Po zdobyciu trzech Oscarów, w tym dla najlepszego filmu roku, dystrybucja „Green Book” została rozszerzona do 2641 kin (z 1253 przed tygodniem), co wiązało się z 121-procentowym wzrostem wpływów i powrotem do pierwszej dziesiątki weekendowego zestawienia. Jednak dopiero teraz, podczas 16. weekendu wyświetlania, udało się wskoczyć do pierwszej piątki.

Przynajmniej na to wskazują szacunki studia, według których „Green Book” zarobił tym razem $4,71 mln. Jednak tuż za nim znalazły się „Fighting with My Family„, „Isn’t It Romantic” oraz nowość „Greta„. Ich wpływy wyniosły odpowiednio $4,69 mln, $4,65 mln oraz $4,59 mln. Istnieje więc szansa, że po pojawieniu się ostatecznym wyników weekendowych któryś z nich wyprzedzi zdobywcę Oscara. Ten zarobił do tej pory $75,9 mln. To duży sukces produkcji, której budżet wyniósł $23 mln.

Pierwsze miejsce w weekendowym zestawieniu zachowało „How to Train Your Dragon 3: The Hidden World„, choć jeszcze wczoraj wydawało się, że przegra pojedynek z nowością od Tylera Perry’ego. Animacja DreamWorks zarobiła w piątek $6,5 mln, co mogło wskazywać na weekendowy rezultat nieprzekraczający $25 mln. Tymczasem w sobotę wzrost wpływów wyniósł aż 120%, co przełożyło się ostatecznie na (zgodne z przedweekendowymi oczekiwaniami) $30 mln podczas drugiego weekendu wyświetlania. Po 10 dniach na koncie produkcji znajduje się $97,7 mln. To wyższa kwota od tej, która w tej chwili znajduje się na koncie granego o dwa tygodnie dłużej „The LEGO Movie 2: The Second Part„. Ten zarobił tym razem $6,6 mln, co daje w sumie $91,7 mln. Uda się mu więc ostatecznie, choć nieznacznie, przekroczyć pułap $100 mln. Jest to duże rozczarowanie.

Pułapu tego nie przekroczy już na pewno „Alita: Battle Angel„. Widowisko sci-fi zarobiło podczas trzeciego weekendu wyświetlania $7 mln (-43%). Od premiery na konto tego filmu wpłynęło $72,2 mln. Tymczasem globalnie wpływy przekroczyły właśnie pułap $350 mln, mimo dużego spadku w chińskich kinach.

Drugą, poza „Gertą„, nowością w szerokiej dystrybucji był wspomniany wcześniej film w reżyserii Tylera Perry’ego, „A Madea Family Funeral„. Sprzedał się on powyżej oczekiwań ($20-25 mln), zarabiając niemalże $27,1 mln. To wynik nieco lepszy od średniego rezultatu otwarć filmów o Madei ($26,2 mln).

W limitowanej dystrybucji pojawiło się kilka nowości. Największe wpływy wygenerował dokument „Apollo 11„, który w 120 IMAXach zarobił $1,65 mln. Film ten będzie wyświetlany w amerykańskich kinach jednak tylko do czwartku włącznie.

Najwyższą średnią na kino podczas tego weekendu może pochwalić się film Gaspara Noe, który w polskich kinach był wyświetlany już kilka miesięcy temu. Mowa o „Climax„. W pięciu kinach wpływy wyniosły niemalże $122 tys., co daje średnią na kino rzędu $24,3 tys.

Jeżeli chodzi o oscarowych zwycięzców, to nie tylko „Green Book” otrzymał kolejne wsparcie od swojego dystrybutora. Dystrybucja zwycięzcy Oscara za najlepszy pełnometrażowy film animowany, czyli „Spider-Man: Into the Spider-Verse” została poszerzona o 1661 kin (do 2404), co skutkowało wzrostem wpływów o 138% (do $2,1 mln). W sumie na koncie tej animacji znajduje się już $187,4 mln. Być może uda jej się doczołgać do pułapu $200 mln, do którego podczas tego weekendu dobiła inna animacja, która również była nominowana do Oscara, „Ralph Breaks the Internet„.

Tymczasem po kolejnym wzroście wpływów (+56%) zdobywca aż czterech Oscarów, „Bohemian Rhapsody„, wyprzedził „Solo: A Star Wars Story” ($213,8 mln) i wskoczył do pierwszej dziesiątki najbardziej dochodowych premier 2018 roku. Podczas tego weekendu wpływy wyniosły niemalże milion dolarów ($975 tys.). Natomiast ogóle wpływy wzrosły do $214,5 mln.

Przed tygodniem wydawało się, że właśnie „Bohemian Rhapsody” będzie ostatecznie zamykało TOP 10 największych przebojów 2018 roku w amerykańskich kinach, jednak teraz nie jest to takie oczywiste. Po zdobyciu jednego Oscara również „A Star is Born” otrzymało wsparcie swojego dystrybutora. W tym przypadku nie chodzi jedynie o zwykłe rozszerzenie dystrybucji. W piątek do kin trafiła nowa, wzbogacona o dodatkowe 12 minut wersja reżyserskiego debiutu Bradleya Coopera. Wzrost wpływów wyniósł prawie 210% względem poprzedniego weekendu, co oznacza $1,9 mln od piątku do niedzieli oraz $212,9 mln w sumue. Ostatecznie uda się zatem wyprzedzić zarówno „Venoma” ($213,5 mln), z którym „A Star Is Born” startowało podczas tego samego weekendu na początku października, a także wspomniane wcześniej „Solo: A Star Wars Story„. Jest jednak także opcja, że oba filmu muzyczne znajdą się w pierwszej dziesiątce. Ich wpływy musiałyby jednak przekroczyć w rozrachunku końcowym $216,6 mln zarobione przez „Ant-Man and the Wasp„.

Więcej szczegółów znajdziecie na Box Office Mojo.

Pierwsza dziesiątka:

Premiery następnego weekendu: Czy w końcu doczekamy się pierwszego box office’owego wydarzenia z prawdziwego zdarzenia? W piątek do kin trafi bowiem „Captain Marvel„.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.