcze jednej nowości, skierowanego do chrześcijańskiej widowni dramatu Breakthrough. Film, który w polskich kinach wyświetlany jest pod tytułem Przypływ wiary, wystartował już w środę, a przed weekendem zarobił $3,5 mln. Od piątku do niedzieli produkcja 20th Century Fox odnotowała przychody na poziomie $11,1 mln. To wynik na poziomie tego, który przed ośmioma laty w kwietniu zaliczył inny skierowany także do religijnych widzów dramat Soul Surfer: $10,6 mln. Ostatecznie na jego koncie znalazło się $43,8 mln. Wydaje się, że Breakthrough stać być może na podobny rezultat końcowy.

Poza pierwszą dziesiątką wystartował także tegoroczny film Disneynature, Penguins. Jego wpływy w 1815 kinach wyniosły jednak zaledwie $2,3 mln od piątku do niedzieli oraz $3,3 mln od środowej premiery. To najsłabsze otwarcie pośród wszystkich dotychczasowych dokumentów Disneya, które wprowadzane są do kin z okazji Dnia Ziemi. Do tej pory wszystkie przekroczyły w rozrachunku końcowym pułap $10 mln. Tym razem będzie to trudne do wykonania zadanie.

W limitowanej dystrybucji doszło do wysypu nowości, spośród których na największą uwagę zasługuje Under the Silver Lake, który w końcu trafił do amerykańskich kin. Film miał swoją światową premierą podczas zeszłorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes, a do polskich kin trafił pod koniec września. Podczas minionego weekendu zarobił on $40,2 tys. w 2 kinach, co dało mu najwyższą w tym tygodniu średnią na kino: 20,1 tys.

Jeszcze przed weekendem pułap $100 mln przekroczył Shazam!, który tym razem zaliczył niewielki, 29-procentowy spadek wpływów. W niedzielę na jego koncie znajdowało się w sumie $121,3 mln. Ekranizacji komiksu zabraknie ostatecznie czasu, żeby jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła przed premierą Avengers: Endgame. A jest to film, który mógłby sporo zyskać dzięki długom nogom. Czy uda się mu dobić do $150 mln?

Premiera najnowszego filmu MCU sprzyja jednak Captain Marvel. Wpływy tej produkcji wzrosły podczas minionego weekendu o ponad 5% do $9,1 mln. Wygląda na to, że sporo widzów postanowiło nadrobić zaległości przed następnym piątkiem. Według wczorajszych szacunków Disneya, przychody Captain Marvel z amerykańskich kin przekroczyły w niedzielę pułap $400 mln. To 34. film w historii, któremu udało się tego dokonać.

Skoro już mowa o ekranizacjach komiksu, to warto wspomnieć o Hellboyu, którego wpływy podczas drugiego weekendu zmalały o ponad 67% do $3,9 mln. Po 10 dniach wyświetlania kosztująca $50 mln produkcja posiada na swoim koncie tylko $19,7 mln.

Tymczasem po fatalnym otwarciu przed tygodniem animacja Missing Link zaliczyła niewielki, 26-procentowy spadek wpływów. Weekendowe wpływy wyniosły $4,4 mln, natomiast ogólne wzrosły do słabiutkich póki co $13 mln.

Więcej szczegółów znajdziecie na Box Office Mojo.

Pierwsza dziesiątka

Za tydzień nieoficjalnie rozpocznie się sezon letni w amerykańskich kinach, jako że premierę będzie miał prawdopodobnie największy przebój roku, Avengers: Endgame.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.