Choć do Bożego Narodzenia zostały jeszcze dwa miesiące, wraz z tym weekendem w amerykańskich kinach rozpoczyna się tzw. Holiday Season, czyli okres świąteczny. Dzisiaj do kin trafiają trzy duże nowości, ale zwycięzcą weekendu może być tylko jeden z nich.

Wszystko wskazuje na to, że będzie nim „Bohemian Rhapsody„, muzyczny film poświęcony grupie Queen, a w szczególności jej frontmanowi, Freddiemu Mercury. Wyniki w przedsprzedaży na Fandango są lepsze niż w przypadku „Mamma Mia: Here We Go Again”, czy nawet „A Star Is Born”, choć najnowsze prognozy ekspertów wskazują na otwarcie w okolicach $38-40 mln, czyli dokładnie między wynikami dwóch wspomnianych wcześniej muzycznych przebojów kinowych ($35 mln i $42,9 mln). Choć recenzje filmu Bryana Singera (tak, mimo że studio odsunęło go od tej produkcji, to on jest oficjalnym reżyserem „Bohemian Rhapsody”) nie są zbyt pozytywne, liczę na małą niespodziankę i nawet $48 mln podczas premierowego weekendu.

Drugą nowością jest widowisko fantasy Disneya, „The Nutcracker and the Four Realms„. Od jakiegoś czasu także nad tą produkcją wiszą czarne chmury. Najpierw pojawiły się pewne problemy podczas produkcji, co skutkowało – podobnie jak w przypadku „Bohemian Rhapsody” – zaangażowaniem drugiego reżysera. Tym razem jednak obaj panowie, którzy pracowali nad filmem (pierwotnie Lasse Hallström, a następnie Joe Johnston) zostali uznani za reżyserów tego filmu. Niestety najwyraźniej nie poprawiło to sytuacji. Zwiastuny nie cieszyły się zbyt dużą popularnością, a pierwsze prognozy wskazywały na wynik zbliżony do osiągniętego przez jedną z największych porażek Disneya w ostatnich latach, „Alice Through The Looking Glass” ($77 mln w Ameryce przy budżecie rzędu $170 mln). Byłaby to trzecia finansowa wtopa Disneya w tym roku po „A Wrinkle in Time” oraz „Solo: A Star Wars Story”. W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, że także trzy najbardziej dochodowe filmy tego roku w amerykańskich kinach wywodzą się z tego studia.

Wracając do tematu premiery – wiele wskazuje na wynik otwarcia w okolicach $20 mln, co dla filmu kosztującego $133 mln (za the-numbers.com) byłoby fatalnym startem. Do prawdopodobnej porażki finansowej dochodzi także porażka artystyczna. Film ma póki co 34% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Moja prognoza jest jednak nieco bardziej optymistyczna i zakłada otwarcie nieco powyżej $25 mln.

Do kin trafi także najnowszy film Tylera Perry’ego, „Nobody’s Fool„. Jest to pierwsza komedia tego reżysera z kategorią wiekową „R”. W roli głównej występuje popularna w ostatnim czasie Tiffany Haddish. Najświeższe prognozy wskazują na wynik otwarcia w okolicach $15 mln, co oznaczałoby start poniżej średniej jeżeli chodzi o rezultaty z premierowych weekendów filmów Perry’ego ($21,8 mln). Wiele wskazuje na to, że „Nobody’s Fool” powalczy z „Halloween” o trzecią lokatę w weekendowym zestawieniu.

W związku z premierą muzycznego „Bohemian Rhapsody”, większy niż podczas ostatnich weekendów spadek wpływów może dotknąć „A Star Is Born”. Widownia obu filmów będzie się prawdopodobnie w dużej części pokrywała.

Poza tym dojdzie do dwóch sporych ekspansji (do odpowiednio około 350 i 250 kin). Wygląda jednak na to, że zarówno „Beautiful Boy”, jak i „Suspiria”, który podczas minionego weekendu osiągnął najlepszą średnią na kino w tym roku, nie wejdą do TOP10 weekendu. W limitowanej dystrybucji najważniejszymi nowościami będą „Boy Erased” oraz „A Private War”.

TOP 5:

  1. Bohemian Rhapsody – $48 mln
  2. The Nutcracker and the Four Realms – $26,5 mln
  3. Nobody’s Fool – $14 mln
  4. Halloween – $12,5 mln (-60%) / $152,5 mln
  5. A Star Is Born – $8,6 mln (-38,5%) / $163 mln

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.