Mimo wyższego niż się spodziewano spadku Avengers: Endgame przekroczył pułap $700 mln. Przed nim tylko Avatar i Star Wars: The Force Awakens.

Wiele wskazuje na to, że uda się wyprzedzić tylko jeszcze film Camerona. Podczas trzeciego weekendu wyświetlania wpływy Avengers: Endgame wyniosły $63,1 mln. To czwarty najlepszy wynik w historii odnotowany przez film podczas trzeciego weekendu, nieco lepszy od tego, który odnotowało Infinity War ($62,1 mln). To dobrze obrazuje, jak spory frontloaderem w porównaniu do swojego poprzednika Endgame jest. Spadek wyniósł tym razem aż 57%. Niewiele brakowało, żeby jedna z nowości wyprzedziła film MCU w weekendowym zestawieniu.

Czwarta część Avengers jest teraz najbardziej dochodowym filmem superhero w historii amerykańskich kin. Przez nieco ponad rok tytuł ten należał do Black Panther ($700,1 mln). Jeżeli chodzi o wynik końcowy Endgame, to na jego konto wpłynie nie więcej niż to, co po trzecim weekendzie zarobiło Infinity War, czyli $130 mln. To oznacza, że wynik końcowy najnowszego filmu MCU powinien zamknąć się w kwocie $850 mln.

Zgodnie z ostatnimi prognozami spisał się Detective Pikachu. Podczas premierowego weekendu jego wpływy wyniosły $58 mln. Oznacza to nie tylko najlepszy wynik otwarcia dla ekranizacji gry w historii (dotychczasowy rekord należał do Lara Croft: Tomb Raider z 2001 roku i wynosił $47,7 mln), ale także szósty najlepszy start wszech czasów poza pierwszym miejscem weekendowego zestawienia. Ciężko na ten moment określić, jak pierwszy aktorski film o Pokemonach będzie spisywał się w kolejnych tygodniach. Oceny widzów są wysokie (A- na CinemaScore), pierwszy mocny konkurent w postaci Aladyna pojawi się dopiero za dwa tygodnie, jednak pierwszy weekend (a raczej stosunek przychodów z pokazów przedpremierowych do całego weekendu) pokazał, że produkcja Warner Bros. sprzedaje się bardziej jak typowa wysokobudżetowa produkcja dla dorosłych niż film familijny z kategorią wiekową PG.

Pozostałe nowości nie odegrały większej roli. Zgodnie z oczekiwaniami sprzedała się komedia The Hustle, która mimo bardzo słabych recenzji (16% na Rotten Tomatoes) zarobiła $13,5 mln. Film z Anne Hathaway i Rebel Wilson skorzystał na Dniu Matki, który obchodzony jest obchodzony w Ameryce dzisiaj. Według szacunków wpływy w niedzielę wzrosły o 20% względem soboty.

Wzrost w niedzielę zaliczyła także inna nowość weekendu, Poms. Jest to produkcja skierowana do starszej widowni. Aż 63% wszystkich widzów stanowiły kobiety powyżej 25. roku życia. Film z Diane Keaton nie zdołał zatem powtórzyć sukcesu Book Club, czyli innej produkcji z tą aktorką, którzy wystartował przed rokiem podczas weekendu z Dniem Matki z wynikiem $13,6 mln i zarobił w sumie $68,6 mln. Poms zarobiło na otwarcie $5,1 mln, a to wynik znacznie poniżej oczekiwań. W prognozach dawano mu $8-10 mln.

Poniżej oczekiwań spisał się także Tolkien. W 1495 kinach wpływy wyniosły zaledwie $2,2 mln. Taki szeroki start filmu Fox Searchlight może wskazywać na to, że celem było zarobienie jak największej ilości pieniędzy, jak najszybciej się da. Dzieje się tak często w sytuacjach, gdy produkcja, której sukces jest w dużej mierze zależny od opinii krytyków, nie zbiera dobrych recenzji. Tym razem jest podobnie. Na Rotten Tomatoes zaledwie połowa z nich jest pozytywna.

W limitowanej dystrybucji najlepiej spisuje się dokument The Biggest Little Farm, który w pięciu kinach zarobił $101 tys, co daje mu najwyższą podczas tego weekendu średnią na kino. Poniżej cudowny zwiastun tego filmu:

Więcej szczegółów znajdziecie na Box Office Mojo.

Pierwsza dziesiątka:

Premiery następnego weekendu: John Wick: Chapter 3 – Parabellum, A Dog’s Journey, The Sun is Also a Star.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.